Doktor Maja(hi,hi)

21.06.08, 17:55
Jestem padnięta po "białej sobocie" ale muszę się z Wami podzielić
radością,Jeszcze wczoraj Maja była taka słabiusieńka...pojechałam z
nią wieczorem do lecznicy bo się bałam,a tu rano(spała ze mną,więc
ja spałam ''na baczność")kilka minut po 5 łomot miseczki o terakotę
w kuchni(miarowy łomot zaznaczę) pognałam a to Majeńka walczy z
gotowanym kurczakiem,dałam mleka(kociego) świeżego żarełka i kot
pojadł i runął na mnie o mało mi szyi nie przegryzła tak sie tuliła
i ćlamała ,musiałam młodego budzić żeby sie wyszykować do
pracy.Wróciłam,kot spał,michy wyczyszczone,obudziła sie i do kuchni
dwa razy do michy nakładałam gotowanego z marcheką
kurczaka,normalnie nosem wciągała ! teraz śpi,a tak wygląda w
ubranku.
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1266421,2,1.html
Pozdrawiamy i dziekujemy wszyyystkim za wsparcie.Ela i Dr.Maja(hi hi
wachamy sie między chirurgia a anestezjologia)dalsze zdjecia później.
    • salimis Re: Doktor Maja(hi,hi) 21.06.08, 18:14
      Hehehe czyżby drzemka na nocnym dyżurze ?
      ; P
      No to Elu najlepsze teraz przed wami,początek nowej przyjażni : )
      • wladziac Re: Doktor Maja(hi,hi) 21.06.08, 18:37
        Doktor Maja wygląda niezwykle wzruszająco widać,że padnięta,wszyscy
        na forum mówili,że będzie dobrze należy wierzyć w przesyłanie
        pozytywnych fluidów,każdy następny dzień będzie lepszy kocinkę nie
        będa męczyły rujki i szalejące hormony będzie mogła skoncentrować
        się na Pańci!życzę dużo dobrego
        • muraszka1 Re: Doktor Maja(hi,hi) 21.06.08, 20:53
          tez trzymam kciuki za powodzenie tej pieknej rudaski smile
          • bietkadd Re: Doktor Maja(hi,hi) 21.06.08, 21:23
            Razem z moim Rudasiem pozdrawiamy piękną kocinkę ! smile
            • barba50 Re: Doktor Maja(hi,hi) 21.06.08, 21:42
              Cieszą takie dobre wieści!!!
            • elas13 Re: Dziewczyny 21.06.08, 21:43
              Dzięki za pozdrowienia my z Majuszką też pozdrawiamy . Mam pytanie
              do bardziej doświadczonych,Mała wczoraj zrobiła trochę kupki a dziś
              jak na razie nic , wydaje mi sie że chce i nie moze ,włazi do kuwety
              stara sie i nic,czy i kiedy powinno mnie to zaczać martwić tak zeby
              ewentualnie jej jakoś pomóc.Wyćlamała mnie przed chwilą i wytuliła
              sie traktor był ,aż gwizdało ,nosek jak trzeba,Czepiam się?
              • mist3 Re: Dziewczyny 21.06.08, 21:49
                może mieć trudności z kupką, bo w środku wszystko ją boli jeszcze i odruchowo
                unika napięcia mięśni. Możesz jej podać olej parafinowy doustnie - strzykawką,
                ale ostrożnie lub też do mokrego jedzenia - on jest bez smaku i zapachu, więc
                powinna go zjeść bez problemu. Ogólnie jakby nie zrobiła kupki po 3 dniach to
                można zacząć się martwić i wtedy już z olejem na pewno trzeba podziałać, a jak
                nie pomoże - iść do weta po czopki.
                • wladziac Re: Dziewczyny 21.06.08, 22:39
                  Majeczka powinna dużo pić[łatwo powiedzieć]jeść mokre
                  jedzonko ,ewentualnie jest w ludziowej aptece syrop na zaparcia o
                  nazwie Lactulosum,wyczytałam o nim na forum z poradami weta tylko
                  nie wiem czy można po sterylce i w jakiej ilości dla koteczka,ale
                  może samo się ureguluje,czego życzę
                  • elas13 Re: Dziewczyny 22.06.08, 11:31
                    Kto wie kiedy można zdjać kitelek nie zapytałam a dziś wet ma
                    zamkniete w czwartek był zabieg.(kupka się zrobiła)
                    • maruda2 Re: Dziewczyny 22.06.08, 11:55
                      Po dziesięciu dniach od zabiegu zdejmuje się szwy. I ja właśnie
                      wtedy zdjęłam Dorci kubraczek.
                    • barba50 Re: Dziewczyny 22.06.08, 11:59
                      Elu nie mam doświadczenia z kubraczkami, bo nasz wet był z frakcji "kołnierzowych". Ale generalnie i z kołnierzem i z kubraczkiem chodzi o zabezpieczenie rany posterylkowej /żeby nie rozlizać/ i trochę ograniczyć swobodę kocinie. Jeśli nie cierpi bardzo z powodu ubranka ja bym jeszcze nie zdejmowała. A chyba Majusia nie cierpi, co widać ze zdjęć i z faktu załatwiania potrzeb tzw. fizjologicznych.
                      Niektóre kotki ubrane w kubraczek wpadają wręcz w depresję i wtedy dopiero jest problem. Wytrzymacie! Będzie dobrze, już jest!
                      Pozdrawiam
                    • biljana Re: Dziewczyny 23.06.08, 15:07
                      Moja maja wytrzymała w kitelku 3 dnismile Ale w międzyczasie dwa razy sobie go
                      zdjęła, a raz nawet sprytnie ukryła, żeby nie można było ubrać ją z powrotemsmile
                      Hehe, tylko że MOJA Maja wyglądała w kitelku jak baleronsmile Zobacz:
                      fotoforum.gazeta.pl/3,0,462872,2,71.html
                      fotoforum.gazeta.pl/3,0,462873,2,72.html
                      fotoforum.gazeta.pl/3,0,462855,2,77.html
                      a jaka wściekła byłasmile

                      Poza tym jak patrze na TWOJA Maja w tym kubraczku, to pierwsza mysl jest: ojej a
                      czemu Gutek się w to ubrał ? smile
    • mary4 Re: Doktor Maja(hi,hi) 23.06.08, 14:15
      Zyczę szybkiego powrotu do zdrowia
      pozdrawiam
Pełna wersja