I znowu jak co roku koci pojechali

12.04.08, 11:34
...na wieś, z teściami. Dobrze im, też bym sobie pojechała smile A u nas w domu
pusto, markotnie i bezkotnie. Nikt nie kwiczy pod drzwiami domagając się
wypuszczenia, nikt nie skacze po nas w nocy, wychodząc do pracy nie muszę
usuwać z odzieży zwałów białego futra, z łazienki nie odchodzą "upojne" wonie
po kociej wizycie na kuwecie... a i tak nam tych huncwotów brakuje.
W tym roku teściowie będą mieli dodatkową rozrywkę umysłową w postaci
Hermionki pierwszy raz na wsi smile Zobaczymy, jak się kocica zaaklimatyzuje. Na
razie przeżyła pierwsze spotkanie z Fredem i George'em - Freda zignorowała, na
George'a nasyczała okropnie. Złośnica z niej okropna. Ale śliczna jest... już
jej odrosło futerko po sterylce, jest nieduża, zgrabna, ma śliczne łapki i
całkiem kulisty łebek. I rzeczywiście, nadzieje teściów częściowo się spełniły
- gryzie o rząd wielkości mniej.
    • salimis Re: I znowu jak co roku koci pojechali 12.04.08, 13:51
      Ale przynajmniej kociaki mają wrazenia a nie monotonne życie w czterech
      ścianach.Pewnie wrócą zapchlone (jak to moje miały w zwyczaju)ale szczęśliwe. : )
      • minerwamcg Re: I znowu jak co roku koci pojechali 12.04.08, 14:15
        Zapchlone nawet nie, dostały przed wyjazdem jakieś doskórne paskudztwo przeciw
        pchłom i kleszczom, i przez lato jeszcze dostaną... Wrócą na pewno brudne smile
        białe i zanim się takie futrzysko doczyści i doliże po wylegiwaniu się np. w
        popiele po ognisku, będzie musiało potrwać smile))
        • salimis Re: I znowu jak co roku koci pojechali 12.04.08, 14:36
          Ja kiedys przed wyeksporotwaniem kotów na wieś dałam im kropelki na kark przeciw
          pchłom.Gdy wróciły po tygodniu to odpchlałam je jeszcze raz bo jeszcze troche a
          zaczęłyby skakać razem z pchłami.
          : )
Pełna wersja