oxygen100
20.09.07, 18:54
Chodzi o Bipi. Jest prawie 4-letnia sterylizowana kotka, ale od
wczesnej mlodosci miala jeden dziwny zwyczaj. Gdy nikogo nie bylo w
domu ale nie tylko wtedy wynosila ze swego legowiska recznik i tak
wloczyla go po domu miauczac zalosnie. Robila tak tez np. z kapciami
czy malym kocykiem. Brala do pyszczka szla i miauuuuuu.
Raz zostalo to nagrane kamera gdy kot byl sam w domu i po prostu
serce peka jak sie to oglada. I teraz pytanie: czy Wasze koty tez
tak czasem robia? jak to interpretowac? o co kotu chodzi? teskni?
placze? nie mam pojecia