biljana
14.10.07, 18:47
Kociarnia była wczoraj na przeglądzie technicznym i szczepieniu u weta.
Zniosły bohatersko zaglądanie do paszczy, czyszczenie uszek, szczepienie i
nawet mierzenie temperatury.
Cyrk sie zaczął, gdy wet postanowił obciąć im paznokcie

Ło matko, co się działo

Majka warczała, płakała, nawet pańcie lekko ugryzła
w palec(!). Gucio warczał i prychał, robił grozne miny paszczą i w ogóle
udawał tygrysa.
I dlaczego to wszystko, no?
Bo one nie lubią jak ktoś dotyka ich łapek.
A już jak ktoś obcy brutalnie miętosi ich łapki, no niee, ta zniewaga krwi
wymaga
Wasze koty też mają obsesję swoich stópek?