sliwka1977
24.06.08, 20:33
No i znowu piszę, kiedy jest niedobrze

ale wiem, że zawsze coś poradzicie,
albo naprowadzicie mnie na właściwy trop...
Mój 5-letni Tytus od soboty wymiotuje i kał jest rozrzedzony. Dziś mąż
pojechał z nim do weta. Po badaniach krwi okazało się, że ma podwyższoną
bilirubinę (84.8 norma do 44) i GPT (11,1 norma do 8,6).
Wetka dała kroplówkę i puszkę k/d - ponoć nie obciąża wątroby. podejrzewa
jakiś stan przedżółtaczkowy, być może spowodowany jakimś zatruciem toksycznym,
ale jeszcze nie jest pewna. Mamy podawać do jutra kroplówkę 2x po 20 ml i w
czwartek na badania. Ja już jestem cała roztrzęsiona, bo po przeżyciach z
Bilbem kroplówka mi się źle kojarzy. Jak zobaczyłam Krzyśka w drzwiach z
kroplówką, to już mi się słabo zrobiło. Tytus miał robione badania krwi w
marcu i wszystko miał w normie

Co poradzicie? Cóż to może być? Do czwartku
nie wytrzymam, a w necie jest mało informacji o żółtaczce kotów