jest mi przykro :(

12.10.08, 00:54
moze jestem nudna rozpisujac sie (w kilku watkach) o moim problemie
z czesaniem kota, ktorego trzeba czesac... wiem ze sa powazniejsze
przypadki (choroby, dokocanie sie, tragedie kocie itp), ale kurcze
mam problem, kot sie nie da czesac. Dotychczas drapal, gryzl po
czesacych go rekach, ok traktowalam to jak obrona kota przed
nieprzyjemna czynnoscia. Jednak dzisiaj opadly mi rece... Chcialam
wyczesac moje futrzaste mco (no bo trzeba), robilam to delikatnie,
wiadomo ze kot stawial opor (no bo moj tak ma), wiem ze go nic nie
bolalo, obrona obroną, ale jak z nienacka podrapal mnie obydwoma
lapami po twarzy (nigdy przedtem tego nie robil), to zwatpilam... I
co dalej? Jak wytłumaczyć kotu ze przegiął? Można kota delikatnie
ukarać? Jak wytłumaczyć że tak nie można? Wiem kot to
indywidualność, ale chyba nie wszystko mu wolno? Kurcze nie wiem co
robić. Mój kochany, dopieszczany ma maxa, noszony na rękach (lubi
to), wyzabawowany smile, miziany jak tylko ma na to ochotę KOT takie
coś robi pani, która sie stara jak może... Poza tym muszę gadzinę
czesać, więc co, związać? Kajdanki i kaganiec nałożyć wink ... ?
Dostałam w pysk od własnego kota i jest mi z tym źle ... sad
    • smolimo Re: jest mi przykro :( 12.10.08, 02:21
      Ale dlaczego go musisz czesac, moze czesanie to dla niego ból tak
      jak dla mojego. Ja zrezygnowalam z czesania. Niektore koty sa bardzo
      wrazliwe, maja szczegolnie unerwiona skore i okolice cebulek wlosow,
      co umozliwia im jezenie sie i puszenie, dla mojego kota czesanie po
      brzuchu, na grzbiecie przy ogonie lub samego ogona to bol, tez
      gryzl, uciekal, walczyl, wiec przestalam go dreczyc. Do dzis mam
      blizny po dawnym czesaniu. Czesze go grzebieniem tylko na glowie i
      szyi/karku, co jeszcze wytrzymuje, z grzbietu zbieram siersc podczas
      glaskania oraz kupilam sobie rekawiczki do czesania z gumowa
      nakladka od wnetrza dloni i glaskam nimi czasami kota przy okazji
      zbierajac siersc. Nie uwazam ze czesanie kota to przymus, zmuszam
      mojego kota do polkniecia tabletki, nalozenia kropli do oczu czy
      uszu jesli wymaga tego jego stan zdrowia bo wiem ze to musi
      przecierpiec. Narazam go na stres, gdy trzeba isc do lekarza, bo to
      takze niezbedne, ale poza tym staram sie, nie narazac go na
      dodatkowe zbedne stresy i bole. Jesli kot Cie podrapal nie zrobil
      tego zlosliwie, ale z bólu lub obrony przed tym czego nie nawidzi. U
      lekarza koty także czynią krzywdę właścicielowi lub lekarzowi to też
      naturalny odruch.
    • gacusia1 Re: jest mi przykro :( 12.10.08, 03:35
      "kochany, dopieszczany ma maxa, noszony na rękach (lubi
      to), wyzabawowany , miziany jak tylko ma na to ochotę KOT takie
      coś robi pani, która sie stara jak może."

      A moze przesadzasz? Moze wlasnie on sie zachowuje jak rozkapryszony
      dzieciak? Ja chyba jestem inaczej do zwierzat nastawiona. U mnie
      zwierzeta zawsze musialy znac swoje miejsce. Jesli czegos nie
      wolno,to tak dlugo beda woda obrywac,az zrozumieja. Moze
      potrzebujesz kogos do pomocy w czesaniu. Ktos niech czesze a Ty
      trzymaj albo na odwrot. Albo przekupuj snackami. Moj starszy nie
      lubi obcinania pazurow. CZasem jest lepiej,czasem gorzej i wtedy
      stosuje snacki Whiskas.
      • salimis Re: jest mi przykro :( 12.10.08, 09:48
        W programie telewizyjnym "Psi psycholog" była podobna sytuacja tyle że z
        psem.Gryzł od razu po rękach właścicielkę.Behawiorystka doradziła aby w trakcie
        czesania,psa czymś zająć np.podając smakołyki i położyć przy nim ulubioną
        zabawkę.Miało to odwrócić uwagę od nielubianej czynności.Nie mówię że to się
        sprawdzi w twojej sytuacji ale warto wypróbować różne triki. smile
        • wadera3 Re: jest mi przykro :( 12.10.08, 10:04
          Dodam tyko jedno, nie powinno być Ci "przykro" zwierzęta naprawdę nie rozumują
          jak ludzie, więc nie jesteś w stanie przekazać kotu takich emocji" ja Ci to, to
          , to i jeszcze to, a ty mnie drapiesz..."
          Jeśli musisz go czesać, to zabezpiecz łapy.
          Ja zawijam swoje futerka do obcinania pazurów w grubo złożony ręcznik i wysuwam
          tylko łapę do obcięcia.
          Możesz spróbować tego samego, z czyjąś pomocą.
          • wladziac Re: jest mi przykro :( 12.10.08, 19:22
            Basiu-Twój przyjaciel ukochany i wypieszczony to drapieżnik i zawsze
            będzie reagował atakiem na Twoje działania jeżeli on sobie tego nie
            życzy,mój kocurek równie rozpieszczony jak Twój w czasie jakiegoś
            zabiegu ugryzł mnie w nos i to bardzo mocno i wtedy stwierdziłam że
            trzeba uważać i trzymać twarz z daleka w trakcie zabiegów niemiłych
            acz koniecznych dla kota ,czesania nienawidzi i dałam sobie spokój
            żeby go nie rozdrażniać niepotrzebnie bo koty mają ogromnie
            niezależną naturę,pozdrawiam i życzę szybkiego wyleczenia ran
            • basia_2804 tak tak ja wszystko wiem :) 12.10.08, 22:56
              dzieki wszystkim za cenne rady, krytyke i cieple slowa. Ochłonęłam,
              plasterki na twarz przykleiłam (jutro w pracy będzie po prostu
              brubsza warstwa pudru) i jest ok. Ale czesac i tak muszę bo inaczej
              zrobią się kołtuny jak kamienie, faktycznie zabezpieczę
              drapieżnikowi łapy. Tak mnie troche emocjonalnie wczoraj poniosło i
              zrobiło się smutno, ale później było już cieplutko i mrucząco...
              pozdrawiam
              • annb Re: tak tak ja wszystko wiem :) 13.10.08, 07:57
                może sprobuj z pudrem
                na forach miaukunistów opisują tę metode
                • nioma Re: tak tak ja wszystko wiem :) 13.10.08, 08:52
                  moja starsza pannica jak mnie raz (slownie raz) specjalnie udrapala
                  to dostala klasycznego klapsa w dupe. od tamtej pory nigdy sie to
                  nie powtorzylo, a jak chce zademonstrowac, ze cos co ja w danej
                  chwili robie jej sie nie podoba, to uderza lapka ale bez pazurow i
                  ja wtedy wiem, ze mam zostawic kota w spokoju
    • joisana Re: jest mi przykro :( 13.10.08, 09:54

      Mój mix mco nie jest bardzo kudłaty i długowłosy ale czesania
      wymaga, nie lubi tego bardzo ale toleruje. Może dlatego nauczył się
      że trzeba, za radą weta od maleńkości uczyłam go że pewne rzeczy sa
      konieczne dla jego dobra i nie ma zmiłuj, to ja jestem przewodnikiem
      stada, łagodnie acz stanowczo wykonyje przy nim pewne czynności i
      mimo, że uwielbiam i rozpieszczam Kocicho to nie wybobrażam sobie,
      ze mógłby mnie zaatakować z teog powodu. Kot musi dać sobie zajrzeć
      do uszu, do pyszczka, przyciąć pazurki i zmierzyć temp w pupie i
      daje sobie to robić bez oporów choć zapewne jest to dla niego
      niekonfortowe. Nie można kota nienauczyć niczego i oczekiwać że jak
      już trzeba to on się zgodzi. Koty się wychowuje jak dzieci, często
      sposobem i najlepiej po dobroci. Kot musi znać zasady i nie wierzę w
      istnienie kotów które nie nauczą sie podstawowych rzeczy, nie ma
      kotów głupich czy złośliwych, są tylko takie które nie mają
      rozsądnych ludziów. Ten wywód dotyczy oczywiście tylko kotów które
      są wychowywane od kociejka malutkiego przez człowieka, a nie
      adoptowane jako juz dorosłe lub podrastające koty, od tych
      oczywiście nie mozna wymagać cudów.

      Karać koty też można, ale trzeba to robić mądrze, zaraz po przewinie
      ale nie w porywie złości i konsekwentnie.
      • wadera3 Re: jest mi przykro :( 13.10.08, 10:06
        Apropos czesania, mój lubi czesanie i szczotkowanie, ale wczoraj wieczorem
        przeszedł sam siebie. Podkładał się pod....rolkę do zbierania sierści, w końcu
        rolkę zabrałam, bo bałam się, że całkiem go wydepilujęwink
        • nioma Re: jest mi przykro :( 13.10.08, 11:09
          kiedys czytalam (chyba na naszym forum) o kocie ktory lubi byc
          odkurzany odkurzaczem
    • salma75 Re: jest mi przykro :( 13.10.08, 12:26
      MCO musi być czesany. Nawet jeśli jest z tych mniej kudłatych prędzej czy
      później kołtuny pojawią się pod paszkami, na "portkach", między tylnymi łapami.
      Mój Leon też niestety nie przepada za szczotą mimo, że jest wyczesywany od
      dziecka, już w hodowli przyzwyczajano go do tej czynności. Czeszemy go na cztery
      ręce wink. Mąż macha Leośkowi ulubioną wędka, zaczepią go zabawką, a ja działam
      big_grin. Najgorzej brzuch między tylnymi łapkami wyczesać, zawsze wychodzę z jakimś
      zadrapaniem. I NIGDY ni zbliżam twarzy do kota podczas jego czesania, jeśli nie
      w smak mu ta czynność można spodziewać się każdej reakcji, trzeba być ostrożnym.
      • basia_2804 Re: jest mi przykro :( 13.10.08, 13:18
        tak tak juz teraz bede ostrozna, faktycznie trzeba to robic w
        dwojke, ja chcialam sama jak kolega wet z pracy. On po prostu stawia
        na tylne lapy swoja kotke (norweski lesny) i jedzie z tym koksem,
        ale on z racji zawodu chyba potrafi byc bardziej zdecydowany. Dzieki
        raz jeszcze wszystkim za rady, za rada annb kupie tez puder,
        zobaczymy. Moja twarz dochodzi do siebie, najwazniejsze ze mnie
        dzisiaj w pracy wszyscy poznali smile
        • gacusia1 Re: jest mi przykro :( 15.10.08, 03:33
          No wlasnie,ja moje kociska lapie lewa reka pod paszki i trzymam w
          powietrzu,a prawa reka czesze pod wlos,bo z wlosem nie da sie
          wszystkich klakow wyczesac.
    • nessie-jp Re: jest mi przykro :( 13.10.08, 14:49
      Ja jak najbardziej stosuję "kary" dla moich kotów, jeśli mnie zaatakują
      • basia_2804 Re: jest mi przykro :( 13.10.08, 21:27
        nessie, gdzie mozna kupic takie rekawice? W sklepach zoo, u weta?
        pozdr.
        • nessie-jp Re: jest mi przykro :( 13.10.08, 23:15
          Ja to widziałam w sklepie zoologicznym, ale nie przyglądałam się zbyt uważnie --
          moje koty nie wymagają czesania. Zdaje się, że nazywało się to "rękawica do
          pielęgnacji psów"... No, pies nie pies, ale może by się nadało?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja