Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :(

21.12.07, 13:15
Wyjeżdżam na święta i musiałam zostawić moją parkę w domu sad samą sad
i się martwię sad( Codziennie ktoś będzie do nich przychodził
nakarmić (niestety tylko na chwilę zapewne), ale to tylko raz na
dobę i na pewno zeżrą wszystko na raz, zwymiotują, Karmel dostanie
rozwolnienia, zeżrą coś czego nie powinny, umrą z nudów albo siebie
pozabijają, spadną na nie wszystkie możliwe kataklizmy, otworzą
sobie okno i wyjdą z szóstego piętra... aaaaaaa zwariuję!
Pocieszcie mnie proszę sad((
    • katikot Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 21.12.07, 13:17
      Spokojnie, pewnie prześpią całe świętasmile Uszy do góry, będzie dobrze!
      • hania261 Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 21.12.07, 13:31
        Nie martw sie moje przezyly prawie trzy tygodnie bez nas, a
        narzygane bylo, specjalnie w tym celu weszlo ktores na szafe, no i
        taki rzucik...
        • br0mba Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 21.12.07, 13:50
          są dwa, wiec nudzić się nie będą poza tym ktos ich bedzie codziennie odwiedzal,
          wiec sie nie martw smile za to jak wrocisz to im wynagrodzisz smile
          ja jak zostawilam mojego Grucha raz samego na dwa dni to tez mialam paranoje,
          ale nic mu sie nie stalo smile
    • yoma Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 21.12.07, 14:20
      Pocieszam smile A okno na łańcuch z kłódą...
    • minerwamcg Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 21.12.07, 14:42
      Też pocieszam. Pies zostawiony sam w domu jest nieszczęśliwy. Kot
      sam w domu ma święty spokój i idzie spać. A Ty masz w dodatku kotki
      dwa - więc będą dla siebie nawzajem inteligentnym towarzystwem.
      • malpeczka24 Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 21.12.07, 14:53
        Dlatego ja, zeby nie miec takich dzikich paranoi umieszczam koty w hotelu dla
        zwierząt. Dziś je właśnie odwożę, i tez mi zapewne będzie smutno w nocy bo nikt
        nie przyjdzie pomruczec....
        • misia007 Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 21.12.07, 15:17
          Pociesze cie z pewnoscią.Sama dogladam kotow znajomych podczas ich wyjazdow i
          NAPRAWDĘ nic im nie brakuje.Sa to koty wychodzace ale jak przychodze sa
          wszystkie tak jakby chcialy sie upewnic ,ze obsluga kuchenna bedzie.
        • basia_2804 Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 21.12.07, 23:18
          no wlasnie, ja tez zostawilam dzisiaj kotka u znajomych, wiem ze
          niczego mu nie zabraknie, jutro wyjezdzam, ale ta noc bedzie smutna,
          nic nie przykica do lozka, jakos tak cicho bez "mial", nic sie nie
          placze pod nogami. Kurcze, nigdy nie przypuszczalam ze tak sie mozna
          przywiazac do zwierzaka/ futerka sad Juz chce wracac !!!
    • alice_wakefield Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 22.12.07, 14:25
      Moje dwa zostały na tydzień wakacji same. Doglądał ich mój brat. Były całe,
      zdrowe, nawet niespecjalnie obrażone. Tylko brat miał tak dość moich codziennych
      telefonów, że koniec końców raz dziennie mi mms'a przysyłał, żeby dowieść że oba
      futra żyjąsmile)
      Będzie dobrze, zobaczysz. Co najwyżej fochem rzucą po Twoim powrocie.
      Udanego wyjazdusmile)
      • kena1 Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 22.12.07, 15:08
        Wszystkim bardzo dziękuję za słowa otuchy smile) Dzisiaj miałam pierwsze
        sprawozdanie z kociego frontu - oba futro żyją smile)
        Oby wytrwać do czwartku wink
        • salimis Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 22.12.07, 16:51
          Kochana,do czwartku to one pod twoją nieobecnośc nie jedną imprezkę sobie
          zrobią. ; P
          W myśl porzekadła:pani nie ma w domu to koty harcują : )
          • salimis Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 27.12.07, 13:29
            Witaj kena,i jak się spisaly twoje kociaki,były powody do obaw?
            : )
            • kena1 Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 27.12.07, 14:21
              Żyją wredoty małe smile) Upasły się obydwa nieziemsko, jakbym nie
              wiedziała, że obydwa sterylizowane, to pomyślałabym że Toffinek lada
              chwila się okoci, taka baryłka z niej się zrobiła. No, ale sama
              prosiłam "dokarmiaczy", żeby nie żałowali żarełka, więc teraz mam
              dwa spaślaczki smile
              Znalazłam tylko jednego pawika w sypialni, z obżarstwa pewnie któreś
              nie wytrzymało wink
              A jakie kochane obydwa rano były, nawet niedotykalska Toffi dała się
              pogłaskać smile
            • kena1 Re: Zostawiłam koty :( pocieszajcie mnie :( 27.12.07, 14:23
              Dziękuję wszystkim za słowa pocieszenia smile Pomagały smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja