Dodaj do ulubionych

muszę wykąpać kota .... :(

03.08.08, 16:32
jak w tytule, kupiłam specjalny szampon ułatwiajacy rozczesanie
futra, chcę zapobiec kołtunom nauczona niemiłym doświadczeniem
wizyty u kociego fryzjera. No i mam stres. Jak to zrobić? Nalać do
wanny wodę (chyba minimalnie) zmoczyc kota (kurcze prysznicem?)
namydlic szamponem i potem splukac? Wetka mi powiedziala ze dobrze
jest zeby z tym szamponiem pochodzil z 10 minut. Wiec co, ponownie
go zlapac, potem pod prysznic, potem w recznik... Z pewnoscia
najpierw obciac pazury... Kapiecie swoje futra? Jak sobie z tym
radzicie? Chyba lepiej zeby to robily dwie osoby?
Obserwuj wątek
      • basia_2804 Re: muszę wykąpać kota .... :( 03.08.08, 17:35
        no nie wiem, jak ostatnio prysznic byl jedynym sposobem na umycie
        kotu tylka (tak mu sie zrobila kupa ze grozila zanieczyszczeniem
        miejsc na ktorych kot moglby usiasc), to w momencie splukiwania
        rzeczonego miejsca prysznicem kot zastygl w bezruchu, jak by sie bal
        to by sie chyba wyrywal ...
          • paulina.galli Re: muszę wykąpać kota .... :( 03.08.08, 18:30
            Czegos nie rozumiem ... kot juz MA kołtun czy dopiero chcesz temu zapobiec?
            Jesli ma - to nie kąp a wytnij ten kołtun (bedzie głupio wygladał z łysym
            plackiem ale to nie wazne)
            Jesli zapobiegac - to go starannie wyczesz + ew. spryskaj takim preparatem
            ulatwiajacym rozczesanie siersci i tez wyczesz
            Czynnosc powtarzaj codziennie- kołtuny nie powinny sie pojawiac
            Absolutna pomylka jest w takim momencie kapanie kota! Chyba nie zdajesz sobie
            sprawy jaki to dla niego stres. Kota sie kąpie jak wytytła się sie w jakims
            smarze którego nei mozna normalnie wyczyscic. Kapiel to naprawdę ostatecznosc

            ps. nie ejstem pewna ale sa - jak juz musisz go traktowac szamponem -
            takie szampony "na sucho" . Naklada sie to na siersc a potem wyczesuje. bez
            udzialu wody
            • basia_2804 Re: muszę wykąpać kota .... :( 03.08.08, 20:31
              chce zapobiec powstawaniu kołtunów, raz juz to zaniedbalam i koci
              fryzjer musiał wejśc do akcji (z ogłupiaczem) bo dredy były nie do
              usunięcia we własnym zakresie (tak wiem moje zaniedbanie a własciwie
              dłuższa nieobecność). Kąpiel poradziła mi wetka, oczywiście
              sporadycznie- wykąpać i wyczesać. Szampon ma preparat zapobiegający
              tworzeniu sie dredów. Moja koleżanka ma norweskiego i też go
              kapie... Wiem wiem że dla kota to stres dla mnie z reszta tez.
              Kociary żadna z Was nigdy nie kapała kota?
    • nessie-jp Re: muszę wykąpać kota .... :( 04.08.08, 00:09
      Jeśli jest potrzeba umycia któregoś z moich kotów, to robię to zawsze tak:

      - jedna osoba trzyma łagodnie kota na rękach
      - druga osoba moczy płatek kosmetyczny w ciepłej wodzie i przeciera ktoa
      - (moczy i przeciera, moczy i przeciera)
      - jeśli trzeba, kot jest lekko owijany ręcznikiem dla osuszenia

      Moje koty na szczęście nie wymagały kąpieli całościowej, ale że często chorują
      na żołądek, to trzeba im czasami umyć tyłek, a czasem łapę... jak w coś wdepną uncertain

      Przeczytaj instrukcję na szamponie. Może można go nałożyć na rękawicę, wmasować
      w kota, a potem spłukać też rękawicą?
    • gacusia1 Re: muszę wykąpać kota .... :( 06.08.08, 04:59
      Dobrowolnie nie kapie moich kotow. Starszy wode uwielbia ale tylko w
      kranie-do picia. Mlody-akurat dzis wskoczyl do mojego synka gdy ten
      byl w wannie i...zdebial-znaczy kot zdebial.Stal i sie nie ruszal.
      Nie panikowal. No ale on to dziecko jeszcze.
      Ja na Twoim miejscu zrobilabym inaczej. Spryskalabym kota woda z
      takiego spryskiwacza do kwiatow,naszamponilabym i puscila
      na "salony". Po tych 10min splukalabym pod prysznicem.
      • uli Re: muszę wykąpać kota .... :( 06.08.08, 10:42
        Myślę, że pomysł przedmówczyni jest najlepszy.

        Mój kocur jest bardzo łagodny, można go prysznicować, namydlać, jest jak
        dziecko. Nie jest zachwycony, ale zawsze kąpię go sama, wyciagam z wanny w
        ręczniku, potem on siada koło mnie i oczywiście sam układa sobie futro. Jak
        kapiemy synka to kot codziennie siedzi na wannie i towarzyszy, więc urazu do
        wody nie ma. Może Twój też będzie łagodny - nigdy nic nie wiadomo.
        Nasz drugi kocur to za to w wannie zachowuje się potwornie, wyjec z niego
        straszny, no i tu już dwie osoby muszą sobie radzić, jedna trzyma i przekonuje,
        że nie usiłujemy go utopić tylko wykąpać, a druga kąpie. Na nic, kot jest
        oburzony i wściekły.
        To i tak nic - moja koleżanka musi kąpać kota w poszewce, że tylko głowa
        wystaje, ale ten jej kot to ogólnie jest nerwowy bo miał trudne dzieciństwo więc
        to taki skrajny przypadek.

        Powodzenia!
      • basia_2804 Re: muszę wykąpać kota .... :( 06.08.08, 12:19
        gacusia, wielkie dzieki to jest bardzo dobry pomysl. Poczekam tylko,
        pojutrze wraca syn z wakacji i zrobimy to w dwojke, bo moj kot
        starsznie nietykalski sie zrobil. Mam specjalny szampon dla kota z
        odzywka, ale jak kot bedzie naszamponowany i bedzie probowal
        jezykiem sobie ten szampon zmyc, to nic mu nie nedzie?
        • gacusia1 Re: muszę wykąpać kota .... :( 06.08.08, 17:49
          Mysle,ze taki szampon nie moze byc szkodliwy-chyba ze jakis
          gow...any ,-)))
          Na ten czas 10min mozesz go jakos zajac chociaz moj starszy pewnie
          nie bylby zainteresowany "zajmowaniem",wolalby porzadek z futrem
          robic .-)
          Powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka