vauban 24.08.08, 09:56 Środkowy kot bardzo mi się rozchorował. Nie może drugi dzień oddać moczu, ma początki zatrucia azotem.Godzinę temu wylądował u weta, cewnikowanie, pobranie krwi, kroplówka. O 16 będę wiedział więcej. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
misia007 Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 24.08.08, 10:14 trzymam z całych sił.!!!!Lolek walcz!!!!! Odpowiedz Link
vauban Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 24.08.08, 10:32 Dziękuję, kochane jesteście Maceruję się w trwodze, i wyrzucam sobie, że nie interweniowałem już wczoraj. Ale kot nie był jeszcze tak apatyczny, była nadzieja, że pomoże pasta Uropet, którą mu przepisano gdy zaczął mieć problemy z oddawaniem moczu, jakieś dwa miesiące temu. Wydawało się, że jest OK. Pomagało, ale nie dziś. Dziś sytuacja jest naprawdę poważna. Kot jest w klinice na Kościuszki (rzecz dzieje się w Toruniu), dziś dyżur ma dr Garstecki, mój dawny kolega, więc mam pewność, że jest pod dobrą opieką. Rany, ten kot tak mnie kocha... Odpowiedz Link
barba50 Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 24.08.08, 10:36 Oczywiście że mocno trzymam! Dobrze, że jest w dobrych, zaufanych rękach. Będzie dobrze, musi! Lolek nie dawaj się! Sikaj! Odpowiedz Link
kotapsota Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 24.08.08, 11:26 Trzymamy pazurki i kciuki za Lolka i za Ciebie! Misia, Misiek i Asia Odpowiedz Link
wladziac Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 24.08.08, 11:37 biedny Loluś-trzymaj się koteczku jesteś w dobrych rękach,musi być dobrze,trzymam kciuki Odpowiedz Link
kena1 Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 24.08.08, 11:50 Trzymamy za Lolka kciuki i pazurki, na pewno będzie dobrze Odpowiedz Link
siliana1 Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 24.08.08, 12:36 czy kot ma kamienie w pecherzu? Odpowiedz Link
vauban Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 24.08.08, 13:08 Czort jeden wie, pewnie ma. Będzie wiadomo na pewno po badaniu moczu. Struwity to nic nowego u kastratów... Odpowiedz Link
vauban Lolek jest w domu 24.08.08, 17:17 ale wyniki ma fatalne. Wywiad: Osowiałość, brak apetytu, Intensywnie wylizuje okolice cewki moczowej. Nie zauważono oddawania moczu. W badaniu klinicznym pęcherz znacznie wypełniony, okolica cewki moczowej pokryta zaschniętą krwią. Przeprowadzono cewnikowanie, badanie krwi (morfologia, BUN, CREA) oraz badanie moczu. Wyniki badania krwi - infekcja, azotemia. Badanie moczu - duża zawartość krwinek czerwonych i leukocytów, obecność glukozy (100), bilirubiny, ciał ketonowych, związków azotowych i białka (>300). Podano kroplówkę i antybiotyk. Temperatura: 38, 2 C waga: 5,3 kg Diagnoza: zatkanie cewki moczowej z następową azotemią i uszkodzeniem nerek. Pytanie za 1000 punktów: Mamy wyciągnąć cewnik z kociego siusiaka. Kto wie, jak to zrobić ?! Jakoś słabo nam to wytłumaczyli Odpowiedz Link
vauban Już wiem :| 24.08.08, 18:14 Trzeba odkręcić wentylek, w prawo :] Kot ogłupiały po narkozie, ale chodzi. CD wyników analiz: (qrde, kiepskie) BUN > 130 mg/dL (norma 16 - 36) !!! CREA = 12, 6 mg/dL (norma 0,8 - 2,4) ! HCT = 41,1 % (norma 24, 0 - 45.0) HGB = 12,7 g/dl (norma 8,0 - 15,0) MCHC = w normie WBC = 22,7 x 10'9/L (norma 5,0 - 18, 9) GRANS = 19,0 x 10'9/L (norma 2,5 - 12,5) %GRANS = 84 % I tam jakieś, nie wiadomo co. Podobno pierwsze dwa parametry są najważniejsze, a są jakieś nie takie - łagodnie mówiąc. Kot jest po odkręceniu wentyla zasikany, zmarnowany i ogólnie nieszczęśliwy. Przez najbliższe trzy dni będzie mieć kroplówkę, dostał antybiotyk, i ma jeść. Ile się wepchnie O, Bosch fotoforum.gazeta.pl/3,0,675094,1,0,631.html Odpowiedz Link
mary4 Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 24.08.08, 18:26 My również trzymamy kciuki za powrót do zdrowia Odpowiedz Link
kotapsota Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 24.08.08, 18:53 Lolek, trzymaj się!!! Taki śliczny z Ciebie kotek! Pozdrawiamy Odpowiedz Link
salimis Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 24.08.08, 19:08 Lolek nie daj się,trzymamy kciuki i pazurki Odpowiedz Link
paulina.galli Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 24.08.08, 19:08 Trzymamy - i te ludzkie i te kocie Odpowiedz Link
vauban Jest już lepiej, 25.08.08, 12:55 ale jeszcze nie całkiem dobrze. W moczu wciąż masa krwi. Lolek je, pije i jest żywszy niż wczoraj. Teraz znów siedzi biedny na kroplówce - odbieram go przed trzecią. Offtopic: nie mógłbym być wetem. Ani lekarzem. Zmasowane cierpienie poraża mnie i wywołuje odruch ucieczki. Klinika weterynaryjna dla fachowca może być tym, czym dla mnie biuro, czyli zwykłym miejscem pracy - ale gołym okiem niefachowca, to zupełny surrealizm Odpowiedz Link
wladziac Re: Jest już lepiej, 25.08.08, 14:15 mam nadzieję,że Twoje i weta wysiłki przyniosą pożądany skutek,Loluś biedaku trzymaj się,a my trzymamay kciuki i zaciskamy łapeczki Odpowiedz Link
vauban Re: Jest już lepiej, 25.08.08, 15:36 Lolek jest w domu. Odpoczywa. Jest przepłukany, i nie widać krwi. Jeszcze tak dwa razy... Wszystkie szpitale pachną identycznie. To nieistotne, ludzkie, czy zwierzęce. Jest to zapach moczu i środków dezynfekujących. Depresyjna mieszanka. Odpowiedz Link
xixx Re: Jest już lepiej, 25.08.08, 15:50 Trzymam kciuki i pazurki trzymamy podwójnie! Lolek trzymaj się! Odpowiedz Link
biljana Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 25.08.08, 16:34 Bardzo trzymam kciuki, wiem jak to jest. Sama przeżywałam chorobę "sikową" Gucia i chodziłam z nim parę miesięcy na kroplowki. U nas na szczęscie wszystko dobrze się skończyło, wieć wierzę, że u was też tak będzie! Nie wolno się poddawać i trzeba pilnowac i kontrolowac wetow. Odpowiedz Link
vauban Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 25.08.08, 17:43 Parę miesięcy ?! O, la la... No tak, na to w sumie też jestem mentalnie przygotowany... Aktualnie okołnierzowany Lolo zasikuje kołdrę na łóżku. Wolno mu, kołdrę się po prostu wypierze. A co. Odpowiedz Link
biljana Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 25.08.08, 17:48 vauban napisał: > Parę miesięcy ?! O, la la... tak, od początku września do grudnia- stycznia. Z różną częstotliwością. Począwszy od 2 razy dziennie a potem skończywszy na raz na 10 dni 2 tygodnie. Ale warto było No sam przecież wiesz Odpowiedz Link
vauban Re: Trzymajcie kciuki za Lolka :( 25.08.08, 17:55 No, pewnie, że tak. Nie ma innej alternatywy ! Odpowiedz Link
vauban Spóźnione PS ;) 25.08.08, 18:01 Bardzo proszę o wygłaskanie Gucia ode mnie przy najbliższej okazji Odpowiedz Link
