elas13
21.06.08, 17:55
Jestem padnięta po "białej sobocie" ale muszę się z Wami podzielić
radością,Jeszcze wczoraj Maja była taka słabiusieńka...pojechałam z
nią wieczorem do lecznicy bo się bałam,a tu rano(spała ze mną,więc
ja spałam ''na baczność")kilka minut po 5 łomot miseczki o terakotę
w kuchni(miarowy łomot zaznaczę) pognałam a to Majeńka walczy z
gotowanym kurczakiem,dałam mleka(kociego) świeżego żarełka i kot
pojadł i runął na mnie o mało mi szyi nie przegryzła tak sie tuliła
i ćlamała ,musiałam młodego budzić żeby sie wyszykować do
pracy.Wróciłam,kot spał,michy wyczyszczone,obudziła sie i do kuchni
dwa razy do michy nakładałam gotowanego z marcheką
kurczaka,normalnie nosem wciągała ! teraz śpi,a tak wygląda w
ubranku.
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1266421,2,1.html
Pozdrawiamy i dziekujemy wszyyystkim za wsparcie.Ela i Dr.Maja(hi hi
wachamy sie między chirurgia a anestezjologia)dalsze zdjecia później.