kotbert
09.10.08, 11:32
Chyba musimy z naszym rudym wariatem iść do jakiegoś behawiorysty,
jego skłonność do załatwiania się w dziwnych miejscach zaczyna mocno
drażnić mojego męża. Tym bardziej, że nie potrafimy rozpoznać jednej
rządzącej jego zachowaniami reguły - jest zdrowy jak koń,
wyczyszczenie kuwety też nie powoduje jednej określonej reakcji...
Nie znacie jakiegoś kociego psychologa w Łodzi?