rudy kot-wazne!

07.07.08, 22:36
rudy kotek ,ok. 4 miesięczny został znaleziony przez babke71 na jej osiedlu
,wypadł z 3 pietra. ogólnie wlascicielka kota jest 17 letnia panna ,mieszka z
braćmi(?)ćpunami. kot nie mial fajnych warunkow-caly dzien siedzial sam w
pokoju ,mial tylko otwarte okno ,zktorego wypadl.na szczęście spadl w krzaki i
niemal prosto pod nogi babki,ktora go zabrała,wykąpała itd.babka dostała numer
tej dziewczyny i dzwoniła do niej, ta jednak dlugo nie odbierala.gdy odebrala
stwierdziła ze faktycznie może jednak nie bedzie chciala tego kota. na drugi
dzień zmieniła zdanie ale wlasciwie chodzilo jej glownie o kasę nie o
kota.proponowala zeby babka jej zaplacila za kota ,straszyła sądem.kot ma juz
nowy, fajny dom.znalazl sie bardzo szybko.
natomiast ta dziewczyna nadal wydzwania do babki i nęka ja swoimi
telefonami.chce sie spotkac.
w razie czego kot znalazl dom przez forum .
    • babka71 Re: najnowsze wiadomości!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.07.08, 22:52
      dzwonili bracia i podadzą mnie do sądu o kradzież kota, powiedziałam
      Ok
      spotkamy sie w sądzie!!
      Kot wypadł z okna 3 godziny był sam zamkniety w mieszkaniu ,
      siedział na parepecie i miuczał,, Jezu przecież nie zrobiłam nic
      złego..po prostu go złapałam w odpowiednim momencie, gdyby nie ja
      wybiegł by na ulicę albo schował się gdzieśw jakiejś piwnicy..
      Dziewczyny straż miejska boi sie tej rodziny to cpuny i nie
      wpuszczają ich do mieszkania, ale straz powiedziała , że kot jest u
      mnie!!
      KOT ma nowy dom i nie powiem gdzie ale gdyby CO TO POWIEM , ZE
      PRZEZ FORUM KOCI ZAKATEK POJECHAŁ O 22-EJ DO NOWEGO DOMU NA uRYSNÓW
      ADRESU NIE ZNAM ..co o tym myslicie???
      szkoda kotka, w tej rodzinie miałby syf kiła mogiła, psie odchody,
      narkotyki i 17-letnia nieopowiedzialna dziewczyna, która zamyka kota
      na 12 godzin w jednym pokoju, a w drugim dwa psy i dwóch braci
      napanych i matka chora
      • zwierze_futerkowe Re: najnowsze wiadomości!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.07.08, 23:16
        babka71 napisała:

        > dzwonili bracia i podadzą mnie do sądu o kradzież kota,

        Odpowiedz, że podasz ich do sądu o znęcanie się nad kotem.
        Nie wiem na ile groźna jest ta rodzina i na ile zdeterminowana jesteś Ty, ale
        skoro to ćpuny.. może by tak anonimowy donosik na policję, że w tym a tym lokalu
        jest narkomańska melina?
        • babka71 Re: zwierze futerkowe 08.07.08, 00:47
          Oni maja to gdzieś, w tym mieszkaniu sa dwa psy bulteriery mieszańce
          nie wychodzą na spacery po kilka dni, sraja i mieszkaja we własnych
          odchodach, a ci ludzie z nimi, tylko siostra ma oddzielny pokój..,
          żal mi tych psów, moge wezwać TOZ, ale i tak im nikt nie otworzy
          mieszkania to nie RSPCA!!!!!!!!!!, gdzie maja nakaz i po sprawie..
          U nas musi tam wejśc Policja, a Policja nie wejdzie, jak nie ma
          zgłoszenia
          p.s nawet straż miejska nie ma prawa wejśc do mieszkania bez nakazu
          strażnik miejski stał w progu i zapytał o kota : cytuję "kot jest
          siostry my nic nie wiemy , siostra jest w pracy, straznik: ale kot
          wypadł z okna , odp. siostra wróci to odpowie
          i teraz tak siostra wróciła i 2 godz. nie wiedziała, że kota w jej
          pokoju nie ma?? zabawne prawda?
          potem ja durna dzwonie , ponieważ tak nakazuje prawo i pytam
          czy "pani wie, że pani kot wyskoczył z trzeciego piętra ?
          eeeeeeeee no tak ,
          normalny właściciel swojego ulubionego kota szuka, pyta, martwi sie
          itp..
          a Tu dopiero po zastanowieniu 24 h : MY chcemy kota z powrotem
          P.s Oni mogą mnie w d..ę pocałować, a kota nie dostaną AMEN
          • salimis Re: zwierze futerkowe 08.07.08, 14:23
            babka71 napisała:
            > Oni maja to gdzieś, w tym mieszkaniu sa dwa psy bulteriery mieszańce
            > nie wychodzą na spacery po kilka dni, sraja i mieszkaja we własnych
            > odchodach, a ci ludzie z nimi, tylko siostra ma oddzielny pokój..,
            > żal mi tych psów

            babka jeśli to prawda co tu piszesz to masz na nich pewnego haka,wystarczy
            udowodnic to odpowiednim służbom.Nie dosyć że nie odzyskają kota to stracą
            jeszcze psy.
