Dodaj do ulubionych

Walczyłem z nocy z tygrysem;))

15.10.07, 07:54
Nieźle się nam tydzień zaczął... Ale od początku. Przemeblowaliśmy dzieciakom
pokój i łóżko w chwili obecnej stoi przy dwumetrowej szafie, która stanowi
azyl Gucia i stać tak musiwink No i dziś rano, dokładnie o 5.00 Gustaw
postanowił ewakuować się spod sufitu .... wprost na twarz mojego starszego,
śpiącego sobie niewinnie dziecięcia. Wrzask młodego, tupot przerażonego
kota... Zerwałam się z piernatów jak oszalała. Wojtas wygląda jak po kontakcie
z dziką bestiąwinkKontakt z kocimi pazurami, nawet najkrócej przyciętymi,
spadającymi z dwóch metrów musiał takie efekty przynieść. Oczywiście między
kotem a młodym już pełna zgoda. Ale już słyszę komentarze dziadków jak Wojtka
ze szkoły odbiorą. Syn mój, wiedząc, że gadanie będzie, bo dziadki za futrami,
delikatnie mówiąc, nie przepadają, mówi do mnie: "Wiesz Aniu, jak dziadek
zapyta co się stało, to nie powiem, że to Gucio, powiem, że walczyłem w nocy z
tygrysem" smile))
Pozdrawiam poniedziałkowosmile)
Obserwuj wątek
    • bianna Re: Walczyłem z nocy z tygrysem;)) 15.10.07, 14:22
      Hehe, a myślałam, że tylko ja mam takie nocne przeboje...
      Mamy teraz w domu remont i na razie wywaliliśmy drzwi pokojowe i ościeżnice. Mój
      mąż od początku kategorycznie zastrzegł, że kocia absolutnie nie ma prawa spać w
      naszym łóżku kiedy on w nim śpi. Jest to ostatnio bardzo utrudnione, bo nie mamy
      jak się przed nią zamknąć na noc. No i chłop wpadł na taki pomysł, że ustawi
      barykadę. I postawił w drzwiach dwie dechy i myślał biedak, że kot sobie z nimi
      nie poradzi...
      No i w nocy było wielkie bum. Kot tak długo skakał aż wskoczył na dechy do góry
      (nie są do samego sufitu) i z impetem je wywalił...
      No i oczywiście kocia cała szczęśliwa legła z nami na łóżku smile
    • minerwamcg Tygrys w nocy zwalczał nasze mieszkanie... 15.10.07, 14:27
      Hermionka jest grzecznym koteczkiem. Hermionka jest grzecznym koteczkiem.
      Hermionka jest grzecznym koteczkiem. Hermionka jest grzecznym koteczkiem.
      Hermionka jest grzecznym koteczkiem...

      Podobno jak się coś powtórzy sto tysięcy razy, to można w końcu w to uwierzyć...
      Bilans strat pewnej nocy:
      - zerwane zasłony
      - zrzucona z parapetu doniczka z taaaaaaakim chabaziem (na szczęście chabaź odporny)
      - obgryziony pęd naszego ślubnego bambusa (miałam w oczach zbrodnię)
      - obgryziona obwoluta "Opowieści z Narnii" (udusić!!!)
      - obgryzione wszystkie cztery rogi okładki "Bromba i inni po latach także",
      które dostałam na urodziny z dedykacją od autora!!!

      Nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć w domu wszystkich książek - jest ich za
      dużo... Kwiatki na parapecie mamy tylko dwa, ale oba już oberwały. Od biedy
      możemy się natomiast obejść bez zasłon.
      Teściowie wracają lada dzień. Jeśli się zgodzą wziąć małą, wywalą czorta po
      trzech dniach, a nas wydziedziczą. Dodam, że są to ludzie anielskiej
      cierpliwości, kochający zwierzęta.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka