Przyznam się Wam do czegoś...

06.08.08, 21:22
W moim mieszkaniu (64 m2) żyją już dwa cudne kocury, każdy inny, każdy
fantastyczny na swój sposób. Żyją też w moim domu moi dwaj synowie (4 l. i 8
l.) I mój mąż też z nami mieszka...
A mnie od jakiegoś czasu po łbie trzeci kot łazi. I tak się staram nie myśleć
o tym. I tak się staram nie wizualizować. I kurczę blade, nie działa. A mój
mąż tylko dolewa oliwy do ognia,. bo on tego trzeciego chce bardziej niż jawink
Ma być orient w kolorze czekoladysmile
Powiedzcie, że mam sobie dać spokój. Prooooszęęęę......
    • kena1 Re: Przyznam się Wam do czegoś... 06.08.08, 21:29
      No jasne że daj sobie spokój .... z orientem wink Lepsze byłoby jakieś bezdomne
      biedactwo...
    • siliana1 Re: Przyznam się Wam do czegoś... 06.08.08, 21:59
      popieram kene. mam 2 x mniejsze mieszkanie od twojego i 3 koty. zeby
      je znalezc musze otworzyc puszke z jedzeniem. wtedy wychodza z
      zakamarkow.
      • kotapsota Re: Przyznam się Wam do czegoś... 06.08.08, 22:15
        Fajowa kolejność: koty, dzieci, mąż...smile)))
        Brać trzeciego puchatka-jakiegoś potrzebulskiego!
        Pozdrawiam
        Joanna z Misiami
    • ewa_anna2 Re: Przyznam się Wam do czegoś... 06.08.08, 22:17
      Mieszkanie mam niezbyt większe od Twojego. A w nim 7 ogonów. 6
      kocich i 1 psi.
      A tutaj raczej nikt Ci nie powie daj sobie spokój.A może w
      schronisku jest jakiś czekoladopodobny??
    • salma75 Re: Przyznam się Wam do czegoś... 06.08.08, 22:34
      Nie rozumiem, dlaczego nie orienta??
      Brać, takiego z porządnej, uczciwej hodowli, z rodowodem!
      Marzenia są po to by je spełniać!

      Mam 4 koty - trzy wspaniałe "dachowce", z ulicy, z przypadku i jednego kota
      rasowego - Maine Coon'a. Moje marzenie. Prezent od męża. Przepiękny, ogromny i
      łagodny kot zarazem. Ukoronowanie mojego zakocenia wink.
      Nie ma nic złego w chęci posiadania kota rasowego, naprawdę smile
      • yoma Re: Przyznam się Wam do czegoś... 06.08.08, 22:42
        I to jest pomysł. Alice, niech ci mąż sprawi orienta na urodziny smile
      • ewa_anna2 Re: Przyznam się Wam do czegoś... 06.08.08, 22:47
        salma75 napisała:

        > Nie rozumiem, dlaczego nie orienta??
        > Brać, takiego z porządnej, uczciwej hodowli, z rodowodem!
        > Marzenia są po to by je spełniać!
        >
        >

        Nie mam nic przeciw kotom rasowym. Sama marzę o oriencie. Syjamski,
        birmański, tajski...
        Poza tym chciałabym mieć raz w życiu kocięta big_grin
        Póki co - muszę zadowolić się pseudosyjamką Zośką. To dzięki niej
        pokochałam syjamy big_grin Zresztą Zośkę też kocham, ze wzajemnością
        zresztą big_grin
        Póki co - kociąt nie będzie. Wszystkie ogony są wyciachane indifferent
      • siliana1 Re: Przyznam się Wam do czegoś... 06.08.08, 23:51
        salma, ile wazy twoj maine?
        • salma75 Re: Przyznam się Wam do czegoś... 07.08.08, 00:13
          siliana1 napisała:

          > salma, ile wazy twoj maine?

          Póki co, w wieku 10 m-cy 7,5kg smile.
          Na razie wink. Zapowiada się na wielkiego kocura smile
    • salma75 alice...spójrz na tą aukcję... 07.08.08, 00:15
      www.allegro.pl/item406886528_kot_rasy_syjamski_ej_z_rodowodem.html
      Piękny!
      Za symboliczną złotówkę.
      • alice_wakefield Re: alice...spójrz na tą aukcję... 07.08.08, 08:33
        Jest cudny....
        Muszę chyba dojrzeć do tej decyzji. Wiecie, chciałabym,a boję się. Swoją drogą przerażająca ta aukcja. Właściciel nie daje sobie żadnego prawa wyboru ludzi, którym odda kotasad Dobrze, chociaż, że kastrat, nie trafi do jakiejś rozmnażalni.
        A co do tego dlaczego orient: bo to nasze wielkie marzenie, bo pociąga mnie wygląd i cechy przypisywane tej rasie. I nie mam wątpliwości, że kot musi mieć rodowód. Nawet mam hodowlę "upatrzoną", już nawet korespondowaliśmy, jakiś czas temu, ale ostatecznie w domu pojawił się Szparag (czego wcale nie żałujemy!) No, a teraz marzenie powróciło.
        Bardzo Wam dziękuję, faktycznie muszę poprzetrawiać jeszcze wszystko w głowie. W niedzielę jedziemy na wakacje, może to będzie dobry czas, żeby sprawę pomyśleć.
        A, a co kolejności wymieniania dzieci, męża i kotów, była całkowicie przypadkowa. Wkurzają mnie czasami wszyscytongue_outtongue_out (no dobra.... chyba koty najmniej)
        Pozdrawiam
        • kirke18 Re: alice...spójrz na tą aukcję... 07.08.08, 09:10
          No widzisz, Ty myślisz o trzecim, a ja ciągle mam samotną Axlę ...
          Pozdrawiam serdeczznie i zazdroszczę poglądów męża smile
          • alice_wakefield Re: alice...spójrz na tą aukcję... 07.08.08, 09:21
            Gochna,
            mój mąż bardziej kopnięty, niż ja jestsmile
            Myślę, myślę... Sama wiesz, jakie miałam przejścia z chorobą kota, dzieci od
            kota zarażonych i jak na naszą kocią pasję reagowali wszyscy wokół.
            Ale jeszcze trochę sobie pomyślę, a co mi tamsmile
            Pracuj nad mężem, w końcu się ugniesmile
            Pozdrawiam i moc głasków dla Axli
Inne wątki na temat:
Pełna wersja