"mama" Atuma :)

19.08.08, 14:45
Wlasnie dostalam potwierdzenie przyjecia do Waszego forum, ktore
poczytuje od miesiaca czyli tyle dokladnie ile mieszka u mnie Atum
czyli Sfinks kanadyjski, 5 miesieczny Debesciak wink
Chyba dobrze sie tu komponuje, bo juz ma bzika na punkcie tego
gremlina.
Nareszcie bede mogla swobodnie opowiadac kocie historie bez
wywolywania znaczycych usmieszkow moich znajomych wink A bo to
singielka, w odpowiednim wieku i z kotem..jak nic zdziwaczala stara
panna ;PPP

Pozdrawiam goraco !

    • taled z braku kuwety gdzie kot sie zalatwil? 19.08.08, 14:56
      No te historie musze opowiedziec od razu, bo zadziwila mnie bardzo.

      Ja rozumiem, ze skoro nauczylam kota uzywac drapaka to on to robi
      albo nauczylam komendy "siad" to on to robi, ale jak on wpadl zeby
      sobie poradzic z brakiem kuwety u moich rodzicow???
      Raz jak bylismy i mu sie zachcialo wink to po prostu zwinelam sie i
      pojechalismy do domu a ostatnio? Moj gremlin sam sobie poradzil i
      zrobil siku..do wanny! Nie gdzies w zacisznym kacie, nie pod
      stolem/za lozkiem itp idac po najmniejszej linii oporu.
      Jestem pelna podziwu dla jego sprytu, bo ani tego nie mogl
      podpatrzyc (no za przeproszeniem ja do wanny nie robie tongue_out) ani go
      nie nauczylam..

      Stad moj wniosek, ze pomysl zeby go nauczyc robic do wc jest wcale
      nie glupi..tylko narazie proby wskakiwania na deske (w mojej
      obecnosci) koncza sie niefartem... Jej jakbym chciala kupic te
      ustrojstwo z tymi kolkami, o ktorych tu czytalam w watku nizej...
      Niestety w moim miescie w zadnym sklepie o tym nie slyszeli a jak
      prosze zeby sprawdzili w jakiejs hurtowni i dla mnie sprowadzili to
      patrza podejrzanie, ze paniusi sie chyba w glowie poprzewracalo ;/;/
      ehh

      No to moze ktos jeszcze podzieli sie jakas historie w podobnym stylu
      tzn. kot zrobil cos czego nie mogl podpatrzyc nigdzie od czlowieka
      a zachowanie bylo jak najbardziej zaskakujaco madre?
    • biljana Re: "mama" Atuma :) 19.08.08, 14:59
      witaj serdecznie i rozgość się smile Miło, że zdecydowałaś się dołączyć. Pokaż
      koniecznie zdjęcia swojego kota! A każda ilość kocich historyjek oczywiście mile
      widzianasmile
      A docinkami znajomych bądź też ich głupimi minami nie ma się co przejmować, mówi
      ci to opiekunka DWÓCH kotów (straszne, olaboga) czyli singielka, która pustkę w
      ramionach (którą przecież powinna odczuwać, nie? wink rozsądnie zapełniła koteckiem wink
      • nioma Re: "mama" Atuma :) 19.08.08, 15:45
        ja mam dwie dziewczynki, chyba dla rownowagi bo oprocz nas w domu
        mieszka chłop i syn.
        tez ciagle o niich (koteczkach nie chlopach) mowie i sa
        najwazniejsze na swiecie i najwspanialsze smile)
        • wladziac Re: "mama" Atuma :) 19.08.08, 16:38
          witaj-nie każdy zasługuje na to żeby mieć kota,na to trzeba
          zapracować,a co do niezakoconych to poprostu zazdroszczą coś na
          zasadzie chciałbym,a boję się,bo to kłopot i obowiązek,ale ile
          przyjemności....nie wiedzą,pozdrawiam
          • goscinnie_ino Re: "mama" Atuma :) 19.08.08, 17:08
            witam - ja i mój "facet z bródką" wink
            • muraszka1 Re: "mama" Atuma :) 19.08.08, 17:56
              Talet,masz madrego kota,
              bo wanna ksztaltem przypomina kuwete smile
              • biljana Re: "mama" Atuma :) 19.08.08, 17:59
                muraszka1 napisała:

                > Talet,masz madrego kota,
                > bo wanna ksztaltem przypomina kuwete smile

                no, dokładnie. Taka duża kuweta. Tylko głupia pańcia zapomniała żwirku dosypać,
                otsmile Kocio sobie i tak poradził.
    • taled Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 07:56
      Noo, na to nie wpadlam,ze wanna to taka duuuza kuwetatongue_outP Glupia
      pancia oj glupia.. Przeciez potem kotek grzecznie nawet lapka
      grzebal po emalii zeby zasypac "sprawe" smile)
      • misia007 Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 09:07
        Taled radzę uważać.Mieliśmy kotkę Misię, która trafiła do nas prosto z
        piwnicy.Ona również zadziwiła nas umiejętnością załatwianią sie do wanny, ba
        była na tyle uprzejma, ze trafiała bezbłędnie w otwór odpływowy.Jednak na
        dluższą mete okazalo sie to mocno uciazliwe.Owszem kotka korzystała z kuwety ale
        zdecydowanie preferowała wannę jeśli tylko udało jej sie dostać do łazienki.Przy
        dwojgu dzieciach nie było to trudne bo kto by pamietał o zamykaniu drzwi.No i
        nastapiło nieuniknione czyli ostateczne pozegnanie z wonnymi kąpielami w
        wannie.Moze uznacie to za przewrazliwienie ale mimo szorowania świadomość ,że
        jest to równiez kocia toaleta powodowała prawie wodowstręt.Przywyklismy do
        prysznica, pewnie to zdrowsze i bardziej higieniczne i nawet teraz kiedy Misia
        juz dawno za TM, kiedy wanna nowa a obecne koty takich obyczajow nie mają w
        wannie nikt nie leży.
        • taled Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 09:44
          Misia, dzieki za uwage. Bede obserwowac uwaznie gremlina..Narazie to
          wyglada tak, ze potraktowal te wanne wybitnie awaryjnie u rodzicow,
          bo w chacie wlasnej nadal robi przepisowo do kuwety i tylko z
          ciekawoscia poglada w kierunku kibelka a wanne traktuje jako
          pijalnie wody z tam postawionej miseczki..
    • yoma Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 12:47
      No witam

      pozdrawia stara panna, bez dzieci, z kotką Marcel i ogrodem (niezaspokojone
      uczucia przelane na kwiatki big_grin )
      • taled Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 12:58
        yoma napisała:

        > No witam
        >
        > pozdrawia stara panna, bez dzieci, z kotką Marcel i ogrodem
        (niezaspokojone
        > uczucia przelane na kwiatki big_grin )

        Z kwiatkami to trudniejsza sprawa moim osobistym zdaniem..do tego
        trzeba chyba miec tzw green fingers czyli po naszemu trzeba miec
        reke do kwiatow..Ogrodu zazdraszczam...
        • yoma Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 16:29
          Dziękuję

          staram się i mam satysfakcję smile
    • biljana Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 13:12
      taled, a gdzie zdjęcia twojego ufoludka? smile
      • taled Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 13:16
        biljana napisała:

        > taled, a gdzie zdjęcia twojego ufoludka? smile

        U mnie na pendrivie tongue_out A tak na serio to nie bardzo wiem jak tu je
        wsadzic..Wydumalam, ze powinnam jakiegos fotobloga zalozyc czy cus?
        Dobrze kombinuje?
        • biljana Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 13:20
          masz login i konto na gazecie, to wejdz na forum zwierzaki, o tu:
          fotoforum.gazeta.pl/71,1,631.html
          i możesz opublikować tam zdjęcia atuma a potem u nas wkleić link
          Możesz też sobie założyc galerię zdjęć. Na pewno w oknie po lewej stronie z
          danymi o twoim koncie jest na dole napis "dodaj zdjęcie" lub zdjęcia.
          • taled Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 13:25
            No dobra, wlasnie doczytalam i cos niby wkleilam..
            Sa w mojej galerii zdjec (jak sie tam dostac zaraz obadam sama)
            • taled Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 13:26
              fotoforum.gazeta.pl/u/taled.html
              wychodzi mi na to , ze powinno sie wchodzic tymi drzwiami...
              • goscinnie_ino Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 13:38
                ło Mamuśku Przenajświętsza, jaki słodziudki smile))
                wygląda jak pani Łyżeczka, taki pomarszczony wink))

                może i ja spróbuję wrzucić foty Młodego (korzystając z instrukcji
                powyżej smile
                • taled Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 13:45
                  a wlasnie, a propos zmarszczek..Te zmarszczki to jego atut
                  wystawowy , wiec im wiecej ich sie ostanie jak dorosnie tym lepiej.

                  Bo tak w ogole, to niesprawiedliwie..sfinksom sie zmarszczki z
                  wiekiem ...prostuja!! Juz kombinowalysmy z przyjaciolka jak tu by
                  nam przeczepic ten magiczny gen coby tak samo nasze zmarchy sie z
                  wiekiem prasowaly tongue_outP
                  • biljana Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 14:11
                    taled, jeśli byś miała trochę czasu, napisz coś więcej o sfinksach, proszę...smile
                    On wygląda niesamowicie, naprawdę jak kocie ufosmile. I nie ma żadnych włosów,
                    oprócz tych na pyszczku? Czy jeszcze mu trochę urośnie?
                    A będziesz go wystawiać?
                    Ciekawa jestem jakie to uczuci miziać bezfuterkowego kotasmile
                    Uważam, że jest piękny, choć bardzo niezwykły.
                    • taled Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 14:51
                      Gdyby nie moja alergia na siersci (kotow, psow, koni itp) to pewnie
                      nigdy bym nie wpadla na to zeby miec primo kota rasowego i do tego
                      TAKIEGO kosmicznego (swoja droga rasa ta nazywana bywa rowniez rasa
                      ksiezycowa) Dlatego az do wieku tzw doroslego nie mialam nigdy
                      zadnego zwierzecia. Troche probowalam rybek, kanarkow, ale nadal nie
                      dawalo mi to poczucia nawiazywania glebokiej wiezi uczuciowej..Jak
                      sie dowiedzialam o tej rasie to najpierw mnie znajoma (corka
                      weterynarza) zniechecila, ze to trudna rasa w dbaniu, bo trzeba
                      balsamowac filtrami slonecznymi i w ogole trudna trudna rasa, ze o
                      zniechecajacych kosztach zakupu nie wspomne ;/.... No to wzielam na
                      wstrzymanie na ok. rok.
                      Jednak mialam coraz wieksza potrzebe bycia kochana i wazna dla kogos
                      fajnego bez ryzyka, ze sobie odejdzie jak to czasami ludzcy faceci
                      maja w zwyczaju, mialam potrzebe przytulania i miziania i nagle
                      pstryk, wpisalam haslo hodowli tych kotow, A jak mi gosciu zaspiewal
                      cene nizsza o caly tysiac zlotych (za "jedyne" 2tys), bo na
                      tzw. "kolankach" to chcialam jechac te 300 km tego samego dnia!
                      Normalnie taka okazja wink
                      Nie bylam do konca pewna czy jak go zobacze na zywo czy nadal bede
                      taka chetna, ale nic bardziej blednego..wlasnie dopiero na zywo
                      mozna sie w tej rasie zakochac..Przez ten brak siersci jest taki
                      delikatniutki w dotyku i goracy jak skora zaspanego dzidziusia. Tak
                      mi sie kojarzy. Moge go calowac bez konca i caly czas mam wrazenie
                      jakbym jakiegos bejbika calowala. Siersc ma tylko na pyszczku i
                      jakies tam szczatki na ogonie, ogon wyglada szczurzo, hehehe. Cialko
                      sie czuje jak taka goraca brzoskwinka, aksamit mniej wiecej.
                      W pielegnacji nie jest w zaden sposob trudny: ze wzgledu na wieksze
                      ilosci loju trzeba go tylko codzien przetrzec wilgotna chusteczka,
                      zalecane jest kapanie raz na tydzien lub dwa i przed tym sie nie
                      wzbrania, czesciej czyscic uszy ze wzgledu na ten loj, no i dbac o
                      zęby, bo sierscia przy okazji lizania futerka to on ich nie
                      wyczysci wink)
                      Jest bardzo wygadany, miauczy nie tylko o jedzenie, ale tak zeby
                      sobie pogadacy o tym co mu tam po glowie chodzi, wiec to jest
                      superowe,bo w chacie ktos do mnie gada poza telewizorem tongue_outP a i ja
                      ciagle do niego gadam jak do ludzia, zakladajac ze to dobrze sluzy
                      naszemu zapoznawaniu sie.
                      Powtorze za wyczytanym porownaniem, ze sfinks to takie polaczenie
                      psa, malpki i dziecka. No wypisz wymaluj swieta prawda. Na kazdym
                      kroku chodzi za mna jak piesek.Ciekawski jak malpka zawsze patrzy co
                      tam robie czy to sie maluje (siada na pralce) czy czytam (zaglada w
                      ksiazke) czy kapie sie (zaglada za zaslonke) czy siadam na wc (to
                      bada jaka to tam dziure zaslaniam i po co tam to robie a nie do
                      kuwety hehe) . Raz przylapalm go na takim "szczeknieciu" jak ktos
                      tam do drzwi sie dobijal niechcacy, warknal po swojemu jakby
                      pilnowal domostwa heeheh. Nie tylko mnie wita w drzwiach ale jak
                      goscie przychodza to tez stoi od razu w drzwiach i obwachuje.
                      Sfinks mocno przywiazuje sie do wlasciciela a nie do miejsca, jest
                      ciekawski i odwazny jesli tylko ma przy sobie wlasciciela.Rasa jest
                      wyzbyta typowej kocie niezaleznosci i chodzenia wlasnymi sciezkami.
                      Wyzbyty agresji i nawet przy najwiekszym tarmoszeniu za uszy czy
                      ogon nie prychnie, nie drapnie stad hodowcy potwierdzaja, ze nie ma
                      obawy o male dziecko i kota w jednym domu. Nie jest pamietliwy, nie
                      obraza sie jak mu sie niechcacy cos zlego zrobi.

                      ojoj, juz lepiej przestane, bo ja to bym tam mogla o gremlinie
                      jeszcze pewnie dluzej smile
                      • yoma Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 16:31
                        Dawaj, od tego to forum jest smile
                      • mary4 Re: "mama" Atuma :) 27.08.08, 08:17
                        Gratuluje zakupu tak zabawnego i rozkosznego kotka, chetnie
                        zobaczyłabym jego zdjecia wink wrzuc jakieś, proszę
                        życząc wszystkiego dobrego, głaski i pozdrowienia
                        • taled Re: "mama" Atuma :) 27.08.08, 09:28
                          mary4 napisała:

                          > Gratuluje zakupu tak zabawnego i rozkosznego kotka, chetnie
                          > zobaczyłabym jego zdjecia wink wrzuc jakieś, proszę
                          > życząc wszystkiego dobrego, głaski i pozdrowienia

                          fotoforum.gazeta.pl/5,2,taled.html
                          miau miau smile
              • yoma Re: "mama" Atuma :) 20.08.08, 16:30
                Łomatko smile
              • annb Re: "mama" Atuma :) 27.08.08, 08:22
                jaki fajny scurek wink
                • nastja Re: "mama" Atuma :) 27.08.08, 08:35
                  ale czad! normalnie kosmos! zazdroszczę mu tego prostowania
                  zmarszczektongue_out
                  • mary4 Re: "mama" Atuma :) 27.08.08, 12:42
                    Superowy, wiesz przyszło mi do głowy wink czy jemu nie jest zimo?

                    a po za tym winkwidze ze masz magiczne dziurki wywietrzacze w
                    drzwiach...
                    moje 2 ogony regularnie bawia sie w łapki na tych dziurkach, a juz
                    super zapawa jak wsunie sie tam sznurek albo kijek wink
                    ja mam takie drzwi w łazience wiec czesto siedze na klopie i sie
                    rechocze jak koty sie w pojawiajace łapki bawia jak nie dziurkami to
                    pod spodem miga łapka i drzwi sa ruchome jak nic
                    pozdrawiam serdecznie
                    • taled Re: "mama" Atuma :) 27.08.08, 14:36
                      grr, wcielo mi pierwsza wersje odpowiedzi ..

                      dziurki w drzwiach wc byly jeszce nie obadane..no to obadamy
                      dzisiaj smile)

                      Loj w uszach w duzych ilosciach to u sfinksa normalna sprawa. Loj to
                      jego ochrona z braku siersci rowniez na ciele. Wet. dwa tygodnie
                      temu tez chyba pomyslal o swierzbie bo od razu zbadal uszy zeby to
                      wykluczyc. Stad kapanie, mycie uszu i zebow to zabiegi, ktore trzeba
                      robic regularnie, wszystko przez ten brak siersci wlasnie. Kapanie
                      juz wychodzi nam coraz spokojniej, mycie uszu-nie.

                      Zasada z odczuwaniem zimna przez sfinksa jest prosta: jesli mi jest
                      zimno bez siersci wink to i Atumowi tez. W chacie nigdy temp. nie jest
                      nizsza niz 20st, wiec dla kota bezpieczna. Z tego samego powodu
                      nigdy nie bedzie typowym podworkowym kotem, bo zima jest za zimno, a
                      latem slonce moze go przypiec (filtry trzeba uzywac na takie krokie
                      spacery)
                      Poza tym bestyja radzi sobie w ten sposob, ze szuka dawcy ciepla i
                      zawsze zawsze jest blisko mnie..albo sie caly przytula albo chociaz
                      lapke polozy na mnie jakby "tankowal" cieplo heheh
              • basia_2804 spoznione ale szczere przywitanie 08.09.08, 10:40
                po licznych rozjazdach jestem juz stacjonarna i powoli przwegladam
                wszystkie watki. Taled Twoj kot to rewela! Duzo czytalam o tej
                rasie, ma wiele pozytywnych cech. Zazdroszcze braku klakow, u mnie
                wszedzie fruwaja. Nich sie kocio zdrowo chowa, nastepne foty mile
                widziane, pozdrawiam
    • mary4 Re: "mama" Atuma :) 27.08.08, 12:46
      suchaj, głupie pytanie
      ale czy przypadkiem te czarne kropki w uszkach to nie świerzb? kurde
      moja ma i juz jestem wyczulona na kropki...
      sprawdz prosze...
      thx..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja