złamana łapa

22.09.07, 12:03
Witam smile
mój kot postanowił być wróblem i poleciał... niestety, lądowanie
okazało się być twarde, a skutek opłakany. Koto złamał tylną łapę,
kość udową z odłamami i przemieszczeniem. Już jest po operacji,
wszystko ładnie się goi, koto ma depresję, bo musi chodzić w
kołnierzu, zeby nie rozlizać rany... Jednak mam pytanie, kość
została zespolona śrubą, wet powiedział, że można ją zostawić
wewnątrz, ale on wolałby ją wyjąć za jakieś 10 tygodni. Mam
wrażenie, ze ów wet nieco mnie naciąga znając moją słąbość do kota.
Do chwili obecnej całość kociego latania kosztowała mnie 336 zł (6zł
obroża do kołnierza), stres, dużo łez... Nie uśmiecha mi się kolejne
krojenie kociej łapy i wszystko co jest z tym związane, nie uśmiecha
mi się też wydanie kolejnych pewnie dwóch stów. Czy mogę zostawić
kotu tą śrubę, czy lepiej jednak ją usunąć? Jak myślicie? Prosze o
poradę.
    • misia007 Re: złamana łapa 22.09.07, 12:48
      W tej sprawie to bym raczej polegala na zdaniu weta.kazdy przypadek jest inny i
      to lekarz, ktory operuje ma moim zdaniem głos decydujacy.Biedny kicius.
      • muraszka1 Re: złamana łapa 22.09.07, 13:57
        nie sadze by wet Ciebie naciagal i tak tanio wzial,
        koniecznie trzeba usunac te sruby,to przeciez obce cialo,
        a tak na marginesie,dlaczego doszlo do tego wypadku ?
        • mafilka Re: złamana łapa 22.09.07, 14:10
          Dlaczego? Mój kocur ma zwyczaj opalać się na parapecie okna, robi to
          od lat i jak do tej pory jego zewnętrzne podróże nie kończyły się
          tragicznie. Teraz po prostu skacząc nie wylądował na trawie, tylko
          na betonie, bo akurat tam zrobiła się kałuża, w której radośnie
          pluskały się wróble... Cóż, lat już nie te, no i kilogramów
          przybywa. Nieszczęśliwy wypadek i od teraz zakaz wyłażenia oknami...
          A wracając do śruby, dlaczego w takim razie wet wspomniał, ze można
          jej nie wyjmować? Tu nie chodzi o pieniądze, tu chodzi o to jak
          czuje się kot po narkozie, jaki jest nieszczęśliwy musząc łazić w
          kołnierzu i znowu na trzech łapach. A to nie jest kwestia dwóch dni,
          tylko dwóch tygodni w kołnierzu i kilku tygodni zarastania
          sierścią... Wolałabym po prostu mu tego zaoszczędzić, jeśli
          oczywiście taka śruba może zostać wewnątrz kości.
    • minerwamcg Re: złamana łapa 22.09.07, 14:03
      Jeżeli odejrzewasz, że Twój wet Cię naciąga, idź do innego. Ale
      decyzję o śrubie w łapce musi podjąć lekarz. Tylko on po zbadaniu
      kota będzie umiał ocenić, jak się zagoiło, i czy pozostawienie
      kawałka żelaza zaszkodzi, pomoże czy nie zrobi różnicy.
      • mafilka Re: złamana łapa 22.09.07, 14:13
        właśnie dlatego pytam, czy nie wiecie czy taka pozostawiona śruba
        zaszkodzi czy jest zupełnie obojętna. Popytam też innych weterynarzy.
        • muraszka1 Re: złamana łapa 22.09.07, 16:20
          zapytaj na forum weterynaria,
          sadze,ze tak samo u ludzi jak u zwierzat jest rozna tolerancja na
          metale,a te sruby stosowane u zwierzat nie sa chyba tytanowe
          • mafilka Re: złamana łapa 22.09.07, 17:11
            Bardzo dziękuję wszystkim smile Mist3 też...
        • minerwamcg Re: złamana łapa 22.09.07, 16:29
          Może być jeszcze ten problem, że ogólnie śruba jest ok i może
          zostać, a np. u Twojego kotka będzie musiała być wyjęta z jakiegoś
          powodu. To musi ocenić wet na miejscu.
          • mist3 Re: złamana łapa 22.09.07, 16:37
            ludziom też się zostawia śruby w wypadku skomplikowanego złamania, a potem
            trzeba je jakoś usunąć.
            A na marginesie - tyle razy była już mowa o tym że kot NIE zawsze spada na 4
            łapy i o konieczności zabezpieczania okien. Szkoda, że kolejny kot musiał się na
            własnej skórze przekonać, że tak to niestety bywa - 100 razy kot wyląduje na
            ziemi bez żadnych przeszkód, za 101. może stać się nieszczęście.
Pełna wersja