co im sie stalo?

24.08.08, 12:03
witam,

jestem posiadaczka dwoch pieknych kocurkow - furia i gizma. Kiedys tu czesto
bywalam, ale z braku czasu niestety przestalam sie udzielac na forum. Poniewaz
pojawil sie pewien problem pozwolcie ze znowu was spytam o rade.
Moje koty sa wychodzace. maja swoje drzwi i paletaja sie tam i spowrotem kiedy
im tylko przyjdzie ochota. Od poczatku wiec zalatwiaja sie tez na dworze. w
domu stoi kuweta, ale zupelnie nieuzywana. Koty wola swoje miejsca w krzakach
- wysypane kora wiec sprawdzaja sie swietnie.
Ostatnio wyjechalismy na 2 tygodnie na urlop, kotami w tym czasie opiekowala
sie moja tesciowa. Troche sie zdziwilam kiedy po prowrocie znalazlam 5 kocich
kup centralnie na srodku trawnika! Myslalam ze moze sie obrazily, ale
zachowuja sie calkiem normalnie (to znaczy wchodza mi na glowe smile) Potem
pomyslalm ze moze to taki jeden obcy, co tu wpada czasami, ale dzisiaj rano
znowu znalazlam dwie na samym srodku. Nic nie rozumiem, przeciez ich sie nawet
zakopac nie da? czemu trawnik jezeli jest tyle innych miejsc na uboczu?
Najgorsze jest to ze jak one podchwyca jakis pomysl to sie go uparcie
trzymaja, az cos lepszego nie wpadnie im do glowy, wiec jeseli czegos nie
wymysle to bedzie kiepsko. Dodam ze trawnik mam raptem 60 m2, deszcze usuwaniu
kup nie sprzyjaja, zaczyna sie robic niefajnie
pomocy!!!!
    • vauban Re: co im sie stalo? 24.08.08, 12:16
      Ja myślę, że się koteria obraziła za 2 tygodnie bez Was. Nasze mają tak samo -
      do czterech dni OK, potem zaczynają robić kipisz uncertain Kupa na poduszce to
      ewidentny znak skrajnego kociego niezadowolenia. Na trawniku pewnie jeszcze
      bardziej...
    • barba50 Re: co im sie stalo? 24.08.08, 12:25
      Witaj Boe, rzeczywiście dawno Cię tutaj nie było, a wspominałam Was w myślach często. Ciekawa byłam co u Furia i Gizma, jak wyglądają. Może napisałabyś coś więcej i wstawiła jakieś fotki na fotoforum?
      A z kupalami na trawie to raczej Cię nie pocieszę, ale CAŁA moja czwórka zostawia urobek li i jedynie na trawniku!!! My jakoś specjalnie tym się nie złościmy, co dwa, trzy dni przechodzi się z wiaderkiem i grabkami i zbiera ślady po kociastych. Po dwóch tygodniach naszego urlopu mąż zebrał /przed koszeniem/ ze 20-25 kup.
      Z tym że rzeczywiście jakoś ostatnio utrwaliło im się kupkanie na trawnik, wcześniej zdarzało się to bardzo rzadko, wręcz sporadycznie. I ciekawostka - przed godziną zauważyłam Gucia jak wpasował się pod dużego świerka /ledwo się zmieścił/, też myślałam że bedzie kupkał, ale nie - jedynie posikał, a potem starannie zakopałsmile)) I traf tu za nimi!
      • boe_ Re: co im sie stalo? 24.08.08, 12:46
        bardzo milo mi to slyszec, dziekuje za pamiec smile
        jakos ostatnio nie mialam glwy do niczego..ciagle remont, nowa praca, do tego
        bardzo chcielibysmy miec dziecko, ale nagle i tu pojawily sie problemy, wiec
        sama rozumiesz...
        ale kocizny miewaja sie swietnie...na zmiane tluka sie i liza sobie rany smile
        gizmo to okropna przylepa, raz poglaskany wchodzi mi na glowe..od powrotu z
        urlopow spi kolo mojej poduszki..doslownie kladzie sie ze mna wieczorem i kiedy
        dzwoni budzik on ciagle jest w tym samym miejscu smile
        furio, dzikusek, ale tak piekny ze mu wszystko wybaczam smile wrzucilam szybko pare
        zdjatek na fotoforum
        fotoforum.gazeta.pl/u/boe_.html
        co do kup na trwaniku, to u nas jest o tyle gorzej, ze przy stale wilgotnej
        ziemii i ciaglych deszczach (belgia), nie da sie ich po prostu zgrabic sad kazde
        sprzatanie konczy sie ich rozsmarowaniem ...poza tym nigdy wczesniej im sie to
        nie zdarzylo, ani razu
        no i oby dwom na raz sie tak te krzaczki odwidzialy??
        • misia007 Re: co im sie stalo? 24.08.08, 13:10
          Witaj Boe, do sprawy nic nie wniosę bo moje nie wychodzą ale cieszę sie, ze
          dałaś znak życia.Chłopaki dorodne jest sie czym pochwalić.Miejmy nadzieję, ze to
          przejściowe kłopoty spowodowane rozstaniem z wami i ze miną.
          • kotapsota Re: co im sie stalo? 24.08.08, 16:48
            Wedlug mnie, to wynik stresu.
            Moja Misia tak robiła, gdy nastała w domu nowa koteczka. Może
            spróbuj nasypać w poprzednie miejsca świeżą korę-może zwrócą na nią
            uwagę i sobie przypomną?
            Pozdrawiam
            Joanna z Misiami
            PS. Mam pytanko-czy Twoje koty przynoszą Tobie myszy do domu? Moje
            też maja swoje drzwiczki i wychodza i wchodzą kiedy chcą i od
            czerwca mam nową atrakcję-żywe myszy na moim łóżku w nocysmile))
            • boe_ Re: co im sie stalo? 24.08.08, 17:55
              jutro pojade kupic kore..mam tego trawnika co kot naplakal (smile) a one mi tu taki
              numer
              nie pierwszy raz zostaly same, wiec zupelnie nie wiem czemu tak nagle...ale
              podsypie jutro wszystko swieza kora i zobaczymy
              moje koty nie przynosza myszy ale
              -wiosna przynosza dzdzownice - dziela na 5 i zostawiaja w roznych dziwnych miesjcach
              -jesienia przynosza jakies egzotyczne rosliny, takie male kulate i z korzeniami,
              nie mam pojecia co to jest
              -gizmo chcial raz przyniesc zdechlego golebia, ale sie z nim nie mogl zmiescic w
              drzwiach smile
        • kena1 Re: co im sie stalo? 24.08.08, 16:59
          Boe, masz śliczne podkładki na stół smile) Takie futrzate smile
          • boe_ Re: co im sie stalo? 24.08.08, 17:58
            jak to zobaczylam to lecialam na wdechu po aparat smile))
            • mist3 Re: co im sie stalo? 24.08.08, 19:59
              Mi przyszedł do głowy jeszcze jeden pomysł. Koty przed i po kupkaniu lubią sobie
              pogrzebać. A jak nie chcemy, żeby koty grzebały w jakimś miejscu to trzeba tam
              wysypać szyszki. Możesz spróbować i zobaczyć, czy nie zaczną się załatwiać w
              bardziej odpowiednim miejscu, a potem usunąć szyszki.
              • nastja Re: co im sie stalo? 26.08.08, 22:17
                moim zdaniem to protest. Przeciwko wyjazdom - mam to samo. Jak
                bywalismy oboje w domu jak w hotelu, bo w firmie tyle roboty było,
                to kot narobił do wanny(!) a jak mamy trochę wyjazdów ponad standard
                w pracy to szcza do torby podróżnej, na szczęście po powrocie. Więc
                z doswiadczenia powiem że to obraza kocia i stres i protest.
                Przejdzie samo.
Pełna wersja