chyba sobie kupie te ksiazke (DEWEY)

11.09.08, 09:30
wyborcza.pl/1,91446,5639040,_Dewey__Wielki_kot_w_malym_miescie__w_polskich_ksiegarniach.html


za min to

"Jeśli czujesz się wyjątkowo samotnie i chcesz zwrócić na siebie
uwagę, usiądź na byle jakim kawałku papieru, dokumencie czy
komputerze, z którym ktoś coś właśnie robi. Usiądź tyłem od
niechcenia i nie zdradzaj, że o coś ci chodzi"
    • orchidka77 Re: chyba sobie kupie te ksiazke (DEWEY) 11.09.08, 13:03
      Też sie nad tym zastanawiam po przeczytaniu kilku fragmentów w Empiku..

      Choć recenzja w Dzienniku absolutnie mnie nie zachęciła początkowo - napisała ją osoba, która przyznaje, ze kotów nie lubi i wyraźnie dało się odczuć, że pisała recenzję "za karę"....uncertain
      • goscinnie_ino Re: chyba sobie kupie te ksiazke (DEWEY) 11.09.08, 14:14
        nie znałam tej książki, ale ten fragmencik mnie rozwalił wink)))
      • siliana1 czyzby to nastepca "marley i ja"?:)))) 12.09.08, 21:00
        a mnie tez rozwalilo:

        Kot Dewey ściśle przestrzegał również porządku dnia. Jego dzień
        zaczynał się o godzinie 7.30. "Vicki przybywa. Proś o jedzenie.
        Obserwuj wszystko, co robi. Drepcz jej po piętach. Niech czuje się
        zaopiekowana" - głosił punkt pierwszy Deweya. Około godz. 11 Dewey
        odpoczywał. "Środek działu literatury faktu, głowa w górę, przednie
        łapy skrzyżowane. Ludzie nazywają to pozą Buddy. Ja uważam, że wtedy
        jestem lwem" - czytamy w książce o słynnym kocie.
    • siliana1 Re: chyba sobie kupie te ksiazke (DEWEY) 12.09.08, 19:46
      annb, dzieki za linka!!!! przeczytam ja na pewnosmile
      • nastja Re: chyba sobie kupie te ksiazke (DEWEY) 13.09.08, 19:25
        a ja od tygodnia ją mam i czeka sobie spokojnie aż przyjdzie jej
        czassmile Na razie mam mało czasu na czytanie.
    • zazaz3 Re: chyba sobie kupie te ksiazke (DEWEY) 13.09.08, 19:43
      kocio-kwik.blogspot.com/2008/08/vicki-myron-bret-witter-dewey-wielki.html
    • juliette_77 Z innej beczki... 13.09.08, 20:30
      Jaką książkę na temat kotów (pielęgnacja, karmienie, zdrowie itd.)
      polecicie?
      • mist3 Re: Z innej beczki... 13.09.08, 21:09
        Wszelakie książki pani Sumińskiej
        Zaklinacz kotów p. Claire Bessant
        Podobała mi się jeszcze książka Anne Bruce, ale nie pamiętam tytułu - w
        wyszukiwarce pojawia mi się inna książka, nie związana z kotami - a mój kot leży
        właśnie na mnie i nie mam możliwości podejść do biblioteczki. Może ktoś pamięta
        tytuł smile
        • juliette_77 Re: Z innej beczki... 13.09.08, 21:24
          Wygooglam sobie i zakupię koniecznie, bo mam wrażenie że nie jestem
          dobrą kocią mamą sad Dziękuję!
          • mist3 Re: Z innej beczki... 14.09.08, 20:46
            To ja polecę Ci jeszcze kocie ABC, tym razem online, więc wizyta w księgarni nie
            jest konieczna:
            forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
            • juliette_77 Re: Z innej beczki... 14.09.08, 21:39
              Dziękuję, zapoznam się.
    • katikot Re: chyba sobie kupie te ksiazke (DEWEY) 26.09.08, 16:44
      I jak, ktoś czytał "Deweya"? Jakie wrażenia?
      • siliana1 Re: chyba sobie kupie te ksiazke (DEWEY) 26.09.08, 18:25
        troche za duzo opisow miasteczka i okolic, ale o samym kocie super,
        ciekawie i bardzo wzruszajaco.
        • magdaksp Re: chyba sobie kupie te ksiazke (DEWEY) 27.09.08, 13:38
          zgadzam sie ale ogolnie mi sie podoba
      • jarka63 Re: chyba sobie kupie te ksiazke (DEWEY) 27.09.08, 10:43
        Ja na razie przejrzałam, bałam sie, że to taki łzawy amerykański
        chłam,ale chyba tak źle nie jest. Tłumaczenie takie
        sobie,np.hiperaktywność tyroidalna to po polsku nadczynność
        tarczycy.
        • gattara Re: chyba sobie kupie te ksiazke (DEWEY) 27.09.08, 17:03
          Zgadzam się z Jarką. Ale pomimo niewielkich braków, ta książka jest
          do przeczytania (i kupienia), jest to opowieść prawdziwa.A kot jest
          przepiękny!
    • zwierze_futerkowe Ja też! n/t 29.09.08, 21:33
      • paulina.galli Re: Ja też! n/t 30.09.08, 10:09
        Ja niestety jestem mocno rozczarowana
        Ksiazka po prostu mnie mocno znudzila (chociaz tematyka jak najbardziej mnie
        interesujaca smile)
        Nie wiem czy to wina kiepskiego tłumaczenia czy tego ze nastawilam sie na
        "super ksiazke" - ale jakies takie bezpłciowe to wszystko. uncertain
        Pare naprawde fajnych zdan - perełek (min te cytowane w postach wyzej smile)ale
        nie ratujacych ogolu ksiazki.
        Musze dorwac sie do oryginału - smile
        • magdaksp Re: Ja też! n/t 10.10.08, 12:15
          ja mysle ze autorka to marna pisarka.kazdy rozdzial konczyla tak jakby miala
          konczyc ksiazke-podsumowaniem,ze dewey jest wyjatkowy i ze zmienil zycie wielu
          ludzi,nawet jesli oni nie maja swiadomosci ze to zrobil.no po jakims czasie
          stalo sie to poprostu nudne.albo zaczynanie pisac na jakis temat i
          przeskakiwanie na nastepyn.bez porownania z marleyem-tamta ksiazka byla naprawde
          ciekawa i wciagajaca
      • paulina.galli Re: Ja też! n/t 30.09.08, 10:19
        .
        • nastja Re: Ja też! n/t 30.09.08, 17:49
          nudne. po prostu nudne. książka pozbawiona energii. a ja lubię się
          zaczytać po koniuszki uszu... moze to kwestia tłumacza albo i samej
          kompozycji książki. jestem w połowie i chyba nie pojde dalej. chce
          ktos deweya za koszty przesyłki? piszcie na priv
    • biljana kocia literatura 01.10.08, 15:12
      dwa najnowsze moje odkrycia w powyższym temacie.
      Ostatnio kupiłam sobie maleńką książeczkę Margaret Atwood, pt. Namiot,
      zawierającą opowiadania, wiersze i inne krótkie formy. I tam było znakomite moim
      zdaniem opowiadanie o kocie, który poszedł do nieba. I rozmawiał sobie z Bogiem.
      Mądre i zabawne. Jeśli ktoś będzie miał okazję, to polecam.

      Druga rzecz, to seria kryminałów pt. Kot który... I jest tego chyba 30 tomów.
      Same kryminały takie sobie, tłumaczenia różne (bo każdy tom tłumaczy kto inny ;/
      a korekta hmm) ale kocie obserwacje - bezcenne! Naprawdę, te książki pisała
      osoba, która ma koty, kocha koty i zna ich zachowania. Czytając płakałam ze
      śmiechu, bo miałam wrażenie, że czytam o mojej szatańskiej dwójce (tam też jest
      parka).
      Najbardziej podobał mi się taki oto dialog Głównego Bohatera z Kandydatką Na
      Wybrankę Jego Serca:
      ona: Lubisz mieszkać sam?
      on: Ja nie mieszkam sam
      ona: Ach... tak?
      on: tak, mieszkam z moim kotem!
      itd
      Będę ten tekst stosowaćsmile

      W pierwszym tomie była też relacja z wizyty u kociego psychologasmile

      w każdym razie polecam. Tu jest link:
      www.dodatkidogazet.pl/ksiazki/rid,4004,dd,kot-ktory-czytal-wspak.html
      • nastja Re: kocia literatura 01.10.08, 16:11
        ja zbieram wszystkie tomy "kota który..." i czekam co tydzień jak na
        dobry serial kryminalny, szkoda że już tylko 6 tomów przede mna...
        • gattara Re: kocia literatura 10.10.08, 11:12
          Ja też, czekam na kazdy czwartek (to właśnie dziś). Książka jest
          bardzo inteligentna i dowcipna, napisana z milością do kotów, tak,
          że czytając nawet niespecjalnie przeszkadzają mi niedoskonałosci
          tłumaczenia. Jaka szkoda, ze już niedługo koniec...A przy tym, jest
          to książka pogodna, nie stresująca, ta lektuea , to czysta
          przyjemność dla kociarza (i chyba nie tylko). Oczywiście, wszystkie
          tomy zbieram.
      • magdaksp Re: kocia literatura 10.10.08, 12:16
        zbieram kazdy tom
Inne wątki na temat:
Pełna wersja