Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy!

20.08.07, 19:10
O kotkach p. Bolesława są wątki na odilandzie tinyurl.com/yo4osy i tinyurl.com/ypa8cz W czwartek p. Bolesław zmarł. Bez opieki został 1 ok. 3 miesięczny buro-biały kotek, 3 kotki poniżej roku, kilkuletni czarno-biały kocurek, 2-3 też kilkuletnie koty (nie wiem, jakie mają kolorki). Rodzina p. Bolesława chyba liczy, że koty same się rozejdą, dokarmia je ktoś z sąsiadów. Koty mieszkają w Wiązownej koło Warszawy. Na razie nic więcej nie wiem, czekam na dalsze wieści od Grzegorza (założyciel wątku na odilandzie, znajomy p. Bolesława). Jak będę miała więcej info o kotach, wystawię je na Allegro, dam ogłoszenia na Dwukropku itp. Pomoc w znalezieniu domków bardzo potrzebna!!!
    • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 21.08.07, 11:07
      Tel. do córki p. Bolesława 22 8100486 - ona będzie pod nim do piątku, potem będzie jego syn. Dowiedziałam się też, że te 3 młode kotki są bure. Może ktoś chce się dokocić?
      • nioma Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 21.08.07, 12:33
        jesli bedzie bardzo dramatycznie postaram sie przekonac osobistego
        chlopa na dokocenie, za dwa dni bedzie tez w wawie moja mama - moze
        ja przekonam, nie obiecuje ale postaram sie
        • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 21.08.07, 12:51
          Dzięki! Ciężko powiedzieć, co będzie - rodzina nie ma teraz głowy do kotów, córka p. Bolesława mieszka we Francji i przyjechała tylko na pogrzeb i żeby uporządkowac sprawy majątkowe, syn jakoś się kotami nie przejmuje, nie wiem jak długo sąsiedzi będa je dokarmiać - w razie czego dam Grzegorzowi pieniądze, niech kupi karmę i da sąsiadom.
          • nioma Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 21.08.07, 13:08
            mam dorosla kilkuletnia kotke, nie wiem jakby zareagowala na
            dokocenie i czy lepiej by potraktowala dziewczynke czy chlopca.
            wstepnie gadam w domu od wczoraj mojemu facetowi ze moglibysmy dac
            dom drugiemu kotu itd.
            jak juz wspominalam w watku o innym kocie, przyjezdza moja mama
            ktora chcialaby miec kota, postaram sie ja przekonac
            jestem tez gotowa wspomoc finansowa zakup karmy
            na razie wiecej nie moge zrobic
            • misia007 Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 21.08.07, 13:17
              Nioma dokocic sie zawsze warto.Koty w ilości wiekszej niz jeden to naprawde
              ogromna atrakcja dla obserwujacych ich wzajemne uklady.Co do plci trudno
              powiedzieć, chyba to nie ma wiekszego znaczenia.Żeby Ci sie udało, trzymam kciuki .
              • nioma Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 21.08.07, 13:52
                Trzymaj koniecznie to moze mi sie uda przekonac polowke
                • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 21.08.07, 14:07
                  Też trzymam! Oby się udało!
    • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 25.08.07, 22:47
      Nowe wieści - wklejam, co mi Grzegorz napisał na Skype:
      "Byłem nakarmić koty. Zastałem tylko 4 kotki 3 dorosłe i jeden przestraszony maluszek. Niestety nikt ich nie karmi i nikt się nimi nie opiekuje. Wygrała koncepcja " że koty sobie bedą musiały poradzić" Najgorzej radzi sobie ostatni nie oddany kocurek ostatni z tej dziesiątki. Wyślę Ci zdjecia, mały kotek siedzi pod wielkim starym autobusem i nie udało mi sie go zwabic na wspólne jedzenie, zaniosłem mu jedzenie tam gdzie mieszka i udalo sie zrobic jakies słabe zdjecie, ale ten kotek jest juz na zdjeciach ktore Ci kiedyś wysłałem.Nie mam pojecia w jaki sposob go zlabac bo jest zupelnym dzikuskiem. Dorosły czarnobiały kotek tez słabo sobie radzi jest przepędzany i niedopuszczany do jedzenia przez pozostale kotki które są z jednej rodziny. On też potrzebuje pomocy Na pewno trzeba zabrać maluszka i dorosłego kotka (tego cz-b.) ktory zamieszkał tam rok temu i nie jest akceptowany przez pozostale zwłaszcza teraz kiedy jest za malo jedzenia" - ten czarno-biały jest megaprzytulasty! Grzegorz mówił, że się baardzo łasi.
