gripweed
10.09.07, 12:20
No właśnie - jak kotecek był mały (czyli miesiąc temu) i nie jadał
tych z puszki wynalazków, to było jeszcze OK, ale teraz troszkę mu
jedzie. Nie jest to fajne, zwłaszcza, że sypia w łózku na mojej
głowie i często nie wiem którą jego stronę mam właśnie przy nosie.
Dajemy mu od niedawna, kupione na wyczucie, jakieś chrupeczki ze
sklepu zoo, ale efektu raczej nie odczuwam. Proszę napiszcie co
można zrobić (no chyba, że pozostaje tylko to, o czym śpiewają
Kury: "Nie dyskredytuj mojej miłości, choć faktycznie cuchnie mi z
ust. Bo może zaznasz ze mną błogości, kiedy zaakceptujesz ten
wstrętny smród").