sanna-ho
23.05.08, 23:53
Urodziły się w styczniu, w piwnicy.
Mieszkają u mnie od marca.
Wprowadziły sie chore, głodne, słabiutkie i dzikie.
Już są zdrowe, silne, rozbrykane.
Oswajanie trwa.
Ich siostrzyczka już mieszka w nowym domku.
A chłopakami nikt się nie intersuje....
Są ogłaszani, ale NIKT, zupełnie nikt o nich nie pyta

((
Więc - może tu się ktoś zakocha?
Ja mam już trzy kotki-rezydentki, nie mam możliwości zatrzymania na stałe
jeszcze dwóch kotów...
A domków szukają:
Krówek - śliczny, elegancki kocurek w czarnym smokingu, z białym krawatem i
białym trójkątem na nosku, w białych skarpetkach. Ma lekko przedłużoną,
puchatą sierść i bursztynowe oczy o ciekawskim spojrzeniu. Wyrośnie raczej na
dużego kota.
Krówek jest nieśmiałym kotem – nie dopomina się o pieszczoty, trochę się boi
gwałtownych ruchów człowieka, ale wzięty na kolana pomrukuje z zadowolenia,
szuka kontaktu z człowiekiem, podstawia pyszczek do głaskania i chętnie się
przytula. Nieśmiałość powoli mija – przy odrobinie cierpliwości ze strony
opiekuna Krówek stanie się całkowitym przytulakiem. Nie przejawia żadnych
oznak agresji. Kiedy czuje się bezpiecznie, przez sen wystawia brzuszek i
pomrukuje. Jest ciekawski, chętnie się bawi piłeczkami i piszczącymi
zabawkami, uwielbia gonić kocią wędkę, ochoczo podskakuje, zagląda w różne
zakamarki, robiąc przy tym zabawne minki. Krówek jest po prostu prześlicznym,
zdrowym, rozbrykanym kociakiem.
zdjęcia:
upload.miau.pl/show.php?u=3/83728
upload.miau.pl/show.php?u=3/83730
upload.miau.pl/show.php?u=3/83732
upload.miau.pl/show.php?u=3/83734
Groszek - drobniutki czarny kocurek, najmniejszy i najsłabszy z rodzeństwa.
Jako mały kociak został znaleziony w jednej z krakowskich piwnic – był chory,
niedożywiony, przerażony, nie ufał ludziom, był jednak tak słaby, że nie miał
siły uciekać. Został cudem odratowany przed śmiercią z głodu i wyczerpania.
Groszek był długo leczony, nie potrafił samodzielnie jeść ani się wypróżniać,
wymagał ciągłej opieki. Z powodu początkowego wycieńczenia organizmu i
długotrwałego leczenia kociak nadal nie do końca ufa człowiekowi – boi się, że
branie go na ręce to tylko wstęp do jakichś zabiegów…
Groszek potrzebuje wyjątkowego domu - szuka ludzi o wielkim sercu, którzy
pomogą mu się przekonać, że warto było walczyć o życie. Najlepiej będzie się
czuł jako koci jedynak, choć dobrze się dogaduje z innymi kotami. Chętnie się
bawi piszczącymi zabawkami i piłeczkami. Jest bardzo ciekawski – mimo że jest
strachliwy, chętnie zwiedza różne zakamarki, a na znanym sobie terenie staje
się swobodnym, rozbrykanym kociakiem. Groszek wzięty na kolana najpierw jest
przestraszony, dopiero po dłuższej chwili zaczyna szukać kontaktu z
człowiekiem i się przytula, a potem pięknie, głęboko mruczy, wtula pyszczek w
dłoń, chętnie zasypia na kolanach. Cierpliwy, kochający opiekun z pewnością
przełamie jego nieufność, jednak początkowo kociak będzie potrzebował dużo
czasu na oswojenie się.
Kociak ma lekko przedłużaną, puchatą sierść i ciemne bursztynowe oczy. Jest
cały czarny, ale na łapkach i na brzuszku ma liczne, pojedyncze białe włosy,
które rozświetlają mu futerko.
zdjęcia:
upload.miau.pl/show.php?u=3/83837
upload.miau.pl/show.php?u=3/83835
upload.miau.pl/show.php?u=3/83843
upload.miau.pl/show.php?u=3/83841
Obaj bracia wzorowo korzystają z kuwetki.
Mają książeczki zdrowia, są odrobaczeni (i będą jeszcze raz).
Nie są nauczeni reagowania na imię - nowy opiekun może nadać inne imiona.
Mieszkają w Krakowie, ale do dobrego domku - znajdę transport w każde miejsce.
Ich wątek na forum miau:
tiny.pl/n6v9
Proszę o domki dla maluchów....