komu sie poprzestawialo??

02.08.08, 16:08
Otoz mam problem. Wlasciwie to nie problem , kurcze zaczne jakos sensownie.
Mam kota- kastrata lat 3, mam tez psice lat prawie 10. Mam tez meza i dziecko
lat 8. No i mam tez braci sredniego i mlodszego. Problem dotyczy sredniego
brata , jego zony i ich ciazy /6m-c/, oraz mojego zwierzynca. Otoz zaprosilam
brata z bratowa do nas w odwiedziny. W odpowiedzi moj brat oznajmil mi ze to
jest niemozliwe bo mam kota i psa, ewentualnie przyjada jak zrobie kotu i psu
badania, w kierunku toksaplazmozy/ jak to sie pisze ??/ itd.
I teraz ja mam do Was pytanie czy ja jestem beztroska, niemyslaca zapraszajac
ich na obiad, kawe i ciasto, kiedy bratowa w ciazy?? Czy moze mojemu
braciszkowi lekko w glowce sie poprzestawialo z powodu ciazy jego zony?
Bo mi sie wydaje ze jak maja takie obawy itp. to wystarczyloby , zeby ona
zrobila sobie badanie w tym kierunku i mialaby pewnosc co i jak. Zreszta ani
kota nie karze glaskac, karmic ,sprzatac kuwety / kot chowa sie w ciemny kat
jak "obcy" dla niego- przyjezdzaja. Ani tez nie wymagam tego w stosunku do psa.
bo ze mi zrobili przykrosc wysuwajac swoje zadania to jedno. A ze ja mam opory
jechac teraz do matki to drugie , bo zawsze jade z psem i tym razem tez by tak
bylo. Nie daj boziu by sie przytrafilo bratowej i dziecku to byloby na mnie,bo
przyjechalam na pare dni zpsem i on zarazki itp. roznosi. Pomine fakt ze matka
wierzy synkowi jak wyroczni ;/. Jak ja mam sie do tego ustosunkowac?
Moje prywatne zdanie takie, ze bratu ciaza zony w glowce poprzestawiala?
A moze sie myle ??? Oswieci mnie ktos???
    • misia007 Re: komu sie poprzestawialo?? 02.08.08, 17:17
      Oj Tamaro rzeczywiście masz problem.Oczywiście,ze racja jest po Twojej stronie i
      brat powinien posłuchać twoich rozsądnych wyjaśnień ale cóz tu sie dziwić jak
      pseudonaukowy bełkot na ten temat jest dostępny w kolorowej prasie i niektórzy
      lekarze tez takie bzdury powielają.Moja córka niedawno urodziła,wychowała sie w
      domu z kotami i jasne że sie nimi zajmowała.Oczywiście badania zrobiła i jest to
      wydaje mi się w tej chwili badanie rutynowe.Wszystko było w porządku.Że brat sie
      troszczy o żonę, rozumiem tyle,że zagrożenie może przyjść z zupełnie innej
      strony.Córka rodziłą w renomowanym warszawskim szpitalu.Przebywała tam
      dłużej(ponad 2 tygodnie) i z tego sterylnego niby szpitala wyszła
      z....ospą.Przechodzila ja bardzo ciężko, na szczęście mała sie nie
      zaraziła.Piszę o tym bo jest tak że wymyślamy nierealne zagrozenia, krzywdzimy
      zwierzęta, rodzinę bezsensownymi zarzutami a prawdziwe niebezpieczeństwo jest
      gdzie indziej.
      • misia007 Re: komu sie poprzestawialo?? 02.08.08, 17:49
        www.youtube.com/watch?v=hcVJICvHigU
        tutaj nasze koty, kręcą sie przy wózeczku Natalii.Ktoś móglby pomysleć, ze
        szykują sie do ....przegryzienia gardła.Powaznie to myślę, że właśnie my, którzy
        mamy zwierzęta jesteśmy zobligowanie do ich obrony,Także do zwalczania
        bezsensownych stereotypów na ich temat.Jak my ich nie obronimy, to kto.
    • kena1 Re: komu sie poprzestawialo?? 02.08.08, 18:03
      Sprawa jest trudna o tyle, że jeśli nie daj Boże wyjdzie coś póżniej nie tak z
      tokso, to będzie na Ciebie i Twoje zwierzęta.

