kawka74
04.10.08, 09:49
Otóż mojego białego kota (tego, co przybrał formę beczkowozu, względnie piłki
lekarskiej) drażnią najbardziej na świecie dwie rzeczy - człowiecze pociąganie
nosem i laptop.
Kiedy człowiek pociąga nosem czy też udaje, że wącha kota, kot dostaje szału -
bije, miauczy, drapie, gryzie i krzyczy 'przestań! przestań!'.
Kiedy człowiek pracuje na laptopie i trzaska klawiszami, kot także dostaje
szału. Dźwięki klawiszy doprowadzają kotę do czegoś pomiędzy opętaniem a
furią, kota bije piszącego, gryzie, żeby tylko przestał, ale nie przestaje. W
związku z czym kota, żeby raz na zawsze zlikwidować przykre dla jej
delikatnych uszu dźwięki, wyrwała już dwa klawisze i zabrała się za trzeci.
Koci umysł jest dla mnie tajemnicą, a pokrętne ścieżki rozumowania zbyt
pokrętne, jak na prostą konstrukcję istoty ludzkiej.