      Mail i tel. do Grzegorza (teraz z nim należy się kontaktować w spr kotów) gretlandia (at) op.pl
      505 599 166 - najlepiej wysyłać smsy, bo Grzegorzowi telefon wysiada
      Pomocy!!! Poza daniem ogłoszeń w necie nie mogę za wiele zdziałać - mieszkam w Kraku, w Wawie będę może za 2 tyg. i tylko na weekend
      • biljana Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 25.08.07, 23:02
        Moze ktos chce sie dokocic? Taki maluszek bylby jak znalazlsmile Poczytajcie watek
        Minerwy, jak milo wychowywac Maluszka kociego...
      • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 27.08.07, 12:33
        Sierota ze mnie, podałam złego maila do Grzegorza, powinno być gretlandia (at) o2.pl
    • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 26.08.07, 21:06
      tinyurl.com/2tl96j - jutro postaram się wkleić więcej fotek
    • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 27.08.07, 13:25
      Grzegorz mi napisał, że chyba najlepiej by było zabrać jak najszybciej tego malucha, zanim coś mu się stanie, albo zanim zdziczeje do reszty - potrzebny jest domek tymczasowy i pomoc w złapaniu - Grzegorz nie ma doświadczenia w łapaniu dzikusków...Przydałby się też tymczas dla tego nieakceptowanego krówka - on kiedyś był parę dni w mieszkaniu u Grzegorza i dobrze znosił pobyt.
      • misia007 Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 28.08.07, 10:52
        Moze ktos przygarnie te biedaki..
    • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 29.08.07, 12:51
      Maluch jest w domku tymczasowym - kontakt Karolina Kurzelewska 602643966
      Przydałaby się też pomoc w wieszaniu ogłoszeń w lecznicach w Wawie - ogłoszenie zaraz napiszę, ale mieszkam w Kraku i siłą rzeczy ich nie powieszę - jeśli ktoś mógłby pomóc, proszę o kontakt, podeślę ogłoszenie (1 str. bez zdjęć) na maila.
    • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 30.08.07, 21:31
      Grzegorz złapał czarno-białego miziaka, jest u niego, ale potrzebny jest tymczas (a najlepiej stały domek), bo Grzegorz nie może go zatrzymać - remont, przeprowadzka...
    • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 03.09.07, 10:17
      Powklejałam nowe fotki: tinyurl.com/23fgw6
      Czy są moze jeszcze jacyś warszawiacy chętni do wywieszenia ogłoszenia o tych kotkach u swojego weta?
    • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 11.09.07, 15:38
      Hop, hop! Kto chce się dokocić?
      • biljana Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 11.09.07, 17:49
        a jest jakis odzew w ogole? bo my powywieszalismy ogloszenia...
        • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 11.09.07, 22:03
          Grzegorz mi napisał, że nikt się nie odezwał. No i jeszcze okazało się, ze ten maluch to kotkawink
    • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 11:23
      Grzegorz musi wyjechać i nie ma co zrobić z krówkiem - nikt nawet nie zadzwonił
      z pytaniem o niego...Pomooocy!!!!
      • nioma Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 14:34
        na dlugo musi wyjechac?
        ile ta kocinka ma?
        w razie czego moge na troche wziac do siebie
        • nioma Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 14:36
          odezwij sie
          jestem z wawy
          • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 15:51
            Na razie nie wiem, na ile, jak tylko będę coś wiedziała, dam Ci znać. Z góry
            wielkie dzięki! Kocinka na 3-4 lata i jest baardzo miziasta.
            • nioma Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 17:02
              a czy jest przyzwyczajona do wychodzenia?
              ja mieszkam na IV pietrze i to niemozliwe
              pytam, bo moja kolezanka przygarnela kota ale przez dwa lata sie nie
              przyzwyczail - plakal, drapal a w koncu stal sie agresywny i musiala
              go oddac
              • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 19:29
                Kotek był wychodzący, ale całkiem dobrze znosi pobyt w mieszkaniu - już jest u Grzegorza od pewnego czasu i jakoś nie szaleje. Jeśli dalej możesz go przetrzymać (Grzegorz wyjeżdża na parę dni) wyślij mi na priva swój nr tel. Grzegorz do Ciebie zadzwoni. Namiary na Grzegorza: gretlandia@o2.pl
                505 599 166
                • nioma Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 20:52
                  wyslalam na gazetowego wiadomosc
                  • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 21:09
                    Odpisałam
                    • nioma Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 21:57
                      ja tez
                      sprawdz pilnie
                      przestraszyla mnie wiadomosc ze to pan a nie pani
                      mam kotke w domu przed sterylizacja
                      czy ten kotek jest kastrowany?
                      • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 22:20
                        Odpisałam - kocurek jest raczej na pewno niewykastrowanyuncertain
                        • nioma Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 22:25
                          cholera,
                          to nie moge pomoc - przepraszam, ale bylam pewna ze to kotka
                          musialam cos totalnie pokrecic
                          moja kocica dopiero czeka na zabieg - nie moge ryzykowac
                          strasznie mi glupio
                          • nioma Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 22:26
                            zasugerowalam sie tym fragmentem:

                            Grzegorz mi napisał, że nikt się nie odezwał. No i jeszcze okazało
                            się, ze ten maluch to kotkawink
                            • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 22:38
                              Ano tak, nie sprecyzowałam o którego kota z wątku mi chodzi://// Jest maluch, czy raczej maluszka i dorosły kocur.
                              • nioma Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 19.09.07, 22:45
                                moge sie czasowo zajac maluchem\
                                bez wzgledu na plec bo maluch to i tak niedojrzaly jest seksualnie
                                a duzym jak chlopak to nie moge
                                obydwa sa do zaopiekowania czy tylko starszy?
                                juz sie zakrecilam i nie wiem
                                • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 20.09.07, 07:32
                                  Obydwa potrzebują stałych domków, maluch jest w domku tymczasowym i może tam zostać do znalezienia domku stałego. Starszy jest u Grzegorza i na razie najbardziej potrzebuje opieki na czas wyjazdu Grzegorza.
                                  • nioma Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 20.09.07, 07:48
                                    sprobuje sie dowiedziec czegos wsrod znajomych - czy ktos moze wziac
                                    kota na troche
                                    a co do malej koteczki: napisz mi prosze ile ma, jak wyglada, czy
                                    korzysta z kuwety
                                    postaram popytac po wszystkich znajomych
                                    • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 20.09.07, 09:53
                                      Dzięki! Koteczka ma jakieś 4 miesiące, jest buro-biała, korzysta z kuwety,
                                      zdjęcia są tutaj: tinyurl.com/3be2xx - w moim poście z 12 września, jak
                                      chcesz mogę Ci je wysłać mailem, ale to dopiero wieczorem, jak wrócę z pracy.
                                      Kontakt do domku tymczasowego: p. Karolina tel. 602 643 966
    • katikot Re: Opiekun zmarł, koty bez opieki - pomocy! 21.10.07, 18:26
      Historii ciąg dalszy: czarno-biały kocurek dalej jest u Grzegorza i szuka domu - Grzegorz ma go niedługo wykastrować. Na działce zostały 3 kotki, w tym jedna kotka z 2 małymi...Sąsiad ma złapać towarzystwo i wysterylizować (oprócz tej z małymi - jeszcze karmi). Potrzebne będą domki dla maluchów (jak podrosną) i mamuśki - jest bardzo przymilna, towarzyska, garnie się do ludzi. Pomocy!!!
Pełna wersja