Feliway-"skutki uboczne";-)

08.06.08, 13:37
Zamontowaliśmy 2 tygodnie temu to cudo,kocice broją trochę mniej(nie
biją się ze sobą).Ale za to my....śpiączka afrykańska.Chodzimy jak
zombie,o 21 spać,rano budzikom śmierć,nie słyszymy nawet jak zwykle
o 2 w nocy domagają się jedzenia/pieszczot.W sumie skutek jest ,bo
chodziło o przespane noce ,ale czy ktoś tak miał?
    • yola1976 Re: Feliway-"skutki uboczne";-) 11.06.08, 10:47
      mówisz że się nie biją... Moja starsza kota pierze młodszą od samego
      początku, tj już prawie 3 lata. Chyba zainstaluję wynalazek.
    • annb Re: Feliway-"skutki uboczne";-) 11.06.08, 11:16
      mnie sie dobrze przy nim sypia wink
      z tym ze nie zgadzam sie ze jest bezwonny
      ja go czuje
      to nie jest won rozgrzanego knotu
      raczej cos co przypomina zapachy z babcinej kuchni
      tam gdzie byl piec kaflowy
      • zazaz3 Re: Feliway-"skutki uboczne";-) 13.06.08, 19:16
        Mnie trochę pachnie rozgrzanym piaskiem,całkiem miło.A co do bicia
        się ,owszem,kot agresywny troche złagodniał,wycofany się
        ośmielił,szanse się wyrównaływink.Tez są razem 3 lata i nie było
        zgodnej współpracy.Ale w nocy szaleją,tylko my nie słyszymy...
    • wrexham Re: Feliway-"skutki uboczne";-) 14.06.08, 16:32
      zazaz3 napisała:

      o 21 spać,rano budzikom śmierć,


      czyli ja bym nie wytrzymala nawet do dobranocki... uncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja