jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym razem

28.10.08, 22:17
No i sie doigralamsmile Po tym jak mi zaadoptowali Paco, dokocilam sie
kolejnymi kotami. No i mam problem z malutka Vicki: ma to to 4
miesiace, plochliwe bardzo, ale sympatyczne jej z oczu patrzy. No
ale... kicius od poczatku sie nie zalatwial do kuwety. Siuski tak,
ale kupa nie. Panna Vicki przywlaszczyla sobie nasza druga sypialnie
jako kuwete. I wali kupasy na wykladzine, az milo. I dojsc nie moge
czemusad Na poczatku stawialam kuwete w miejsce
ostatniego "pochowku", ale panna sie przenosi w inne miejsce. Zwirek
taki sam, co w poprzenim miejscu.
Dodam, ze kotek byl zlapany jako dziki.
Ludzie, wspomozcie rada, jak panne przekonac, ze jest cos takiego
jak kuweta?
    • wladziac Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 28.10.08, 23:06
      jeżeli miewa zatwardzenia to łatwiej załatwia jej się nie w kuwecie
      i kuweta niemiło się kojarzy czyli z dyskomfortem fizjologicznym,u
      mnie było podobnie tak około 3lata temu zabrałam kotkę urodzoną w
      ogródku jak miała pół roku i odnoszę wrażenie ta zmiana w jej życiu
      spowodowała że załatwiała się ten sam sposób jak Twoja w kącikach
      drugiego pokoju i nic nie pomogło stawianie kuwet więc wydałam walkę
      temu zachowaniu w delikatny sposób tylko że dywan zlikwidowałam
      wcześniej zawsze w przypadku awarii w załatwianiu się kotki stosuję
      olejki zapachowe cytrynowy,pomarańczowy ewent jałowcowy skrapiam
      miejsca niewłaściwego załatwiania się przez kilka dni kotka nie
      zbliża się w to miejsce więcej bo te zapachy są dla kota
      nieprzyjemne i trochę czasu to trwało ale udało mi się wyplenić ten
      brzydki zwyczaj i kotka załatwia się do kuwety z tym że nikt nie
      może znajdować się w tym czasie w pobliżu bo to ją stresuje ale
      dajemy rady w drugim pokoju w jednym kąciku zostawiłam kuwetę na
      stałe,ogólnie moja kotka jest bardzo wrażliwa i stresuje się
      wszystkim na co inne koty nie zwracają uwagi,tyle z mojego podwórka
      mam nadzieję że i Tobie uda się zwalczyć ten problem,pozdrawiam
      • wladziac Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 28.10.08, 23:21
        jeszcze można przyłapawszy kotkę na kupkaniu w tym momencie
        zastosować spryskiwacz z wodą delikatnym siknięciem,spryskiwaczem
        walczyłam z kocurem który domaga się ciągłego wypuszczania na klatkę
        schodową i wyje pod drzwiami,teraz wystarczy że postraszę go
        dzwiękiem jaki wydaje spryskiwacz i zwiewa
        • asica74 Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 28.10.08, 23:28
          Dziekuje serdecznie za radysmile Sprobuje z owymi zapachamismile
          Dywanow u mnie sie zwinac nie da, bo mam wykladzine. I stad caly
          problem, bo kotka zalatwia sie tez na nia, gdy nie ma zatwardzenia.
          Ze spryskiwaczem raczej nie wyjdzie, bo kotka jest taka ostrozna, ze
          nigdy jej nie widzialam jak zalatwia potrzebe. Dziekismile
          • wladziac Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 28.10.08, 23:38
            na wykładzinie to może w miejscu kupkania połóż tekturkę skropioną
            olejkiem tak żeby jej nie zniszczyć bo mogą zostać plamy
            • asica74 Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 28.10.08, 23:52
              smile o dzieki za to!
              • annb Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 29.10.08, 08:23
                ja mam tak teraz ze srebrnym tymczasem
                dzisiaj sie załamałam
                postawiłam kuwetę w sypialnym i kocio trafia
                niestety w nocy przyozdobił mi dwa fotele w duzym pokoju
                byc moze dlatego ze nie chcial sobie zabawy przerywac
                byc moze dlatego ze kuweta byla w sypialnym a tam jest gaba
                nie wiem
                czasem mnie to przerasta
                jego srebrna siostrzyczka za potrzebą trafila bez pudła do ich kuwet
                w kuchni
                a mały jest strachulcem boidupką
                • wladziac Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 29.10.08, 09:20
                  obserwuję moją kotkę od ponad 3 lat i widzę że w przypadku zjawienia
                  się kota lub człowieka w trakcie jej załatwiania się w kuwecie
                  następuje ucieczka i no cóż gdzieś musi dokończyć,dlatego z nią
                  obchodzę się jak z jajkiem i kiedy jestem w domu chronię ją przed
                  innymi kotami,niestety inne zachowania jej prowokują mnie do
                  określenia kaczka-dziwaczka a nie kot,w przeszłości nie przeżyła
                  żadnej traumy,urodzona na moim terenie ale w sumie zachowywała się
                  strachliwie od początku dlatego nie szukałam jej nigdy domku innego
                  jak mój przeczuwając kłopoty
        • the_dzidka Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 29.10.08, 20:50
          > zastosować spryskiwacz z wodą delikatnym siknięciem,spryskiwaczem
          > walczyłam z kocurem który domaga się ciągłego wypuszczania na
          klatkę
          > schodową i wyje pod drzwiami,teraz wystarczy że postraszę go
          > dzwiękiem jaki wydaje spryskiwacz i zwiewa

