Aaa, kotków... pięć!

20.08.08, 18:28
Byliśmy na długi weekend u teściów. Jak wiecie, mają na letnisku
własne dwa koty, Hermiaunę i Felusia, oraz dwa nasze, czyli
Huncwoty. Razem cztery... Jakby tego było mało, do kocińca
przyłaczył się samorzutnie kot sąsiadów, wiekowy pręgus imieniem
Koleś. Sąsiedzi jak to czasem na wsi bywa, żywiną przejmują się o
tyle o ile. Z krową do weta by poszli, z kotem gorzej - więc
teściowa Kolesia odchuchała, odrobaczyła, odświerzbiła, i zrobił
się, proszę ja kogo, nie ten sam kot!
Zadomowił się w kuchni, zadsiadł najlepsze krzesło - teść je obiad
cupiąc na taboreciku, byle nie ruszać kota smile Koleś na domowe koty
syczy i prycha - jest w tym towarzystwie jedynym "kompletnym"
kocurem i nie pozwoli, żeby mu jakieś obezjajce rządziły, choćby i
na własnym podwórku smile Dopiero teraz widać, jak niezbędne było
wysterylizowanie Hermiauny...
W każdym razie w domu i ogrodzie psoci pięć kotów i pies, w porywach
dwa. Już od jakiegoś czasu do domu Warszawianki (tak miejscowi
nazywają moją teściową) ściąga wszelkie kotopsiejstwo z okolicy.
Żeby odpocząć, odżywić się, spędzić czas w miłej amosferze smile
Sanatorium pod Ogonkiem, jak pragnę podskoczyć...
    • wladziac Re: Aaa, kotków... pięć! 20.08.08, 18:43
      i tak powinno być,kot w dom Bóg w dom,macie wspaniale że koteczki
      mogą wakacjować to dla nich niezła rozrywka jak dla moich
      wypuszczenie na korytarz co nie bywa zbyt często,takie opowieści i
      zdarzenia są cuuuudne,pozdrawiam
    • paulina.galli Re: Aaa, kotków... pięć! 20.08.08, 19:54
      >>> ...jak to czasem na wsi bywa, żywiną przejmują się o tyle o ile. Z krową do
      weta by poszli,...><<<<<

      smile
      Raczej wzieli weta do krowy wink
      ps. lubie czytac takie historie smile
      pozdrów serdecznie tesciów smile
      • tami46 Re: Aaa, kotków... pięć! 20.08.08, 20:21
        Gratulacje dla teśćiów.
Pełna wersja