o rany

29.08.08, 19:27
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=84011132
    • coronella Re: o rany 30.08.08, 09:22
      niestety z sikającymi kotami jest cięzka sprawa. Moja mama miała persiczke, która całe swoje zycie omijała kuwetę. Podziwiam mamę, że trzymała tego kota, bo ja, przyznaję szczerze, nie wiem co bym zrobiła.
      Nie ma jej już 5 lat, a ja nadal czuje zapach moczu, gdy wchodzę do piwnicy. Niestety, nowy kot mojej mamy też go czuje, i tez zaczął tam sikac.
      • annb Re: o rany 30.08.08, 10:10
        o rany w sensie maczania pyszczka w sikach
        o rany
        • coronella Re: o rany 30.08.08, 10:28
          aha, no to rzeczywiście wielkie O RANY!! Okropna, durna metoda.

          a swoja droga, pojęcia nie mam, skąd takie poglądy sie biorą, bzdura totalna a zyje z pokolenia na pokolenie,
          jak to, że nietoperze wplątują się we włosy
          że kobieta w ciązy nie może nosić łańcuszka, bo dziecko owinie sie pępowiną,
          jak przypinanie czerwonych kokardek do wózka,
          i wiele innych.
          • minerwamcg Re: o rany 30.08.08, 13:10
            Już w książeczce dla dzieci "Mam psa" wydanej w 1970 roku napisane
            jest, że to barbarzyński zwyczaj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja