xixx
22.09.08, 23:07
Tu gdzie miszkam (Warszawa, Wlochy) pod sklepem Mini Europa pojawił się kilka
dni temu kto a własciwie kotka, wychudzona strasznie. panie w sklepie ją
dokarmiają, ja także to robię dwa razy dziennie, jest młoda ewidentnie. Ktoś
widział raz, że na podwórki za sklepem ma ukryte dwa kociaki, byłam szukać ale
nie znalazłam. Tak więc kotki nie można zabrać bo kociaki zostaną, kotka co
prawda poprzez dokarmianie wygląda już lepiej. jednak nie wiem co dalej, do
domu nie mogę jej wziąć bo mam już dwa koty i jak pamiętacie już przy drugim
Bartek dostawał lekkiego szału. Poza tym ta kotka to tak naprawdę trzy kotki,
nie znajdę jej domu nie mając nawet zdjęc kociaków a nadchodzą zimne dni...Do
domu nie mogę wziąć trzech kotół nawet jakby udało mi się je złapać. Co
robić?? Może ktoś także mieszka we Włochach i mi pomoże? Albo poradźcie coś.
Bo zostawić ich tak przecież nie można.