      Mam dwa koty, zaprosiłam do siebie przyjaciółkę na kilka dni, starającą się o
      dziecko. Żeby być na 100% pewną robię właśnie test na tokso dla Toffi, Karmelowi
      zrobiłam wcześniej - wyszedł ujemny. Nie wychodzą, nie karmię ich surowym
      mięsem, więc nie ma ryzyka, że testy się zdezaktualizują. Chcę być po prostu na
      100% pewna, że nie zrobię krzywdy przyjaciółce, mimo, że wiem, że ryzyko jest
      niewielkie. Nie chcę też non stop pilnować futer, żeby nie łasiły się do gościa,
      bez szans na pogłaskanie wink

      BTH, zapytaj brata, czy zdaje sobie sprawę, że największe ryzyko tokso jest przy
      styczności z surowym mięsem?? Bardzo jestem ciekawa, czy żonka przestała gotować
      mięsne obiadki, skoro są tak przewrażliwieni uncertain
    • urmal Re: komu sie poprzestawialo?? 02.08.08, 18:04
      oj biedne te kociny, kiedy im sie cale zlo tego swiata
      przypisuje... smile

      Brat z bratowa sa chyba zbyt ostrozni... coz, maja do tego prawo,
      ale to przeciez nie Twoja wina. A moze oni po prostu nielubia
      zwierzat. Ty zachowalas sie b. milo zapraszajac ich.

      A czy bratowa wie, ze predzej nabawi sie toxo od salaty niz od kota?

      Jesli Twoje zwierzeta nie jadaja surowego miesa i sa regularnie
      odrobaczane, to mozesz spac spokojnie.
    • annb Re: komu sie poprzestawialo?? 02.08.08, 18:18
      odpusc i nie zapraszaj ani nie odwiedzaj z psem.
      co sie masz denerwowac
      • tamara30 Re: komu sie poprzestawialo?? 02.08.08, 18:31
        Mame zawsze odwiedzam na pare dni z corka i psice biore ze soba, bo by znow
        odmawiala jedzenia i picia z tesknoty. A jest to 100 km. Maz pracuje na - o
        zgrozo-w szpitalu. Biorac pod uwage, z kim i nie rzadko z czym, on ma do
        czynienia w rtg, to ja powinnam wpasc w psychoze strachu co moze przyniesc do
        domu sad.
        A co bylo jak pies byl a ja w ciazy uuuu szkoda gadac, na szczescie codziennych
        atakow uniknelam ze wzgledu na odleglosc.
    • tamara30 Re: komu sie poprzestawialo?? 02.08.08, 18:26
      wiecie co jest gorsze, ze moj maz nie ma pojecia o co mi chodzi zhumorem do d..
      moim. Nie powiem mu bo juz nie raz niepochlebnie sie moim braciszku ;/. A jak by
      uslyszal o badaniach zwierzat to bylaby awantura na 102.
      Sluchajcie powiedzcie mi czy te zarazki sa w powietrzu??? czy moze sei zarazic
      poprzez oddychanie w mieszkaniu ?? wiem glupie pytanie ale3 odpowiedzcie.
      Brat z bratowa po politechnice, ona straszna pedantka. Nie mam nic w sumie do
      dziewczyny. Bo jak napisalyscie zagrozenie moze przyjsc z innej strony. A biorac
      pod uwage sterylnosc w ich zyciu, wiele moze sie wydarzyc sad. Byle to pozniej
      nie bylo na mniecrying(.
      • annb Re: komu sie poprzestawialo?? 02.08.08, 18:45
        ta jasne
        lataja w powietrzu te toksoplazmozy z toksokarozami
        a duze ze hej
        Ty ich zapraszalas na kawe i ciacho a nie na wyjadanie zawartosci
        kuwety.dzieci nie mam ,gucio wiem, ale gdyby co, to wolalabym aby
        moj dzieciak jadl piasek, i tarzal sie z psami i kotami
        niz byl inhalowany domestosem
      • urmal Re: komu sie poprzestawialo?? 02.08.08, 19:12
        toxo to pasozyt - nie ma skrzydel, nie poleci, ani nie rozplynie sie
        w powietrzu... smile
    • nessie-jp Re: komu sie poprzestawialo?? 02.08.08, 20:03
      Jest jedna szalenie ważna sprawa, o której panikarzom na tle tokso się nie mówi:
      otóż żeby ten pasożyt mógł zarazić człowieka, kocie odchody muszą przeleżeć po
      "zdeponowaniu" przez co najmniej 2 dni!

      Czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach trzyma kocie kupki przez 2 dni w
      mieszkaniu? smile)

      Z drugiej strony, koty podwórkowe załatwiają się gdzie chcą i nikt tego nie
      sprząta, więc najłatwiej zarazić się w ogródku, na placu zabaw, itepe, itede.
      Lub od nieumytych warzyw/surowego mięsa.

      Ale cóż, panie w ciąży kopią dziarsko w ogródku, wcinają niedopieczone
      hamburgery z grilla, jedzą niemyte truskawki, a jak się zarażą
      • misia007 Re: komu sie poprzestawialo?? 02.08.08, 21:04
        nie tylko te odchody powinny dwie doby dojrzewać w kuwecie ale jeszcze trzeba je
        wziąść do ręki i pózniej(wiem,ze to obrzydliwe) tą rękę do buzi.Kto by
        miał...odwagę????
    • mary4 Re: komu sie poprzestawialo?? 02.08.08, 23:51
      Na maila wyśle Ci artykół o chorobie przenoszonej przez koty, (może
      Ci sie cos przyda w argumentacji) osobiście sądze ze ludzie
      przesadzaja nie znając prawdy o sposobach zarazania sie... sama mam
      2koty i mysle o ciązy
    • mary4 Re: komu sie poprzestawialo?? 02.08.08, 23:58
      przepraszam Cie, mam problem z wysłaniem Ci maila napisz mi prosze
      swój adres, mój adres: mary4@gazeta.pl
      pozdrawiam
    • magdaksp Re: komu sie poprzestawialo?? 03.08.08, 00:58
      ja wlasnie jestem w ciąży,robilam sobie badania na toksoplazmoze ale powiedzcie
      mi czy warto je zrobić kotom?milan mial robione z kału czy one maja taka samą
      wiarygodność jak te z krwi?ja sie wsumie nie boje bo mąż sprzata kuwete,miesa
      nie jem,moje koty niewychodzace i tylko suche jedza.
      • urmal Re: komu sie poprzestawialo?? 03.08.08, 01:07
        to nie ma obaw co do zakazenia toxo...
        • basset2 Re: komu sie poprzestawialo?? 04.08.08, 09:57
          na pewno nie Tobiesmile
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=74994102&v=2&s=0
      • uli Re: komu sie poprzestawialo?? 06.08.08, 12:07
        Ja też niedawno bylam w ciąży, dziecko cale i zdrowe, 2 koty "z ulicy" w domu,
        tez nie jem mięsa, mąż sprzatał kuwetę. Nigdy nie miałam toksoplazmozy.

        Ponoć to zależy od kraju, we Francji była jakaś epidemia toksoplazmozy. W Polsce
        - nie. Tak mi powiedziała ginekolozka. Wet w ogóle zrobił wielkie oczy jak
        chciałam przebadac koty...Powiedział, że to jest raczej sianie paniki, cięzko
        się zarazic tokso od kota, trzeba by było naprawdę być na bakier z higieną...
    • nessie-jp Re: komu sie poprzestawialo?? 04.08.08, 15:31
      Ja nie rozumiem w tym wszystkim jednego
      • uli Re: komu sie poprzestawialo?? 06.08.08, 12:10
        To są w ogóle szczepionki na pierwotniaki?? Nie wiedziałam, że to możliwe. chyba
        higiena jest jedynym sposobem na pierwotniaki.
        • krokodyl_13 Re: komu sie poprzestawialo?? 06.08.08, 12:16
          Też pierwsze słyszę, to jakaś nowina, zwyke mówiło sie że dlatego są
          wredne, że nie można się zabezpieczyć szczepionką przed wyjazdem. A
          malaria już dawno poszła by w zapomnienie a jakoś nie słychać..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja