Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza?

15.06.08, 21:46
Ja bardzo dawno nie mialam młodego kota! (ostatnie 10 lat to kocur ktory - jak
przyszedł do domu- był juz dorosły. poza tym byl wychodzacy i nigdy mu sie
nie nudziło)

No i tak nie bardzo wiem - czy koty ktore sa same (i nie maja towarzysza zabaw
w postaci drugiego kota albo psa) nudza sie?
Moj "nowy nabytek"- wychodzacy nie bedzie, dwa nie toleruje (podobno?) innych
kotów a psa nie biore pod uwage.
Przez 8-9 godzin bedzie sam w chałupie - pewnie przespi. Potem moge mu
poswiecic czas - no ale wiadomo ze nie non stop.
Wczoraj w trakcie całej wyprawy i przybyciu do domu - emocji nie brakowało -
wiec nikt sie nie nudził smile
dzis - kot bardzo duzo czasu przespał. Tzn bawil sie ale krótko - szedł spac -
potem wstawał - jedzonko - spanie- zabawa (10 min)- spanie
Sam wybierał ze mnie juz olewa i idzie spac.
Wieczorem bardzo sie ozywił - było szalone polowanie na zabawki i piorka i
troche zabawy w berka - ale tez dosyc krotko - gora 15 minut. potem kot
wskoczyl na parapet i spi.

No i mam pytanie - ile wasze mlode koty- jedynaki poswiecały w ciagu dnia
czasu na zabawe? (moj ma ok 8 miesiecy).
Boje sie ze jemu bedzie sie nudzilo - nie wiem czy mam mu wymyslac jakies
zabawy? On jest dosyc monotonny i szczegolnej inwencji nie wykazuje . W
trakcie gonienia za pileczka potrafi walnac sie na bok i olac pilke - tak
jakby sama zabawa go znudzila.
Ja akurat jak na na złośc - mam b. pilny projekt na glowie i bawie sie
jednoczesnie caly czas myslac o uciekajacym czasie jaki mi został do czwartku
- wiec nie mam motywacji zeby zabawe przedłuzac (prawde mowiac jak olewa mnie
i idzie spac - jestem mu wdzieczna smile)

Z drugiej strony mam wyrzuty sumienia ze moze powinnam byc kreatywna i mu
jakies atrakcje wymuyslac zeby sie kocina nie nudzil....
Boje sie tez ze znudzony i wyspany kot da mi popalic w nocy.

Jak to jest (bylo) u was? wasze koty chetnie i długo sie bawily? zachecały was
same do zabawy? bawiły sie same z pileczka myszkami etc jak sie nudzily czy
raczej stanowczo chcialy waszego uczestnictwa w zabawie ?
Moj sam raczej nie inicuje zabawy. owszem jak ja go nakrece to szaleje - ale
jak pisałam - krotko.
załuje ze nie moge wziąć 2giego kota - bawiły by sie same ze soba i to by byla
najlepsza dla nich rozrywka smile - nawet jak mnie nie ma i nie mialabym zagwostki.
a moze ten moj len jest "typowy"?smile
    • kena1 Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 15.06.08, 22:10
      No niestety, Karmel jak był młodszy (czyli do jakiegoś roku z kawałkiem),
      baaardzo długo potrafił szaleć uncertain Do tego stopnia, że postanowiłam mu sprawić
      towarzyszkę życia. Ale nie żeby był mi specjalnie wdzięczny za to... Trochę się
      tłuką, ganiają, a przez resztę czasu ignorują swoje towarzystwo. Jak Toffi
      próbuje się zaprzyjaźnić z rudą paskudą, jest pacana po głowie uncertain
      No, ale Twój kiciuś wygląda na dużego młodzieńca i pewnie dlatego krócej szaleje
      - Karmel uspokoił się jak miał mniej więcej 1,5 roku.

      Zajrzyj na animalię i poszukaj automatycznych zabawek dla kota. Nie pamiętam jak
      to się nazywa, ale na podstawie umieszczona jest wędka np. z piórkiem, która się
      obraca. Trochę to kosztuje niestety ) ok. 100 zł).
      Ja swoim futrom zamówiłam piłeczkę z motorkiem, która sama się toczy (ok. 30
      zł). Szczyt lenistwa smile) Ale też jestem zapracowana, a po pracy tak padnięta, że
      o ganianiu z kotami mowy nie ma. Za to przytulam je i miziam aż za bardzo. Chyba
      już mają tego dosyć wink
      • paulina.galli Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 15.06.08, 22:22
        No wlasnie - chetnie zakupilabym tez co sie nakeca nastawia i angazuje kota do
        zabawy.
        Ja jakos pomyslow nie mam uncertain - bawie siez nim patyczkiem z piorkiem (kot
        przestał sie go bacsmile), gumowa pileczka (rzucam i turlam), no i przez chwile
        bawilismy sie w berka - kot zwiewal jak szalony potem wracal wskaliwal na kolana
        i znow zwiewal do drugiego pokoju a ja go gonilam
        Aha - bawilismy sie tez w "myszka pod kocem" . tzn ruszalam palcami u nóg majac
        stope pod narzuta na sofe - a kot z fascynacja falujace wybrzuszenia materiału
        atakował.
        To chyba podobalo mu sie najbardziej ale raz ze atakuje dosyc mocno i wbija
        pazury (auła!!!! smile) dwa nie wroze długiego zycia tej narzucie smile
        Zreszta pal licho materiał - ale po prostu jest to bolesne smile

        Reszta zabaw nie wydaje sie chyba zbytnio mu ciekawa-
        pileczka - turlanie, rzucanie szybko mu sie znudzila (pare minut potem kot
        pacnał na bok , ziewnał i patrzył "no wymysl cos ciekawszego!") piorko na patyku
        przykulo uwage na niewiele dłuzej.
        gonienie - podobnie . papierki rzucane - totalna zlewka. Gumki do wlosów -
        bierze w pyszzcek i leci schowac pod łózkiem (ale sie nie bawi tylko chomikuje)

        Sam zeby zaatakowal lezaca i nie ruszajaca sie pileczke , czy taka myszke na
        gumce uwiazana do klamki - to w ogole nie ma mowy.
        No i nie wiem czy to taki typ co woli spanie od zabawy (w ogole by mi to nie
        przeszkadzalo smile) czy po prostu ja jestem dennym towarzyszem zabaw smile
        A moze to jednak normalne - i jakby sie mu nudzilo to sam by cos szalał albo
        domagał sie zabawy?
      • muraszka1 Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 15.06.08, 22:23
        Paulinko masz chyba kota indywidualiste,sama tak sugerowalas,
        poczekaj jeszcze,sprawdza sie kotka i kot,o ile sa wytrzebione
        w odpowiednim czasie,dwaj panowie koty juz nie
        • paulina.galli Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 15.06.08, 22:28
          biorac kota wielokrotnie z duzym naciskiem mowiono mi ze kot absolutnie nie
          nadaje sie do innego kota towarzysza sad
          byl przez 1 dzien u dziewczyny z 2ma juz kotami (podobno pokojowo nastawionymi)
          i neistety po 1 dniu wrocil do schroniska - podobno pierze lacialo tak ze
          dziewczyna ze łzami w oczach musiala go oddac - pobił starsze od siebie i
          zasiedziale od dawna towarzystwo.
          nie moge wziac "na probę" drugiego kota i jak nie wypali to oddac sad
          w schronisku co chwila powtarzali "ale Pamieta Pani ze nie moze byc z innymi
          kotami?!?"
          • annb Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 08:43
            wiec wieczorami bedziesz musiala go wybawic i tyle
            moje koty spia kiedy mnie nie ma w domu
            w wwekendy kiedy jestem tez spia
            smile
            • coronella Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 09:21
              moje koty ( w "najgorszych" momentach mam ich 6 w m4 blokowym smile )
              najchętniej bawią się:
              - zwiniętym w kulkę kwałkiem spozywczej folii aluminiowej,
              - zwiniętym j.w. kawałkiem papieru śniadaniowego
              - patyczki higieniczne, takie do czyszczenia uszu- HIT!!!!!!
              - paluszki, łoj- ubaw na całego,
              - wszelkie pudełka i pojemniki.

              Ze sobą się nie bawią.
              A, ja mam jeszcze 2 dzieci, i to bardzo ułatwia mi "wybawianie" kotów.
              • feber Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 21:45
                co te koty widza w patyczkach do uszu??
                moj daktyl za patyczek da sie pociac smile
                asystuje mi od momentu splukiwania wlosow jak je myje (wie co bede
                robila nastepnie). siedzi na pralce i sila mi ten patyczek wyrywa.
                i ja bym mu dawala taki patyczek nawet codziennie, ale ten zboj te
                patyczki zjada!!!
            • wladziac Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 09:42
              mam 3 koty w różnym wieku,wcale się ze sobą nie bawią,zabawki są
              beee,zabawy inicjowane przeze mnie powodują to,że siedzą i patrzą z
              zaciekawieniem jak ja się bawię,dla kocura,który jest wszędobylski
              atrakcją jest wymknięcie się na korytarz i skakanie na klamki do
              drzwi sąsiadów,a dla dwóch kotek jedyną atrakcją jestem ja i
              czesanie,czesanie,czesanie,aż mi ręce odpadają,a im ciągle
              mało,przyzwyczaiłam je,że w domu mnie niema i to czasami nawet 10
              godzin ale wieczory należą do nas i to im wystarcza,musi troszkę
              czasu upłynąć żeby poznać charakter i potrzeby kociaka bo każdy jest
              inny,a kot po niemiłych przejściach potrzebuje czasu na odreagowanie
              i dużo spokoju musi się upewnić,że jego życie jest ustabilizowane,że
              jest kochany,może kiedyś zaakceptuje innego kociaka,życzę powodzenia
              w docieraniu
    • maruda2 Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 09:30
      Myślę, że powinnaś dać kotu trochę czasu. On sam w nowym domu i
      nowych warunkach musi wymyslić, co najbardziej lubi robić i ustalić
      sobie plan dnia.
      Ja też mam kotkę jedynaczkę, z tą tylko różnicą, że jest u mnie od
      parotygodniowego grzdyla. I też zostaje sama w domu, gdy wychodzę do
      pracy.Miałam trochę stracha, gdy musiałam ją zostawić po raz
      pierwszy samą i to malutką. Ale Dorka jest dzielna i samodzielna i
      dała sobie radę.
      Z zabawą jest różnie - czasem zaczepia mnie, żeby sie bawić, a
      czasem wymyśla coś sama. Gdy była mniejsza, częściej chciała się
      bawić ze mną. Teraz jest bardziej samodzielna i nie zawsze
      potrzebuje mnie do towarzystwa w zabawie.
      Jeśli chodzi o kocie zabawki, to zauważyłam, że wcale nie podobają
      jej się takie ze sklepu. Ma parę piłeczek, parę różnych myszy, ale
      przeważnie je ignuruje. Najbardziej lubi zabawki domowej produkcji -
      jakiś papierek, kartonowa metka od ubrania. Ale największą frajdę
      sprawia jej zabawa zwiniętą w kulkę (i najlepiej używaną )moją
      podkolanówką... Nosi ją w zębach ( wszystko lubi nosić w zęach ),
      tarmosi, wgryza się w nią, ślini i co tylko jeszcze da się wymyślić,
      Po prostu pełnia szczęścia i ekstaza na kocim pyszczku smile
      Pozdrowienia dla Ciebie i rudzielca, będzie dobrze smile))
      • paulina.galli Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 13:22
        Dzieki za odpowiedzi

        Kot wydaje sie juz zupelnie nie pamietac schroniska - ale moze mi sie tylko tak
        wydaje?
        Bardzo chetnie go "wybawie" tylko on taki niemrawy do zabawy. Tzn. moze nie
        "niemrawy" bo jak zacznie to jest energiczny etc. tylko strasznie
        "krótkodystansowiec"
        2-3 minuty i ziew...zabawa sie znudzila...
        Jesli dla niego to ok - i woli leniuchowac - nie ma sprawy smile
        Gorzej jak mu smutno i nudno a to ja nie spelniam jego oczekiwan smile




        wladzia c - a w jakim wieku masz koty????
        • maruda2 Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 14:14
          Wiesz, pomyślałam sobie jeszcze, że to teraz dla kotów jest taki
          czas, że bardziej leniuchują niż się bawią. Moja kitka tak ma. Woli
          leżeć i spać, niż się bawić, bo jest za ciepło. W upały to nawet
          łapą nie bardzo chciało jej się ruszyć wink Ożywia sie dopiero nad
          ranem,albo późnym wieczorem.
          • paulina.galli Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 14:16
            Moze smile
            Kot w nocy dał sie wyspac - spał do 8 rano smile (kocham go za to!!!smile)
        • sundry Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 14:18
          Kotek,jak będzie chciał się bawić,to na pewno sobie znajdzie rozrywkę.Na pewno
          go nie smucisz,jak mu nie wymyślasz zabaw.
          • misia007 Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 16:27
            Mamy czwórkę nie dlatego że tak chcieliśmy ale one akurat potrzebowały pomocy i
            znalazły sie przez przypadek na naszej drodze.Oczywiście w różnym czasie nie
            wszystkie naraz.Najstarszy ma skończone 5 lat, pozostałe 4 i 3 o a najmłodsza to
            nawet nie wiem bo była całkiem spora ale strasznie wychudzona.W sierpniu będzie
            rok jak jest u nas.Piszę o nich bo one stworzyły rodzinę same i z nami.Lubią sie
            to widać, bawią sie, myją, przytulają, śpią zawsze razem.Życie z nimi jest
            cudowne,wesołe i spokojne.Mam porównanie bo miałam wcześnie pojedyńcze koty,
            potem parkę i te obecne są najbardziej, proludzkie, towarzyskie , miziaste i nie
            ma z nimi żadnych klopotów (odpukać).
            • misia007 Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 16:31
              Dodam jeszcze,ze jesli ktos liczy ,że koty w jeden dzień sie polubią to jest
              bardzo naiwny.To są zwierzaki terytorialne i potrzeba czasu żeby sie zaakceptowały.
              • paulina.galli Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 19:17
                Kota wynudzila moja parogodzinna nieobecnosc bo szalał , latał i wariował po
                domu przez całe (!!!) 15 minut smile
                po czym w poczuciu spelnionego obowiazku walnął sie spac - wymywszy wczesniej
                intensywnie futerko smile

                ps. zrobilam zakupy na animalii i oprocz zwirkow, karmy etc. zakupilam tez
                "interaktywna" zabawke - na bateria toczy sie "sama" po podlodze ciagnac jakas
                myszke za soba
                ciekawe czy to moze zainteresuje bj. kota smilesmilesmile
                • paulina.galli Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 20:58
                  wywolalam wilka z lasu
                  kot od pol godziny szaleje - lata po łózkach fotelach, i polkach smile
                  1 myszka rozszarpana i dedna szklanka zwalona 9ale sie nie stłukla smile)
                  • mist3 Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 21:59
                    moja kotka jest samotniczką - po prostu boi się innych kotów (nawet 5 razy
                    mniejszych od siebie!) i wielu wielu innych rzeczy/osób/zjawisk. Wypróbowałam na
                    kiciusiu, którego znalazłam na dachu - kotka przez 3 dni nie piła, nie jadła,
                    nie korzystała z kuwety. Potem musiałam ją leczyć przez jakiś czas sad
                    Kotek bawi się sam myszkami, piłeczkami pingpongowymi (trzeba chować przed
                    pójściem spać), kulkami z folii aluminiowej, kabanosami i czym tylko się da. Ze
                    mną bawi się - sznurkiem (tzn. ja ciągnę on idzie za albo biega dookoła mnie), w
                    berka - ja wołam 'łapać kota', kot ucieka, ja za nim i tak wkoło. Czasem sobie
                    chodzimy po szafach - kota trzeba podsadzić a potem czekać, żeby miał po kim
                    zejść smile Ogólnie rzecz ujmując - kot się nie nie nudzi smile
                    • paulina.galli Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 16.06.08, 22:57
                      w "gonic kota" tez sie bawimy
                      stary kot bawil sie tez w "gonic kota" na zmiane w "gonic pauline" smile
                      nowy w ""gonic pauline" jeszcze nie umie smile
                      • paulina.galli Re: Czy wasze koty-jedynaki sie nie nudza? 21.06.08, 00:57
                        A tu przyklad jak jestem olewana ( ja i pieeekna myszka na gumce )
                        Umeczony kot pacnal 2 razy łapa tylko zeby juz go zostawic w spokoju i dac sie
                        zajac swoimi sprawami uncertain
                        smilesmilesmile

                        pl.youtube.com/watch?v=wCiUkpQafdM
Inne wątki na temat:
Pełna wersja