Kotogość na Długi Weekend :)

01.05.08, 18:58
Na kilka dni mam dwa koty smile
Jak na razie omijają się z daleka, przy czym Luckot ma wyraźną
ochotę na zaznajomienie się, ale Dexkot skutecznie powstrzymuje go
syczeniem i warczeniem smile
Nie jestem tylko pewna, czy to właściwa konfiguracja - Gość łazi po
sofie, parapecie, materacyku Gospodarza, a Gospodarz żałośnie
miauczy pod łóżkiem... wink
A z nich dwóch to Gospodarz ma jeszcze jaja!
Szczegóły na dzidkotek.blox.pl
    • mbalasa Re: Kotogość na Długi Weekend :) 03.05.08, 11:50
      Wtrynilas gospodarzowi intruza na weekend i sie dziwisz... smile
      przybysz bada otoczenie, a z tego co piszesz to pewnie baba (brak
      jaj smile ), wiec wscibska i wszedzie nos wsadza z uwaga "acha, wiec
      to tutaj teraz mieszkam" winka gospodarza krew zalewa wink
      • the_dzidka Re: Kotogość na Długi Weekend :) 03.05.08, 21:50
        Nie baba, dziad, tyle że już odjajczony (napisałam, że gospodarz
        JESZCZE ma jaja). Mam z nimi krzyż pański, ale i sto pociech smile
        • anmanika Re: Kotogość na Długi Weekend :) 04.05.08, 16:19
          Przyszla do nas mala Mela w odwiedziny. Budyn zignorowal ja totalnie
          ale Mimcia to drgawek o malo nie dostala. Dlugo sie nie mogla
          uspokoic.
Pełna wersja