      • swinka-morska Re: najnowsze wiadomości!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.07.08, 08:25
        Babka, kapelusz z głowy przed Tobą.
        Być może czeka Cię trochę nieprzyjemności, ale myślę, że to nie tak
        łatwo udowodnić, że właśnie ich kot znalazł się u Ciebie... mało to
        bezdomnych kotów?
        A co do sądu - strachy na lachy.
        Stać ćpunów na sprawę w sądzie?
    • babka71 Proponowali układ: pieniądze lub kot 07.07.08, 23:03
      nie zgodziłam się , więc jutro lub jeszcze dziś bedę miała straż
      miejską w domu!! super prawda!!
      Mam trzech świadków jak kot miauczał 3 godz. na parapecie, także
      jeden plus
      mam świadka magdaksp, że dzwoniłam co dalej z tym kotem,
      mam dwóch świadków jak kot wypadł z okna i trafił w krzaki, a potem
      susem wpadł w moje ręce, mam zapisane numery telefonów, mam namiary
      na mieszkanie tych ćpunów czy to wystarczy??/
      A jeśli oni naprawdę mają prawo pomimo zaniedbania i braku opieki
      nad tym zwierzęciem ubiegać się o swoje prawa??
      To świat kuźwa zwariował!!!
      nie ma sensu słyszeć , nie ma sensu widzieć cierpienia
      zwierząt..przepraszam ale ryczę..
      • paulina.galli Re: Proponowali układ: pieniądze lub kot 07.07.08, 23:37
        na atak najlepszy jest kontratak
        zbierz swiadkow zdarzenia i z policja (straza miejska) idz do domu dziewczyny -
        jak zobacza ze sie nie boisz i moga dodatkowo beknąć za znecanie sie nad kotem
        - mysle ze im "rura zmieknie"
        Sprawa nr 2 - niech UDOWODNIA ze ktot jest ich.
        Jak cos - to gadaj z policja (ale grzecznie!) ze naglosnisz sprawe w gazecie
        (nawet wyborczej) i telewizji (z dosw. wiem ze nasze słuzby kochane jak maja
        wizje mediow na karku to od razu sprawniej i rozsadniej pracuja)
        Tylko nie idz na udry - tylko badz zmartwiona ze bedziesz musiala to naglosnic
        dla dobra zwierzat itp.
        Z tymi "cpunami" juz mozesz byc mniej grzeczna i przedstaw podobny argument -
        idziesz z cala sparwa do mediow i beda mieli jakiegos redaktowa "Interwencji" na
        karku i pokarza ich - zwyrodnialcow w tv . Takiej reklamy raczej nikt nie lubi
        (a tak serio jak nie odpuszcza - co ci szkodzi to zrobic - niech ludzie zobacza
        jak panstwo "dba" o dobro zwierzat smile)

        Trzymam kciuki !
        • paulina.galli Re: Proponowali układ: pieniądze lub kot 07.07.08, 23:38
          sorry za literowki i byki ort! pisalam na szybko - przepraszam!
        • paulina.galli Re: Proponowali układ: pieniądze lub kot 07.07.08, 23:40
          Ew. zastanow sie czy czasem nie lepiej dac im pare złotych "na flache" - ale
          zeby podpisali papier ze zrzekaja sie kota - niz isc na udry
          Wiem ze to malo etyczny sposob ale czasem dziala i nie szarpuie nerwow
          • paulina.galli Re: Proponowali układ: pieniądze lub kot 07.07.08, 23:42
            Przepraszam ze tak "cykam" ale co skoncze post to mam nowa mysl smile

            Jeszcze jeden sposob - powiedz ze kota znalazlas, wypadl z okna byl dreczony
            etc, ale ci ludzie zaczeli ci grozic ze masz go im oddac
            Przestraszylas sie gróżb i kota im oddalas. (Mozesz miec swiadkow ze tak walsnie
            bylo)
            Niech udowodnia ze nie wylecial im przez okno ponownie i gdzies zwiał.
    • annb Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 08:42
      babka ale jaki kot?
      ktos cie widzial?
      slyszal?
      daj spokoj
      nie ma zadnego kota
      i tyle
      • kotbert Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 10:15
        Annb ma rację - też bym się wszystkiego wyparła, zwłaszcza że kota u
        Ciebie nie ma. Nie wiesz, o co chodzi i tyle.
