nioma
06.06.08, 15:57
cos sie moim siersciom porobilo w glowach, do niedawna spaly jak
biali ludzie: my do lozka, one z nami i do rana, dokpoki nie wstalam
z lozka spokojny sen.
Od kilku dni mlodsza zaczyna wariowac jak tylko swit wstaje,
zaczepia starsza, zaczynaja sie gania - jakis obled, musze sie z
nimi zamykac w malym pokoiku gdzie nie ma miejsca do biegania i tam
z nimi spac do rana.
Grrrrr, okropna rzecz.
Macie jakies pomysly? Meczymy wieczorami mloda: nie dajemy spac,
zabawiamy, zameczamy ale to nie pomaga

(