Dodaj do ulubionych

jechać do weta czy poczekać?

25.05.08, 13:55
Pufek mnie matwi. Aha, może trochę historii smile : Pufek w lutym 2007
miał spore problemy z sikaniem, skończyło się wyszyciem cewki, był
całkiem zatkany, miał kryształy. Potem byl na hill'sie s/d i
unormowało się. Ostatnie badanie moczu miał na początku marca tego
roku i wyniki moczu nie podobały się wetowi, dostawał zastrzyki
przez kilka dni, po których wyniki były już bardzo dobre.
Teraz zaczęło się w piątek, kiedy któryś kot nasikał (duużo) na
chodniczek obok kuwety. Wieczorem pojawiła się też koło kuwety
plameczka - kropelka dosłownie, taka jak przy zatkaniu cewki i
kropelkowaniu w różnych miejscach, ale tylko jedna, czysta. W sobotę
druga taka. Koty pod obserwacją, bo nie wiedziałam, który to. Dziś
nabieram podejrzeń, że Pufek, bo Tofik wczoraj wieczorem bardzo
ładnie, dużo, normalnie nasikał. Pufek chwilę później też, choć
mniej niż zwykle. Na bazie wcześniejszych doświadczeń dostał na
wszelki wypadek 1/4 furaginu 2 razy dziennie. Pufkuś trochę markotny
i apetyt ma mniejszy a normalnie to największy koci żarłok, jakiego
znam (w piątek kiedy nas nie było dobrał się do jedzenia w szafce,
nie wiem, ile zjadł, ale domyślam się, że sporo - może dlatego teraz
ma go dość, bo się przejadł?). Dziś w kuwecie tylko malutkie
furaginowe siki, nawet za bardzo nie wychodzi na dwór.
Innych niepokojących objawów nie ma, nie wylizuje się, nie posikuje,
daje się macać w okolicach pęcherza, nie ma pełnego. Może jestem
przeczulona, ale jeśli coś ma się dziać to wolę to wcześniej wykryć.
No i nie wiem: jechać do weta czy poobserwować go jeszcze do jutra?
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka