barba50
23.12.07, 22:44
Nawoływałam o pomoc, domy tymczasowe dla kotów z działek w Łomiankach. Odzew
był - do Boliłapki została dostarczona karma i żwirek w dużych ilościach,
zebrała się również spora kwota pieniędzy, ale... Cały czas jest kwestia CO z
tymi bidami zrobić

(( Część wróci na działki, ta która nie rokuje dobrze w
kwestii adopcji, choć tam będzie im trudno przeżyć, ale nie ma innego wyjscia,
niestety

Część nadawałaby się do adopcji, ale do czasu znalezienia domów
trzeba te koty gdzieś przetrzymać... Wzięłam więc rude poranione cudo. Tym
razem jest to świadoma decyzja. No bo z zaduszkowymi kociętami to był czysty
przypadek. Po prostu na nie wlazłam /co prawda nie wiem ile ludzi wlazło na
nie i nie zrobiło NIC, nawet nie nakarmiło, ale to już inna para kaloszy/
Mam w technicznym rudego kocura
img135.imageshack.us/img135/855/rudyix6.jpg
Zdjęcie sprzed jakiś 10 dni, dziś nie wygląda tak dobrze, bo tak jak mój Gucio
ma na szyi ropień i dzisiaj był właśnie otwierany i czyszczony. Kotów z
łapanki na działkach w Łomiankach straszna ilość, ale to właśnie Rudasek nie
dawał mi spokoju. Nie mogłam go nie wziąć.
Ociera się o nogi, barankuje, mruczy, na ręce jeszcze nie za bardzo lubi być
brany /mam nadzieję dojdziemy i do tego, pewnie po wyleczeniu rany/. Zjadł
chrupek, kuwety jeszcze nie odwiedził. Zdjęcia będą jutro jak wróci aparat z
wyjazdu syna