lu221
05.06.08, 19:47
Skontaktowali się ze mną państwo, którzy opiekują się bezdomnymi kotami na
działkach w Krakowie. Konkretnie na swojej działce. Mają tych kotów tam w
sumie z 10, plus niedawno dokocone 4 małe kotki, następne dwie kocice
prawdopodobnie w ciąży.
Generalnie masakra.
No i pytają, jak tu zrobić sterylkę.
Nie stać ich na to, żeby te kociaki sami mogli ciachnąć, a już nie mogą
patrzeć, jak co roku są maleństwa.
Gdzie się zwrócić? Talonów na darmową sterylkę z TOZu niet.
Kiedyś sterilizowłam 3 dzikie kocice w schronisku na Rybnej, ale teraz jakoś
się boję (po ostatnim artykule w gazecie).
Poradźcie coś, są jeszcze jakieś alternatywy?