        • capuccino_days Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 10:39
          a oni naprawdę mieli kota? a mogą dokładnie opisać jakiego? pokazać książeczkę
          zdrowia? numer czipa podać? jakoś udowodnić, że to ich kot był?
          • kotbert Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 12:27
            Właśnie, ciekawe czy mają choćby książeczkę.
            • capuccino_days Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 13:42
              przyszło mi też do głowy rozwiązanie niestety w naszym pięknym społeczeństwie
              bardziej akceptowane - znalazłaś kota, spytałaś się, czy to ich kot i czy go
              chcą, nie chcieli, to wypuściłaś - nie masz obowiązku pilnować cudzej "własności"...
            • babka71 Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 14:53
              Twierdzą, że mają ale nie chca pokazać he he "widzisz tu tramwaj"??
      • orchidka77 Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 14:03
        Ja też bym się wyparła. Kota u Ciebie nie ma, więc nic Ci nie udowodniąsmile
        "Kot był, nakarmiłaś, ale uciekł..."smileNie wiesz gdzie jest i tyle...
        Żadna straż miejska, ani policja nie będzie drążyć... w tym przypadku akurat dobrze, że sprawy zwierząt mają w nosie...
        • mama007 Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 14:26
          ja tez bym tak zrobila - nakarmilam kota skoro byl, a potem on sobie
          wyskoczyl przez okno czy przez drzwi zwial - wszak na parterze
          mieszkasz!
          zadnego kota, zadnego widu, slychu, a ten watek najlepiej zeby
          madziasz wywalila zeby i jego nie bylo...
          • babka71 Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 14:49
            mama007..jest jedno ale straznik był w mieszkaniu ,w którym teraz
            jest kot, ale myslę , ze nic nie powie gdyby co, choc kto wie,
            ludzie są rózni..
            O 16-ej ide z tymi ludźmi inkognito do weta na badanie rudaska..,
            musze poniewaz są to osoby głuchonieme to znaczy słyszą, ale maja
            aparaty więc muszę im pomóc podczas wizyty, trzeba głośno mówić a
            wet jak wet gada szybko i nie wszystko zrozumieja co i jak
            pozdrawiam Was i trzymajcie kciuki za rudego.., żeby został tam
            gdzie teraz jest.
            • kotbert Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 14:51
              Kciuki trzymamy. Przychodzą mi do głowy dalsze knowania, ale to już
              by się chyba za duża spirala kombinacji zrobiła. Skąd Ty w ogóle
              jesteś? Pewnie nie z Łodzi, co?
              • annb Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 14:57
                ten kot co go widzial to kot kolezanki byl
                kolezanka juz wrocila z urlopu i kota oddalas
                to byl inny kot
                a gdzie kolezanka mieszjka?
                w krakowie
                o
                i niech sprawdzaja
              • babka71 Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 15:07
                mija 15-nasta i jakoś nikt nie dzwoni ..hmnn, może nie znaleźli
                jeszcze adwokata he he...
                ostatni telefon z groźbą, że spotkamy sie w sądzie wczoraj po 23-j ,
                brzmiał tak: "jesteś złodziejka ukradłaś nam kota oskarżymy Cię o
                kradzież"...Prosze bardzo spokamy się w sądzie i proszę wiecej do
                mnie dzwonić i tyle n/t
                Jak to mówił w filmie "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" Duszyński
                Pan to mnie może w du..pę pocałować..
              • magdaksp Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 15:12
                z warszawy
                • babka71 Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 15:21
                  magdaksp dzieki..na razie cpuny spią ,ale jak znam zycie uaktywnią
                  sie wieczorem jak zacznie ich suszyć to im się przypomni i znów będą
                  wydzwaniać
                  • orchidka77 Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 15:42
                    Ja myślę, że to się wszystko po kościach rozejdzie... w końcu zapomną albo machną ręką na kota i tylesmile
                  • magdaksp Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 16:51
                    tak moze byc,ale pam ietaj ze jak beda ci grozić to dzwon na policje i miej w
                    nosie to co ci wczoraj powiedzieli,ze nic nie moga zrobic bo to bzdura.
                    • babka71 Najnowsze wieści 08.07.08, 22:15
                      Kocurek już po wizycie u wetki, lekki świerzbowiec w uszkach, a poza
                      tym wszystko ok, wazy 1kg 20 dkg , wetka stwierdziła, ze jest
                      nietypowy jak na rudego kota, poniewaz ma szpiczaste uszy i długie
                      nogi i prawdopodobnie nie bedzie grubaskiem.., 18 lipca szczepienie.
                      To tyle..na razie, ludzie są w nim zakochani na zabój, ma niebieskie
                      oczy i nazywa się "MILUŚ"....
                      p.s ćpuny na razie milczą
                      p.s 2 ciekawostka w tym domu jest papuzka falista i wyobraźcie
                      sobie, że jest o kotka zazdrosna pierwszy raz w zyciu słyszałam jak
                      papuga gada kiedy rozmawia się na tema kota ...
                      Chyba będzie Ok tylko martwie sie jak wyjadę to co te "ludziki" sami
                      zrobią beze mnie...
                      • basia_2804 Re: Najnowsze wieści 08.07.08, 22:37
                        kurcze babka tak to czytam i czytam, pomóc nie mogę ale trzymam
                        kciuki. Moim zdaniem rozejdzie sie po kosciach bo temu towarzystwu
                        na kocie nie zalezy bynajmniej...
                  • biljana Re: rudy kot-wazne! 08.07.08, 17:08
                    po pierwsze niech udowodnią, że to ich kot. Niech pokażą umowę sprzedaży wink)))
                    albo - bo z pewnoscia kot był zaczipowany - numer czipa wink))
                    co do sądu to ja bym się nie przejmowała - jak by to powiedziec... do oskarzenia
                    o kradzież będzie zbyt mała wartość ukradzionej "rzeczy". Chyba, że był to kot
                    rasowy z rodowodem wink)))
                    Do sądu cywilnego o odszkodowanie cię tez nie pozwą, bo nie będą mieć kasy na
                    opłaty sądowe smile
                    Jesli zadzwonią to zawiadomiłabym dzielnicowego, że jakieś swiry cię nękają,
                    dzwonią do ciebie, wyrażają, bredzą o jakimś kocie a ty nie wiesz o co chodzi.
                    Niech dzielnicowy z nimi pogada, zeby sie po dobroci od...lili. Jesli to nie
                    pomoze, złóż oficjalne zgłoszenie na policję. Takie nękanie i groźby są karalne.
                    Będą musieli przyjąc zgłoszenie, wtedy okaże się, że już zgłaszałaś
                    dzielnicowemu (więc sprawa jest poważnasmile))) i będą musieli coś zrobić i jakoś
                    ci na to zgłoszenie odpowiedzieć. zaręczam, że świry się uspokoją bo raczej z
                    policją nie chcę mieć do czynienia. W każdym razie nic się nie bój. Oni są
                    cpunami i wymyslili jakiegos kota.
                    • elas13 Re: Kochana jesteś 08.07.08, 18:46
                      Trzymamy kciuki za Ciebie i Rudaska -Ela i Majusia(ruda)
                      • foxie777 Re: Kochana jesteś 09.07.08, 05:04
                        Jak to dobrze, ze sa tacy ludzie jak Ty, ale moja rada jest
                        tez zeby sie wyprzec wszystkiego.Jaki kot? O co chodzi?.
                        Jesli ta zaraza mieszka blisko Ciebie, unikaj jak ognia.
                        Wiem z doswiadczenia, ze nie ma nic gorszego niz zly sasiad.
                        Kocio uratowany, a to gowno nic nie musi wiedziec.
                        Zeby ten kocio byl u nich i meczony to inna sprawa.Pierwsza bym
                        dzwonila na policje, ale on juz jest ocalony, a Ty o niczym nie
                        wiesz.
                        pozdr
    • babka71 Re: Dziewczyny mam głupie pytanie!!!????? 12.07.08, 16:12
      Zwirek za 30 zł taki biały nie szary, może nie zbrylać się??
      Chodzi mi o to , ze u mnie siuśki widać, wyciągam bryłkę szpatułką i
      ciach..
      Rudasek , MILUś kocurek robi kupke do kuwetki, ale sików nie widać w
      postaci bryłek, czy ten żwirek "absorbujący" nie pokazuje kiedy kot
      nasikał??
      MAM takie przypuszczenia, ale nie chcę tych ludzi narażać na koszta
      następna wizyta u weta, zeby badać mocz itp..
      W mieszkaniu nic nie widać, zadnych kałuż, czy 4-miesięczny kot może
      sikać poza kuwetką, ale "kuźwa" gdzie?/
      Zwirek , który kupili ma duże białe grudki, wygladają jak styropian..
      Benek to nie jest, grzebałam przy nmnie zrobił siku i nic, żadnej
      bryłki do wyrzucenia, kupili to w Carfurze..
      • kromisia Re: Dziewczyny mam głupie pytanie!!!????? 12.07.08, 20:30
        Babka, my mamy jeden z najtanszych zwirkow ( bialy ) i tez sie nie
        zbryla po siuskach ( przykleja sie do kupki smile.... siuski wsiakaja
        w gazete polozona na dnie kuwety.
        Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja