asica74
28.10.08, 22:17
No i sie doigralam

Po tym jak mi zaadoptowali Paco, dokocilam sie
kolejnymi kotami. No i mam problem z malutka Vicki: ma to to 4
miesiace, plochliwe bardzo, ale sympatyczne jej z oczu patrzy. No
ale... kicius od poczatku sie nie zalatwial do kuwety. Siuski tak,
ale kupa nie. Panna Vicki przywlaszczyla sobie nasza druga sypialnie
jako kuwete. I wali kupasy na wykladzine, az milo. I dojsc nie moge
czemu

Na poczatku stawialam kuwete w miejsce
ostatniego "pochowku", ale panna sie przenosi w inne miejsce. Zwirek
taki sam, co w poprzenim miejscu.
Dodam, ze kotek byl zlapany jako dziki.
Ludzie, wspomozcie rada, jak panne przekonac, ze jest cos takiego
jak kuweta?