obrazona czy cus? ;)

25.10.08, 17:32
To, ze Cessna nie jest miziasta ze wszystkimi ( t.zn tylko ja ja
moge miziac i czasami chop smile, to juz wiadomo. I, ze zawsze za mna
strasznie teskni tez wiadomo. No i, ze delikatna nature ma tez juz
wiemy.... ale zeby byla obrazalska?
Sluchajcie: musialam pilnie wyjechac do PL na kilka dni. Koty
wyczuly, ze wyjezdzam, bo jak tylko wyciagnelam torbe, Caracas z
Malina zakudlily ja siedzac pol wieczoru w niej. Poza tym straszne
miziaste byly.
Przed wyjazdem pozegnalam sie goraco z kazdym, no a Cessna
dostala "po kryjomku" wiecej mizianek ( na zapas ).
Futra zostaly pod wspaniala opieka chopa i ponoc wszystko pieknie
jadly i zadnej niespodzianki nie zrobily, nawet malego pawika.Nic.
Oczywiscie Cessna tesknila, szukala mnie 1wszego dnia i nie
przyszla na noc do lozka. Jak slyszala moj glos przez skyp'a, to
miauczala.
NO ale wrocilam. Zostala w 1wszej kolejnosci wymiziana....
Oczywiscie rozumiem, ze chodzila za mna krok w krok, ze szukala
mnie, ze miauczala jak ja bylam u gory, a ona na dole. No po prostu
chciala mnie miec tylko dla siebie.
No ale prawie w ogole nie chce jesc!!! Nawet najlepsze miesko. Jak
myslicie: obrazila sie?
    • barba50 Re: obrazona czy cus? ;) 25.10.08, 18:00
      Chyba nie tyle obrażona co musi odreagować stres. Póki wszystko nie wróci do normy, póki nie zapomni o Twojej nieobecności pozwól jej samej decydować i nie jeść jeśli nie ma ochoty.
      Ależ ona jest podobna z moją Ksiką https://www.cosgan.de/images/midi/konfus/a025.gif i to nie tylko z wyglądu https://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/d025.gif
    • salma75 Re: obrazona czy cus? ;) 25.10.08, 18:42
      A może coś jej dolega po prostu? Obserwuj ją uważnie...
      • kromisia Re: obrazona czy cus? ;) 25.10.08, 22:07
        raczej nic jej nie jest, bo przez tych kilka dni mojej nieobecnosci
        jadla swoje porcje. Nie schudla tez, nie jest otepiala... zaraz po
        moim powrocie ganiala z innymi ( jeju, wiedzieliscie, ze
        futra "popisuja" sie tak samo jak przedszkolaki??? no one
        zwariowaly: ganialy po calym domu, przebiegaly przez moje
        kolana,wchodzily do walizki... no i jeszcze te wesole miau-
        miauki smile).... Ale jest pod moja obserwacja.

        Mysle, ze jest tak, jak Barba mowisz: zestresowala sie bidulka, a
        teraz troche sie na mnie pogniewa. No w koncu musi mi sie oberwac wink
        Dzis wieczorem to zagladnela do miski, cos liznela, a potem dumnie
        odeszla z ogonem do gory, jakby sobie przypomniala, ze przeciez sie
        na mnie gniewasmile
        Wydaje mi sie, ze pewnie w nocy podjada sobie chrupkami, albo jak
        nas nie ma smile Cwaniara, wdala sie w pancie, bo zawzieta jak nic.
        No nic, dalej bede dopieszczac, glaskac, moze nawet na kolana
        padnesmile

        A musze Wam jeszcze cos powiedziec: po moim powrocie, to prawie w
        ogole nocy nie przespalam, bo cala czworka sie do mnie przykleilasmile
        Chop przynajmniej spal spokojnie, ale futrzasta trojca ciagle sie
        przemieszczala... i albo budzilam sie z Malinowym ogonem na twarzy
        i z jakims kotem na sobie, albo po prostu od tego zywego kaloryfera
        cala spocona. No nic sie nie wyspalam.... ale za to nacieszylam sie
        futrzastymi wink

        Pozdr.
        • basia_2804 Re: obrazona czy cus? ;) 25.10.08, 22:45
          i to jest w Kotach piękne ...smile
          • kromisia Re: obrazona czy cus? ;) 26.10.08, 10:19
            Zjadla!!!! Malpeczka moja mala, zglodniala przez noc, bo lobuzy
            wyjadly wszystko z misek i ona tylko o mleku bylawink
            uff, a juz sie martwilam.
            pozdr.
            • barba50 Re: obrazona czy cus? ;) 26.10.08, 10:44
              Zjadła!!!!
              https://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/g010.gif
Pełna wersja