biljana Re: Spóźnione PS ;) 25.08.08, 18:21 vauban napisał: > Bardzo proszę o wygłaskanie Gucia ode mnie przy najbliższej okazji Gucio dziękuje i przesyła Lolkowi pozdrowienia! Mówi, że te wszystkie okropne kroplówki da się jakoś wytrzymać i że sumie nie było tak źle, tylko Pańcia płakała i trzeba było jeść takie okropne żarcie! Żadnego kurczaka nie dawali! Ale trzeba zacisnąć pazurki i jakoś powstrzymać się od zdemolowania gabinetu i zjedzenia weta! A jakie fory się ma po chorobie! Norrrmalnie wszystko wolno, byleś tylko stary więcej nie chorował Odpowiedz Link
vauban Dzień trzeci. 26.08.08, 16:06 Jest lepiej, chociaż na pierwszy rzut oka to wcale nie. Kot jest wciąż nieszczęśliwy, zakołnierzony i zasikany Nabyłem drogą kupna specjalny mop, bo chałupa waniajet Ale czuje się coraz lepiej, mocz coraz czystszy, i, jak usłyszałem, zdrowieje "jak w podręczniku". Jeszcze jutro tortury z kroplówką, potem kolejne badanie krwi i zobaczymy. Powinno być dobrze, ale póki co, kciuków za bardzo nie puszczajcie... Och, bidne jest futerko... Odpowiedz Link
xixx Re: Dzień trzeci. 26.08.08, 16:14 No i to są dobre wieści! Trzymaj się Lolek! A kciuki i pazurki pozostają niezmiennie mocno zaciśnięte, u nas już na szczęście sztuk pazurków 8 z powrotem Odpowiedz Link
wladziac Re: Dzień trzeci. 26.08.08, 16:57 oj bidne futerko,bidne-ale przy Twojej wspaniałej opiece wydobrzeje i wszystko będzie jak dawniej,kciukasy dalej zaciśnięte,bądz dobrej myśli to pomaga Odpowiedz Link
kotapsota Re: Dzień trzeci. 26.08.08, 19:21 Lolek, trzymaj się i zdrowiej szybko! Trzymamy pazurki za Ciebie i Twojego Pana)) Misie Odpowiedz Link
vauban Pomogłyście :) 28.08.08, 23:20 Tym trzymaniem kciuków Nie lubię donosów, ale tym razem z głębokim zadowoleniem donoszę, iż Lolek ma się dużo lepiej, a dzisiejsze wyniki badania krwi wróciły do normy ! Kot jest wciąż nieco zmarnowany, pokłuty, ale już bez wenflonu i cewnika, jutro zdejmujemy kołnierz, żeby mógł się nareszcie domyć Dodam także, że przez całą kurację był niesłychanie dzielny, protestował tylko przeciwko zamykaniu go kontenerze, ale ani nie pisnął, nie zjadł weta ani nawet się nie wyrywał. Wzorowy pacjent ! W nagrodę dostał pasztecik, ale idą nań kulinarnie ciężkie czasy - dieta urinary i kapsułki do pyska. Ale zdrowieje, hurra ! A było kiepsko. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie, Lolek domrukuje swoje podziękowania też Odpowiedz Link
mary4 Re: Pomogłyście :) 29.08.08, 08:22 ciesze sie ze wraca do zdrowia, a w jakiej Ty jestes formie? jak moje choruja to po kilku dniach z nerwów i wyczerpania padam tez.. Odpowiedz Link
kromisia Re: Pomogłyście :) 29.08.08, 09:19 Zuch chlopak z tego Lolka. Ciesze sie, ze wszystko uklada sie po dobremu. My tez trzymalismy i trzymamy kciuki i pazury. Pozdrawiamy cala banda Odpowiedz Link
wladziac Re: Pomogłyście :) 29.08.08, 11:47 świetna wiadomość,cieszę się bardzo,choroba kota to jedna niewiadoma przecież biedak nic nie powie co go boli,gdzie go boli i to jest strasznie deprymujące dla opiekuna,pozdrawiam Odpowiedz Link
nastja Re: Pomogłyście :) 29.08.08, 21:43 No to świetnie że już jest ok z dieta dacie sobie radę, nie wątpię w to taka Pańcia to skarb, pamiętaj Loluś! Pozdrawiamy z całą bandą Odpowiedz Link
vauban Ech, nie ma za dobrze... 14.09.08, 13:46 Dziś Lolek znów wylądował w klinice. Wczoraj wieczorem zaczął burczeć przy oddawaniu moczu, pojawiła się krew, a kot siedział w kuwecie, płakał i wysikiwał pojedyncze krople. Zawiozłem go rano do weta, prawdopodobnie złuszczone komórki nabłonka pęcherza zablokowały mu siusiaka Siedzi teraz bidny w klatce, z założoną "kanalizacją" i jest płukany. Odbieram go przed 18, zobaczymy, co dalej. Żal mi go strasznie, ale żeby ten cholernik żarł karmę leczniczą, a on pluje ! Trzeba mieszać mu ze zwykłą, inaczej nie je. Pastę Uropet na zakwaszanie traktuje jak truciznę, by załadować mu tabletkę, potrzebne są cztery ręce i cały system wyrafinowanych oszustw... I jak mu wytłumaczyć, że to wszystko dla jego dobra... Odpowiedz Link
barba50 Re: Ech, nie ma za dobrze... 14.09.08, 14:20 Ojej Loleczku znowu łapiemy za kciuki za twoje zdrowie!!! Daj się leczyć i specjalnie dla ciebie kupowaną /na pewno bardzo smaczną/ karmę jedz. Zdrowy musisz być! Odpowiedz Link
salimis Re: Ech, nie ma za dobrze... 14.09.08, 14:30 No Loluś,wszyscy w ciebie wierzymy a więc nie daj się i zdrowiej. Odpowiedz Link
kotapsota Re: Ech, nie ma za dobrze... 14.09.08, 15:39 Lolek, kociku, trzymamy za Ciebie kciuki i łapeczki. Bądź dzielny, tak jak Twój Pan i zdrowiej szybciuteńko. Odpowiedz Link
vauban Re: Ech, nie ma za dobrze... 14.09.08, 19:06 Oj, ten Lolek... Diagnoza potwierdziła się: czop śluzowy zatkał odpływ. Zatem znów cewnik, antybiotyk, na szczęście żadnych wenflonów Do środy powinno być OK. Ale drę sobie włosy z głowy: czy to się nigdy nie skończy ?! Pal licho urlop, już przepadło - mieliśmy zamiar wyjechać na dwa tygodnie, a koty zostawić z teściową, kiedy Lolo się rozchorował po raz pierwszy. I całe szczęście, żeśmy nie wyjechali ! Teściowa nakarmi, ale tabletki kotu dać nie umie (w sumie, ja też miewam z tym kłopoty). Do weta kota nie zaniesie, bo nie zna miasta i nie trafiłaby. Zresztą, nie ma o czym gadać, koty muszą być pod fachowym okiem. Obawiam się, że to znaczy, że o urlopie we dwoje możemy z żoną zapomnieć na długo. Koty muszą być na 150 % zdrowe i na chodzie Odpowiedz Link
siliana1 Re: Toruń 15.09.08, 17:47 sorry, ja nie zagladam do wizytowek. gdybys byl z wwy, polecilabym bezpieczne mce dla twoich kotow na czas wakacji, gdzie i tabletki podaja i koty wyglaskaja. Odpowiedz Link
kromisia Re: Toruń 15.09.08, 20:26 wez Lolek nie wyglupiaj sie tylko wsuwaj ta masc!!! Ja tez ostatnio nie chcialem tego zezrec, nawet w recznik mnie zawineli i wymaziali pyszczek przy okazji..... takie cyrki odprawialem. No, ale juz jestem zdrowy Lolek badz mezczyzna!! a pancia tylko doda, ze trzyma kciuki za Lolka i za Duzych Odpowiedz Link
vauban Re: Toruń 15.09.08, 21:46 E, tam, maści, tabletki, ja, Lolek tego nie znoszę ! Prawda, że jakoś Duzi i tak mnie tym nakarmią, mrrau. Ale mam swój koci honor, i jak mi dają zastrzyki, to nie piszczę ani się nie bronię. Myślałby kto, że będę się bać ukłucia !* Nadal krwawy mocz, ale od dziś już mniej śluzu, lekko podwyższona temperatura, humor w normie (łapię muchy, tylko kołnierz przeszkadza, phhhh... *"ukłucie" oznacza podanie prawie szklanki płynu fizjologicznego + antybiotyku. Rozważana jest nowatorska kuracja sterydem. Relacja będzie na bieżąco. Odpowiedz Link
kromisia Re: Toruń 15.09.08, 22:30 Bedzie dobrze stary! w zasadzie to dzielny z Ciebie facet.... te wszystkie uklucia, jakies sterydy..... brryy az mi sie siersc zjezyla. Ale wiesz, my tutaj pazurki za Ciebie trzymamy.... no wylizesz sie z tego, zobaczysz. Mrauuuu Odpowiedz Link
vauban Wilgotny i wonny kot na kolanach moich 15.09.08, 23:18 przekazuje swe wibracje kotom zza monitora i twierdzi, że za nic się nie da Odpowiedz Link
vauban Lolek jest chwalony 16.09.08, 21:17 przez wszystkich po kolei weterynarzy w klinice. Za dzielność i dobry charakter. Jestem dumny z mojego kota Kot czuje się lepiej, więcej też je, mocz lepszy, tylko stan podgorączkowy się jeszcze utrzymuje. Podobno to normalne... Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: To i my Lolka chwalimy! 17.09.08, 18:33 Dzielny jest! Oczywiście byłoby cudownie, gdyby chciał współpracować i łykał, co mu dają. Ale na to sama nie mam pomysłu. Posypywanie (jedzonka zaprawionego lekarstwem) Biogenem-kt czasem pomaga, bo koty uwielbiają ten zapach Biogenu-kt, raczej niestety siłówka (czyli dawanie na siłę do pyszczka kawałka pasztetu z ohydnym farszem). Jakieś zeskrobiny z tabletki uspokajającej produkcji Lab-Chem (tak to się nazywa Tabletki na uspokojenie, nie są niczym powlekane tylko kozłek lekarski, chmiel i coś tam)... Ale tak czy inaczej: Uropet, potem od człowieka mocny cmok w pyszczek! i nie ma siły - z obrzydzenia przełknie. Pozdrowienia. Wiesia + 9 Odpowiedz Link
vauban Wielkie dzięki :))) 17.09.08, 20:50 Nowe wieści z placu boju: systematycznie się poprawia. Cewnik będzie wyjęty jutro (uff), nie będzie sterydu, tylko Cartrophen (takie coś: www.arthritis.au.com/Gunn-moore.2003.pdf , niestety, tekst po angielsku). Generalnie, nie jest tak źle... Tylko ja jakiś jestem psychicznie wypompowany. Wy też tak przeżywacie choroby swoich zwierzaków ? Żona pękła i stwierdziła, że już do weta z kotem nie pójdzie, bo nie może patrzeć, jak męczą zwierzątko, od tego mam być ja, jako gruboskórny samiec A we mnie aż się przewraca wszystko ze zgrozy. Jadąc do weta boję się chyba bardziej niż kot. Odpowiedz Link
vauban Re: Nie ma tak dobrze :/ 18.09.08, 20:56 Cewnik zostaje do jutra, w moczu wciąż ślady krwi. Lolek odzyskał jednak apetyt: o czwartej w nocy obudził nas wrzaskiem i awanturą, że jest głodny ! -- Odpowiedz Link
barba50 Re: Nie ma tak dobrze :/ 18.09.08, 21:37 Bardzo ZDROWY objaw!!! Głaski /i kciuki niezmiennie/ dla Lolka Odpowiedz Link
vauban Re: To i my Lolka chwalimy! 17.09.08, 20:55 Wiesiu, te tabletki ziołowe mam, wypróbuję. Za Biogenem-kt się rozejrzę jutro, może mają w aptece wet. Cmok w pyszczek też niezły Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: To i my Lolka chwalimy! 19.09.08, 15:10 Fajnie! Może ciupina tych tabletek starczy na zachętę zapachową. Moje koty rzucały mi się do ust, kiedy połknęłam tabletki, zapach został - one to wyczuły, musiałam się bronić i dobrze wymyć całą moją paszczękę! Biogen-kt (to naprawdę jest suplement witaminowy i z pierwiastkami, ma jakiś taki dodatek zapachowy, że moje koty wariują, ale zaznaczam - nie wszystkie reagują na ten zapach) nie jest tani, ale sprawdza się jako posypka nawet nielubianego jedzenia. Warto go w ogóle podawać zdrowym kotom, wzmacnia organizm. Z tym, że trzeba zwrócić uwagę na nazwę zgodną z przeznaczeniem, bo jest i Biogen-dog i Biogen-kt (to ten właśnie). Pyszny! I życzę zdrowia dzielnemu pacjentowi. Pozdrowionka. Wiesia + 9 Odpowiedz Link
vauban No, nareszcie jest postęp 21.09.08, 13:56 Ten cały Cartrophen to jakaś dobra rzecz. Opiłki z tabletek uspokajających zostały wzgardzone, niestety. Ale kocio powoli przekonuje się do karmy leczniczej - z prostego powodu: jest to jedyna karma, jaką dostaje, i już Odpowiedz Link