madziulec
21.07.07, 19:20
Napewno wiekszosci kotow forumowych upaly daja sie we znaki.
Panna Paszczak jako kot dlugowlosy, pers jest na te upaly narazona strasznie.
Okropnie mi jej szkoda jak widze, gdy wlasciwie ozywia sie rano i poznym wieczorem, dnie cale przesiadujac w lazience, z sypialni (dopoki nie swieci tam slonce), w przedpokoju na terakocie...
Co dziwne - zaczela sporo tez jesc.
Jak radzicie sobie z upalami?