stary_gruby_kot
14.07.08, 13:56
...niewiele wiedzialam o tych zwierzetach i nawet troche sie ich
balam hehe
a odkad mam swojego (od prawie 8 mies.) po prostu kocham koty i
zaczynam juz myslec o drugim
moj kot jest bardzo towarzyski. zawsze jest w tym samym pokoju co
ja. gdy synek sie bawi on kladzie sie metr dalej i obserwuje. co
wiecej pilnuje malego, wieczorem gdy synek juz spi to wystarczy ze
sie poruszy lub cos powie, a kot biegnie pod jego drzwi zanim ja
cokolwiek uslysze.
bardzo nie lubi byc sam i wlasciwie nie musi bo najczesciej ktos
jest w domu. jednak gdy nie ma nas dluzej (jak krotko to zreszta
tez) wita nas od razu pod drzwiami jak pies

i widac jak bardzo
sie cieszy.
od wrzesnia synek pojdzie do przedszkola, ja bede w pracy i martwie
sie troche jak on to zniesie.
jeden raz zostal sam na dlugo (2 dni) i po powrocie przez 2 tygodnie
nie opuszczal mnie na krok, wchodzil za mna nawet do toalety

tak
sie bal, ze znowu go zostawie. teraz gdy widzi walizke od razu sie w
niej uklada, zeby go przypadkiem "nie zapomniec".
dlatego zastanawiam sie nad towarzystwem dla niego od wrzesnia, zeby
nie czul sie taki samotny siedzac w domu bez nas przez 8 godzin.
problem tylko z tym, ze on jest taki kochany do nas, obcych sie boi,
chyba ze ktos przychodzi juz ktorys raz z kolei, kilka razy byl u
nas pies moich rodzicow, zreszta bardzo lagodny, kot syczy na niego,
probuje przyatakowac go lapa lub siedzi schowany dopoki pies sobie
nie pojdzie. nie wiem czy on w ogole zaakceptowalby towarzystwo
poza tym juz widze reakcje ex-tesciowej gdybym wziela drugiego
kotka. ona do tej pory uwaza, ze jestem stuknieta, ze przygarnelam
kota przy malym dziecku. kazde przeziebienie synka to jej zdaniem
wina kota. uwaza, ze kot moze nas zagryzc w nocy i ze jestem wyrodna
matka, bo dziecko na pewno dostanie alergii albo jakiejs strasznej
odzwierzecej choroby (nie potrafi wytlumaczyc jakiej hehe). ale nia
sie nie przejmuje bo na szczescie kontakt mam z nia juz ograniczony
do niezbednego minimum.
reasumujac, myslicie ze przy takim niesmialym indywidualiscie jak
moj kot towarzystwo drugiego kociastego to dobry pomysl?