Dziewczyny mam pytanie

04.08.08, 15:32
Jako że mam urlop postanowiłam wziąć się za generalne czyszczenie
dywanu.Niestety odkurzacz piorący zepsuty i pojawia sie problem jakim środkiem
wyczyścic (wyprać)dywan aby nie był szkodliwy dla kota.Niestety drzwi między
pokojem a kuchnią są harmonijkowe a więc kot da sobie z nimi radę a nie chcę
Miśki wkładać na zbyt długo do kontenerka.Ona dostanie w nim świra a ja też go
dostanę słuchając jak będzie się w nim wydzierać.Może jakieś propozycje
odnośnie środka piorącego ?
    • wadera3 Re: Dziewczyny mam pytanie 04.08.08, 15:45
      Wspaniale pierze się dywany kapustą kiszoną.
      • nuluska Re: Dziewczyny mam pytanie 04.08.08, 17:03
        Niestety nie pomogę z propozycją środka piorącego bo ja mam szansę
        zamknięcia futer w innym pokoju.

        Ale może mogłabyś kotkę zawieść/ zanieść na ten czas do rodziny,
        sąsiadów, znajomych?
        • mary4 Re: Dziewczyny mam pytanie 04.08.08, 20:19
          Nie wiem jak mocno brudny masz dywan, moja przyjaciólka mając małe
          dziecko raczkujace i kotka juniora wszystkie podłogi i dywany
          czyściła płynem do naczyń Ludwik, twierdziła ze jak dziecko i kotek
          brykaja po podłodze to musi być preparat do do mycia spożywczych
          rzeczy.... moze spróbuj z dywanem z roztworem płynu jw.
    • annb Re: Dziewczyny mam pytanie 04.08.08, 20:22
      czyscilam jakas piana
      koty obchodzily mokre miejsca
      • salimis Re: Dziewczyny mam pytanie 04.08.08, 22:17
        O praniu Ludwikem słyszałam i byłam zaskoczona,ale skoro więcej osób pierze tym
        płynem to pewnie coś w tym jest.

        annb napisała:

        > czyscilam jakas piana
        > koty obchodzily mokre miejsca

        Znając Miśkę to wlezie na to mokre,tak robi gdy myję podłogę w kuchni a co
        więcej wpada w kontrolowany poślizg co jej się bardzo podoba.Tak więc na czas
        mycia ląduje w kontenerku.No nic popatrzę w markecie,może cos znajdę a w
        ostatecznosci zastosuję Ludwika.
        • the_dzidka Re: Dziewczyny mam pytanie 05.08.08, 22:35
          Z tą kapusą kiszoną powyżej to wcale nie był żart. Podaję metodę:
          - oczyścić dywan odkurzaczem,
          - wziąć do łapy grubą garść kapusty kiszonej, trzeć nią dywan
          miejsce przy miejscu,
          - zostawić do wyschnięcia,
          - ostrą szczotką zebrać z dywanu pozostałe wiórki kapusty.

          Podaję za "Przez dziurkę od klucza" Siesickiej, nb zachęcam do
          lektury tej przeuroczej książki.
          • wadera3 Re: Dziewczyny mam pytanie 05.08.08, 22:57
            the_dzidka napisała:

            > Z tą kapusą kiszoną powyżej to wcale nie był żart.



            Ja wcale nie żartowałam smile
            • salimis Re: Dziewczyny mam pytanie 05.08.08, 23:05
              I nie czuć dywanu kwaśnym zapachem ?
              • wadera3 Re: Dziewczyny mam pytanie 06.08.08, 09:19
                salimis napisała:

                > I nie czuć dywanu kwaśnym zapachem ?

                Nieszczególnie.
              • the_dzidka Re: Dziewczyny mam pytanie 16.08.08, 23:17
                Nie czuć. Tyle że, o czym chyba zapomniałam wspomnieć, kapustę przed
                użyciem dokładnie i mocno należy wycisnąć z soku.
    • gacusia1 Re: Dziewczyny mam pytanie 06.08.08, 04:53
      Nie sadze,ze kota bedzie sie wylegiwac na mokrym dywanie a tym
      bardziej go wylizywac...n,chyba ze potraktuje go jak mlode .-))))
      • salimis Re: Dziewczyny mam pytanie 09.08.08, 18:18
        No i dywan wyczyszczony.Kupiłam Wezyra -przerazała mnie ta piana ,bałam się że
        Miśka może sie nią zainteresować a tu szok.Przez pierwsze 15 minut koteczka mi
        asystowała patrząc z uwagą co ja robię,po chwili dumnie przedreptała po mokrym
        aby sprawdzić chyba jak się teraz stąpa po czystym dywanie.Przycupnęła z boku
        oczekując chyba czegoś nowego a gdy zauważyła ze robię w kółko to samo
        stwierdziła że jak dla niej jest to za monotonne.Zrobiła w tył zwrot i poszła do
        kuchni strzelić sobie drzemkę.I sytuacja w tej chwili wygląda następująco : mąż
        śpi po pracy,Misiucha w kuchni a ja z dumą patrzę na dzieło moich rąk chociaż
        ręce to mi wiszą do kostek.
        Najważniejsze jednak jest to że koteczka zachowała się jak na dorosłego kota
        przystało. ; )
        • yoma Re: Dziewczyny mam pytanie 09.08.08, 19:04
          Gratulacje smile
          • salimis Re: Dziewczyny mam pytanie 17.08.08, 09:18
            No i dzisiaj Miśka ochrzciła dywan,puściła pawika czym byłam ogromnie zdziwiona
            bo jeśli już się jej zbierało to grzecznie szła do kuchni i tam czyniła swoją
            powinność (robiła tak gdy żyła jeszcze Sali która miała w zwyczaju
            uzewnętrzniać się na dywanie)
    • annb czy ktos testował proszek vanish 17.08.08, 11:55
      bo w reklamie pani rozrzuca
      odkurza
      i myjk
      czysciutko
      tylko tak sobi emysle
      ze jesli cos zostanie pomiedzy "fredzlami" i kotom wejdzie w
      poduszeczki i pozniej wyliza
      i strach sie bac
      • salimis Re: czy ktos testował proszek vanish 17.08.08, 15:05
        Na jednym z forów nie pamiętam na którym (chyba Poradnik Domowy) czytałam ze
        vanish jest mocno przereklamowany no i mocno pyli.Jeśli oczywiście o ten sam chodzi.
        • nuluska Re: czy ktos testował proszek vanish 17.08.08, 15:33
          Dokładnie- przereklamowany.
          Pyli paskudztwo niesamowice. Po zakończonej operacji odkurzałam
          jeszcze czterokrotnie, bo co przejechałam ręką po wykładzinie to
          unosił się pyłek.
          Nie mówiąc o tym, że plama niewidomego pochodzenia (tzn. koty na
          pewno coś o niej wiedzą) i tak została sad
          Minusem / plusem (?) był zapach, który długo pozostał w pokoju.
          Kotom się bardzo nie podobał i chyba dwa dni nie wchdziły do pokoju.
          • annb Re: czy ktos testował proszek vanish 17.08.08, 16:51
            aha
            dobrze wiedziec
Inne wątki na temat:
Pełna wersja