Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję

29.09.08, 11:05
Nie wiem co sie stalo mojej młodszej Kocie (ma ponad rok), od kilku
dni w oogole nie spi w nocy, dotychczas bylo tak, ze kladla sie
razem z nami i starsza Kota i dopiero nad ranem dawala popis a teraz
cala noc cos robi: obgryza kwiatek, chodzi po klawiaturze, bawi sie
zaluzjami, otwiera szuflade itp.
Nie mamy drzwi do pokoju wiec nie da sie kota wypchnac na korytarz.
dzisiejsza noc spedzilam na podlodze u syna w pokoju z kotem.
Dosc juz mam nocnych awantur od mojego faceta, ze nie moze spac
przez kota.
Jestem niewyspana, zmeczona, ledwo siedze i mam dosc.
Macie pomysl co sie jej moglo stac? Dlaczego tak?
Apetyt normalny, zachowanie bez zmian, w dzien spi troche mniej niz
ostatnio bo jej nie daje. Nie mam pomyslu i z przerazeniem mysle o
dzisiejszej nocy.
    • hania261 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 11:53
      Wspolczuje smile
      Moze wybiegaj ja przed spaniem, swietny jest laserek. Maks po kilku rundach
      pokoj- przedpokoj i spowrotem pada zziajany i niezdolny do niczego- przynajmniej
      przez jakis czas smile
      • orchidka77 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 13:53
        Oprócz wybiegania podaj główny posiłek na godzinę przed snem.
        Jeśli masz w domu rolety lub zasłony - zasłaniaj - wbrew opiniom, w całkowitych ciemnościach kot też nie widzi i szybko traci ochotę na zabawy.

        Spróbuj też na jakiś czas przed pójściem spać wyciszyć koty. Dobry jest jakiś rytuał. U mnie np. sygnałem, że idziemy spać jest położenie się do łóżka i czytanie książek. Wyłączony tv, światła pogaszone, świecą się tylko lamki przy łóżku. Jak gaszę lampki - koty po 5-10 min też idą spać.
        • nioma Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 14:02
          klopot w tym, ze mamy rytual, ze nic sie nie zmienilo w ostatnim
          czasie
          kot dostaje na noc jedzenie + smakowy paluszek, okna zaciemnione,
          swiatla pogaszone.
          normalnie powinna wskoczyc, przytulic sie w swoj sposob i spac do
          piatej - szostej rano, a ona non stop wywija.
          • nuluska Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 16:15
            Nic nie zrobisz sad
            Musisz przeczekać.

            Ja Cię doskonale rozumiem i współczuję. U mnie, raz na kilka
            miesięcy, też się to zdarza. Czasem trwa to tylko jedną noc, czasem
            kilka.
            • nastja Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 17:02
              u nas tak jest na zmianę pogody - jak idzie wyż. podejrzewam że
              skunksy małe mają wbudowany barometr. po kilku dniach przechodzi. A!
              u nas zawsze w nocy jest w misce sucha karma a jak wiadomo kot
              nakarmioty to kot śpiący...
              • muraszka1 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 18:15
                do posiadania zwierzaczka trzeba dorosnac
                • wladziac Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 18:28
                  Muraszka1 zastanów się zanim coś takiego napiszesz
                • wadera3 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 18:29
                  muraszka1 napisała:

                  > do posiadania zwierzaczka trzeba dorosnac




                  Znaczy,
                  ci, którym koty szaleją w nocy są za mało dorośli do ich posiadania?!

                  Ja myślę, że do grzecznej wymiany zdań też można by się przyłożyć.
                  • muraszka1 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 18:34
                    wadera3 napisała:

                    > muraszka1 napisała:
                    >
                    > > do posiadania zwierzaczka trzeba dorosnac
                    >
                    >
                    >
                    >
                    > Znaczy,
                    > ci, którym koty szaleją w nocy są za mało dorośli do ich
                    posiadania?!
                    >
                    > Ja myślę, że do grzecznej wymiany zdań też można by się przyłożyć.
                    >
                    wymiana zdan,to tylko to,a dbanie o zwierzaczki,to,inna sprawa
                    • nioma Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 18:52
                      a w jaki sposob ja nie dbam o swojego kota?
                      • scrivo Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 19:08
                        ojej, drogie panie, nie szkoda wam pary i czasu i życia na czcze przemawianie się? Nioma, nie wchodź w takie dyskusje (raczej monologi), na pewno dbasz o kota a on ma swoje złe i lepsze dni i noce. Tak jak wspominają inni, ich koty także przemieszczają się nadaktywnie nocami a to na zmianę pogody a to na cuś inszego. I tyle, moja starsza Norka też tak miewa, nie wiedziec czemu. Samo mija. Widać Muraszka też ma swj gorszy dzieńwink Przejdzie. Dajcie spokój, pax vobiscum!!! (i pax kociskum teżsmile))
                      • lisek.chytrusek Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 19:09
                        Muraszka, rozumiem, że znasz Niomę, skoro tak kategorycznie się o niej
                        wypowiadasz? Ja miałam przyjemność ją poznać i wiem, ile robi dla zwierząt.
                        Powiem jedno: wstydziłabym się na Twoim miejscu pisać takie głupoty.
                        • nioma Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 19:13
                          dziewczyny, a przyszlo mi takie cos do glowy: mała nie miala jeszcze
                          rujki, moze jej sie zbliza pierwsza, ma rozlatane hormony i dlatego
                          tak?
                          nosek normalny, humor tez, ladnie je, zachowuje sie w ciagu dnia tez
                          tak jak zawsze.
                          sprobuje ja dzisiaj pomeczyc przed snem a jutro bede zdawac relacje,
                          dziekuje za pomoc
                          • wladziac Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 19:30
                            a widzisz może to,ale wtedy zmęczenie fizyczne nic nie da hormony
                            silniejsze,pierwsza rujka może być taka słaba jak by jej nie
                            było,trzymaj się i obserwuj
                            • krokodyl_13 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 20:20
                              Moja w tym okresie dostawała okropnej głupawki, rzucała się po całym mieszkaniu,
                              śpiewała i wyła o każdej porze dnia i nocy, zwykle tchórz usiłowała uciec na
                              pole. Z zaleceniem weta dostała tabletkę a potem operacja i dalej jest słodka.
                          • wadera3 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 21:35
                            A ja Ci powiem, że moja sześciomiesięczna , tez czekająca na sterylkę, też miewa
                            nocne napady "szału"smile
                            Towarzyszy jej kilkuletni kastrat, który nagle poczuł się facetem, i co jakiś
                            czas uprawiają szaleńcze rundy po mieszkaniu, szczególnie nocą.

                            Mam nadzieję, że po ciachnięciu małej wszystko się unormujesmile
                          • nessie-jp Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 21:52
                            > dziewczyny, a przyszlo mi takie cos do glowy: mała nie miala jeszcze
                            > rujki, moze jej sie zbliza pierwsza, ma rozlatane hormony i dlatego
                            > tak?

                            No pewnie, że tak!

                            Może ta pierwsza ruja taka mało typowa, bo słabsza, jako że już dzień krótszy i
                            jesień za oknem? Moja starsza kotka też tak miała, stała się po prostu
                            nieznośna, zamęczała nas
    • castorp79 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 21:20
      Moja ostatnio budzi o 4 rano. I nie ma zasady. W poprzedzający
      wieczór wyszalała sie goniąc ze mną za myszką i zamiast paść ze
      zmęczenie to chyba zamiast spać pełna ekscytacji stwierdziła, ze
      zabawę NALEŻY kontunuować. A 4 rano to godzina w sam raz na
      szaleństwo! Innym razem cały dzień śpi, wieczór śpi, więc boję się,
      że wypoczęta zbudzi się w środku nocy. A tu niespodzianka! To ja jej
      robię obudkę i sypię ziewającej kotce z oczami "na zapałki" karmę
      przed wyjsciem do pracy....
      Nobody knows....
      • nioma Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 29.09.08, 22:03
        no tak... inaczej swiat bylby nudny
        zaraz ide spac (albo probuje) i zobaczymy
      • kasia.grecja22 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 30.09.08, 09:52
        Mój roczny, wykastrowany (więc powinien być w miare spokojny) kocur od kilku dni
        spi do ok. 3 w nocy potem namietnie wygrzebuje łapą moje nogi spod kołdry albo
        gryzie mnie w palce u stóp. Zmęczenie, bieganie z myszką itd przed snem nic nie
        daje. Tzn daje ale mi- ja padamsmile)
        • nuluska Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 30.09.08, 13:34
          No i jak po kolejnej nocy?

          Od siebie dodam że nasza mała ciachnięta była ponad pół roku temu a
          dalej jej się to zdarza.
          Może to faktycznie kwestia pogody?
          Albo pełnia księżycasmile
          • nioma Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 30.09.08, 14:55
            Dzisiaj troche lepiej, zasnela po polnocy, spala zupelnei ladnie do
            czwartej rano, potem rozrabiala, potem znow przysnela a oc przed
            szosta zaczela zawodzic. Takie pomiaukiwanie na wysokich tonach.
            Dzisiaj z nia pojde do weta zeby sie upewnic czy to zaczatki rujki,
            ewentualnei tabletka i umowimy sie na zabieg.
    • kawka74 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 01.10.08, 09:28
      moja Czarna ma takie ataki raz na jakiś czas - a nie daj Boże znajdzie kapsel od
      butelki, to już koniec, cała noc z głowy
      najgorsze jest to, że kiedy któreś z nas wstaje, żeby kota ogarnąć, Kot I Jego
      Kapsel dematerializują się i ujawniają po kilkunastu minutach od zakończenia
      poszukiwań
      i łubudu na nowo
      oszaleć można
      • kotbert Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 01.10.08, 11:18
        Na takie sytuacje dobra jest profilaktyka - dla człowieka naturalnie.
        Ja np. mieszkałam 5 lat w akademiku i tam nauczyłam się spać w
        koszmarnym hałasie, kiedy to za każdą ścianą trwała inna impreza.
        Teraz żaden tupiący, szeleszczący, hurgoczący czymkolwiek kot nie
        jest w stanie mnie obudzić. Nawet gdyby cała czwórka na raz
        próbowała urządzić sobie tour de mieszkanie smile
        • kawka74 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 02.10.08, 08:25
          nawet superhałaśliwa impreza nie jest tak hałaśliwa, jak kapsel walący w ściany,
          drzwi, śmigający po terakocie, łapany do pyszczka i wypluwany wink
          teraz jest grana piłeczka kauczukowa, na szczęście już jest ranek smile
          • nioma Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 02.10.08, 08:52
            Dzisiaj dala mi pospac do czwartej rano! Sukces.
            Najgorsze z halasow kocich jest jezdzenie lapa po zaluzjach
            • kawka74 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 02.10.08, 09:16
              > Najgorsze z halasow kocich jest jezdzenie lapa po zaluzjach

              prawda, nieźle daje
              moja kota mniejsza uwielbia brzdąkanie na żyłce od żaluzji, wysuwa pazura i
              'pting! pting!'
              • bajlandia1 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 12.10.08, 12:38
                kawka74 napisała:

                > moja kota mniejsza uwielbia brzdąkanie na żyłce od żaluzji, wysuwa pazura i
                'pting! pting!'

                A u nas herszt bandy się wycwanił i wali łapką w okucia od szuflad aż pan nie
                wstanie. To jest działanie ostateczne jak drapanie w dywan lub skakanie z szafy
                w sypialni na podłogę nie pomaga.
    • bajlandia1 Re: Gówniara mnie wykończy albo ja ją ubiję 12.10.08, 12:35
      U mnie kotom się samoistnie (?) poprzestawiały godziny spania i o 2-3 zaczęły
      robić pobudki - a to jeść chcą, a to na balkon, a to wodę z kranu odkrecić itd
      itp . A kiedyś do rana spały jak zabite.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja