elas13
23.07.08, 19:05
No ale moja Majusia jest gospodarna i uważająca!W poniedziałek rano
(przed pracą)włożyłam do zlewu w kuchni zamrożone kostki od schabu
na zupę,chciałam ją gotować ok 17 jak wrócę,bo wieczorem Młody miał
wrócić z wyjazdu.Zaznaczyć muszę,że kostki były w woreczku
foliowym.Będąc w pracy trąciła mnie myśl czy znudzona samotnościa
panienka(głodna 24 na 24)nie zaopiekuje się kostkami no ale....Po
powrocie zaglądam do zlewaka zawiniątko leży jak leżało,Majusia
zawodzi niczym głodne dziecko z Bangladeszu nagle na chodniczku
zauważam coś co jest... kosteczką starannie oczyszczoną pracowitymi
ząbkami...Panienka poprostu poczęstowała sie j e d n ą kosteczką nie
naruszjac torebki i resztę zostawiła głodnemu personelowi..No jak
jej nie kochać?