Kocia spółka :)

04.07.08, 22:17
czyli 2 moje koty, zyja w niezłej komitywie,
Zuzia, 2 m-czna czarna, niebieskooka pieknośc, gdy nie może do czegos doskoczyć woła Franka. Franek wskakuje na półkę i zrzuca Zuźce to, co na niej stoi.
Wlasnie zrzucił jej kabel od laptopa mojego małża, widział jak biedna próbowała do niego doskoczyc. Podszedł, skoczył, złapał w zęby i podał Zuźce.
    • salimis Re: Kocia spółka :) 05.07.08, 08:05
      To tylko czekaj jak Zuzce zamarzy dostać sie do lodówki pod twoją nieobecność.
      ; P
    • kena1 Re: Kocia spółka :) 05.07.08, 10:16
      Słodkie wink
      Jak widzę zęby kocie na kablu od laptopa albo ładowarki do komórki, budzą się we
      mnie mordercze instynkty... To dlatego, że mam już czwartą ładowarkę do jednego
      telefonu uncertain
      Ale takiej kociej komitywy zazdroszczę big_grin Moje nie chcą współpracować.
      • nuluska Re: Kocia spółka :) 06.07.08, 16:04
        Też mam pogryzioną ładowarkę. Całe szczęscie na bardzo, widać kocicy
        nie zasmakowała i na jedym razie się skończyło smile

        A z taką kocią spółką też miałam do czynienia. Kiedyś się wkurzyłam
        że kocie zabawki walają się po ziemi. Co nadepnę to umieram ze
        strachu że to kot. Pochowałam zabawki do pudełka a pudełko do
        szafki. I kiedyś przyłapałam je na tym że Dexter stoi w otwartej
        szafce, pudełko sobie otworzył (?) i wyciąga zabawki i zrzuca je
        Deedee stojącej na podłodze.
        Gdy następnym razem powyciągał z szafki inne rzeczy, oprócz zabawek,
        wyciągnełam pudełki z szafki smile
Pełna wersja