kromisia
25.07.08, 19:19
wiem, wiem o muchach i pszczolach bylo..... ale dzisiaj znalazlam w
kocim pasztecie jaja much!!! Pasztet ogladnelam w okolicach 11h, a
dostaly go ok godz 8h30. Z 3ech misek, mucha/y wybrala/y sobie
1dna, do ktorej zlozyly kilka kupek po kilkanascie jaj. W domu okna
sa uchylane, bo goraco, bo przewietrzyc trzeba, ale jak tylko jakas
mucha wpadnie, to koty, na zmiane ze mna, zabijaja te "bombowce".
Dzisiaj muchy oszalaly ( chyba przed burza )i wlatuja czym sie da...
wszystkie 3 pasztety zostaly natychmiast wyrzucone, a miski
wyparzone. Tylko teraz nie jestem pewna czy aby ktory nie najadl
sie tego paskudztwa. I jesli tak, to czy musze je odrobaczyc jak
najszybciej? A moze cos takiego nie jest grozne dla kotow, skoro
muchy polykaja non-stop?
Narazie maja jedzenie wydawane czesciej, ale w mniejszych
ilosciach, zeby nie stalo w miskach.