          O władziuc, o boska, o co za ulga! Jakbym o Lucku czytała...
          • wladziac Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 30.10.08, 10:25
            mój kocur kocha wychodzenie na korytarz bo jest strasznie wścibski i
            baaardzo zainteresowany tym że może spotkać kogoś na
            korytarzu,szczególnie poluje na spotkanie z synem mieszkającym na
            parterze my na drugim,w sumie chętnie wypuszczam koty wszystkie to
            lubią tylko w określonej sytuacji jak wyczaję że można a taka
            sytuacja bywa późnym wieczorem i nie zawsze mi się chce,natomiast
            mój upierdliwiec chciałby mieć cały dzień żeby drzwi były uchylone i
            skacze na klamkę próbójąc samemu otworzyć dlatego muszę z tym
            walczyć bo można zwariować ale muszę Ci powiedzieć że konsekwencja
            popłaca bo zaczyna się przyzwyczajać że to jednak ja decyduję kiedy
            może wyjść i powoli wszystko się normuje jak zaczyna swój koncert to
            wystarczy że pokrzycze:nie wolno,przestań i kocurek odpuszcza
            przynajmniej na jakiś czas,czasami jestem na niego wściekła a
            czasami mnie śmieszy ten jego upór w osiągnięciu celu,wszystko
            zależy jakie mam samopoczucie danego dnia,ciężka dola kociarzy ale
            też mamy rekonpensatę w postaci mruczanek,mizianek i
            zabawy,pozdrawiam i życzę dobrego dnia
    • kawka74 Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 29.10.08, 09:26
      u mnie jest to walka na stolce wink
      kiedy przyszła Biała, nie dość, że nie załatwia się sama do kuwety, to jeszcze
      Czarna zaczęła dotrzymywać jej towarzystwa
      obie walą kupsko poza kuwetę i potem jest komisyjne oglądanie, które większe i
      bardziej, z przeproszeniem, śmierdzące
      taki rodzaj sportu
      • annb Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 29.10.08, 09:29
        kawka kocham cie smile
        • korhana Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 29.10.08, 12:56
          WOw ... nie dalabym chyba rade z taka smierdzaca sprawa sad(
          Za to codziennie jest takie samo zachowanie u mojego kociaka :
          budzik budzi ,ja wstaje ,robie lozko ( kot przeszkadza ) ide do
          ubikacji a kot ze mna ,ja siadam i on siada nizej u siebie .. robimy
          w tym samym czasie hahaha czasem to mnie wkurza smile)
    • asica74 Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 29.10.08, 14:52
      Ojsad
      Dzis mialam powtorke z rozrywki razy 2. Tym razem za telewizorem.
      I dalszych szczegowow wam oszczedze. No ruki mi opadajasad
      Chyba wyjscia nie bedzie, bo trzeba bedzie panne zamknac w klatce z
      kuweta sad Nie czuje sie ani gotowa, by to znosic, ani tez nie chce
      tego znosicsad
      Kurde, naprawde kocham koty, ale jak mi sraja na moja wykladzine, to
      normalnie mnie zalewasad
    • kawka74 apropo 30.10.08, 08:48
      dzisiaj rano zastałam porozsiewany po mieszkaniu zestaw następujący
      -koło korytarzowej kuwety kupa mniejsza;
      -trzydzieści centymetrów w stronę kuchni - kupa większa;
      -z drugiej strony kupy mniejszej potężna kałuża (Czarna nie wcelowała tyłkiem do
      frisbee);
      [oraz jako bonus]
      -którejś się odbiło wałeczkiem włosowym i zostawiła mi niespodziankę u progu
      pracowni.
      Pomyśl sobie, Asica, kto ma gorzej wink
      Odrobaczałaś tego swojego obsralucha?
      • asica74 Re: apropo 30.10.08, 09:27
        Kawka! Koty powinny zebrac walne zebranie synodu i cie kanonizowac!
        Jezusz Maryja, twoje przygody by mnie przeroslysad

        A tak! odrobaczona jest pannica. Wczoraj wahajac sie miedzy opcja z
        olejkami, a swietym spokojem, wybralam zupelnie cos innego.
        Zamknelam panne w lazience, razem z lozeczkiem, zarciem i co
        najwazniejsze kuweta. Oplacilam to podrapaniem, opluciem i obraza
        narodusad
        Cale szczescie, ze to pierwszy taki przypadek w tej mojej karierze
        kociej burdel mamy.
        • annb Re: apropo 30.10.08, 09:51
          u mnie maly braciszek zlal poslanko wacusia
          rece do ziemi mam opadniete
          • anmanika Re: apropo 30.10.08, 13:39
            U mnie walka o niekupienie trwa od wiosny. Koci behaviorzysta,
            weterynarz, Mnogo środków i rezultat był ale b. słaby. Doszłyśmy do
            wniosku z p. weterynarz, że najlepiej się sprawdzają leki
            przeciwlękowe. Z tego co czytam w tym wątku, to właśnie strachliwe
            koty załatwiają się tam gdzie sie da.
            Mój kiedyś załatwił się na klapie od pianina, że też nie było mu
            niewygodnie?
            Teraz znowu się musi przyzwyczaić do smaku pigułek przemycanych w
            jedzeniu.
        • kawka74 Re: apropo 30.10.08, 19:29
          > Kawka! Koty powinny zebrac walne zebranie synodu i cie kanonizowac!
          > Jezusz Maryja, twoje przygody by mnie przeroslysad

          przyzwyczaiłam się smile
          a moje koty prędzej kanonizują siebie za wysiłek wkładany w dostarczanie mi rozrywki
          • mist3 Re: apropo 30.10.08, 21:58
            z tym, że lękliwe koty załatwiają się tam gdzie się da to nie do końca się
            zgodzę. Moja kotka jest megalękliwa -boi się wszystkich domowników oprócz mnie!,
            przy hałasie na klatce schodowej zaraz się chowa, 99% moich znajomych twierdzi
            że mam fikcyjnego kota bo nigdy go nie widzieli, jednak poza kuwetką załatwiła
            się tylko 2 razy (wszystkie z mojej winy - zabrałam kuwetkę myśląc że kot już
            zrobił kupkę, gdy on był w trakcie...), nawet 'znaczenie' terenu przed rujką
            robiła w kuwetce - biegając tam kilkadziesiąt razy na dobę.
            Jednak to, że kotka załatwia się tak pięknie okupiłam jednym podstawowym
            wyrzeczeniem - kuweta stoi w moim pokoju (i tak nie ma miejsca w łazience) -
            blisko miejsca gdzie czuje się bezpiecznie i gdzie ma swoją kryjówkę na wszelkie
            wypadki.
            • wladziac Re: apropo 30.10.08, 22:44
              przy 2,3 kotach to już niemożliwe niestety jak mój kocur słyszy
              skrobanie w kuwecie zaraz leci sprawdzić co się dzieje i wtedy kotka
              zwiewa z kuwety nie "załatwiona" bo bardzo tego nie lubi,natomiast
              Twoja kotka to porządnicka i zdyscyplinowana panna jeżeli nawet w
              okresie "znaczenia" robiła do kuwety na ogół tak się nie zdarza a
              byłoby dobrze,pozdrawiam
    • asica74 Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 30.10.08, 22:48
      Ha! Panna, po strajku glodowym, ktory byl wynikiem zamkniecia jej w
      lazience, DALA RADE. No nie wiem jak, ale okazalo sie, ze mozna byc
      dama! I naprawde nie wiem o co chodzi kobietce (notabene, zdjecie w
      sygnaturce jest, ostatni wpis - Victoria)

      Aha, jeszcze mi sie tak przypomnialo: jezeli kot robi kupe zaraz
      obok kuwety, to problem moze lezec w tym, ze scianka kuwety jest za
      niska. I jak kot kuca, to nie czuje, ze mu pupa wisi poza kuweta.
      • kawka74 Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 30.10.08, 23:00
        no to nie u mnie
        ścianki są dość wysokie, acz nie za wysokie, poza tym kuweta, przy której
        załatwia się Czarna, jest kuwetą krytą smile
        folklor taki, nic się nie da zrobić
        • annb Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 31.10.08, 09:59
          ja dzisiaj zawiozlam kołdrę do prania do fabrycznej pralni ktora uff
          jakie to szczescie, swiadczy tez uslugi dla tzw ludnosci.
          srebrna siostrzyczka zawłaszczyła sobie kuwetę sreberka i niczego
          się nie boi.ładnie trafia.
          srebrny braciszek bez pudła trafia do kuwet jak mnie nie ma w domu
          jak jestem-koniec
          on sie boi MNIE
          nawet jedzenie wsuwam mu pod łozko. jak rano mokrym dzielę.
          mam nadzieje go sprzedac do domu stałego już dzisiaj bo nie chce zyc
          w akwarium
    • asica74 Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 03.11.08, 23:21
      No i... klapasad Po paru dniach mieszkania w lazience, po tym jak
      ladnie sie zalatwiala dziewczyna w kuwete, po tym jak zyskala moje
      zaufanie.... dziewcze sie uroczo zesralo na wykladzinesad.
      I choc jak to pisze, to cala sytuacja wydaje sie groteskowa, to
      wcale ni ejest mi do smiechu.
      Podejrzewam , ze dziewcze kupczy ze stresu. Jak byla w lazience,
      gdzie jej nikt nie przeszkadzal, bylo cicho i bezstresowo. No i kupa
      ladowala gdzie miala ladowac. A jak sie snujemy po mieszkaniu,
      przechodzimy z pokoju do kuchni, etc, to Vicki ucieka w poplochu...
      Ech, chyba nie bedzie wyjscia, jak oddac dziewcze skad przyszlosad
      • macarthur kurczę co kot to obyczaj 03.11.08, 23:53
        ja swojego kota mam krótko,docieraliśmy się na różnych polach, wiele
        mógłbym mu zarzucić ale co do kupki to kotek-ikona
        wzięty w nocy z ulicy pierwszą kupkę od razu zrobił do kuwety,
        i tak do dzisiaj, nawet jak rzyga to leci do kuwety inna sprawa że
        nie zawsze zdąży,
        nie wiem czemu tak ma ale nie można wykluczyć że kotek był domowy i
        nauczony a później ktoś go wylał z kąpielą,
        coż takie kocie losy
      • annb Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 04.11.08, 08:15
        u mnie pomoglo zbieranie i chowanie wszystkiego co miękkie
        no i wstepnie ustalilam ze maly idzie do nowego domu w sobote
        • asica74 Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 04.11.08, 11:15
          Annb co masz na mysli: zbieranie i chowanie wszytskiego co miekkie?
          To znaczy czego dokladnie?smile
          • annb Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 04.11.08, 11:50
            kołder, poduszek, posłań kocich
            to jest sprawca

            pan lejek

            http://images27.fotosik.pl/289/233c48de8e3ff964m.jpg
            • wadera3 Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 04.11.08, 12:11
              To ja słowo...
              A może ten biedak co leje w "miękkie" ma za twardy żwirek?
              Moja dama jak nie ma żwirku wymieszanego z piaskiem , to komentuje to siknięciem
              na kołdrę.
              Ma delikatne łapusie(choć kupa zawsze do kuwety).
              • annb Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 04.11.08, 14:12
                nie nie nie
                on sie mnie boi
                ja jestem ta od kłucia, odrobaczania, kastrowania,
                jak mnie w domu nie ma
                albo jestem w innym pomieszczeniu
                fantastycznie sobie radzi z kuwetą
                bez zadnych wpadek
                • wadera3 Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 04.11.08, 14:49
                  No, to masz zgryzauncertain
                  Moje koty się nieraz obrażają, ale to co musi być zrobione przeżywają jakoś.
                  Mała nieraz, jako karę za obcinanie pazurków, wyłącza silniczek, bo zwykle jak
                  biorę ją na ręce, to mruczy,aż chata się trzęsie i ssie ucho. A po manicure -
                  nie, ale też tylko parę minutsmile
                  Nauczyły się, że ludź w pobliżu kuwety, to miła niespodzianka, bo może jakiś
                  cukierek się trafi za ładne siknięcie.
                  • annb Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 04.11.08, 14:56
                    nie bylo mnie przez weekend,
                    nie bylo zadnych wpadek ani niespodzianek

                    a siostrzyczka lejka radzi sobie bardzo dobrze
                    nie boi sie starszych kotow
                    zaczepia gabe
                    goni się z nią po domu
                    i korzysta z kuwety srebka

                    taka jest sliczna

                    http://images36.fotosik.pl/25/27eb3700159d7142m.jpg
                    • kingadpl Re: jak trwoga to... na forum! czyli o kupie tym 04.11.08, 16:43
                      ee, i ja zawalilam z kuweta... byla absolutnie czysta, wiec nie
                      wymienialam 4 dni, no i masz, moze cos tam bylo i kot mi sie
                      zalatwil pod lozkiem w sypialni... w pore zauwazylam i posprzatalam,
                      ale nie wiem na jak dlugo bede miec spokoj. mam nadzieje ze to taka
                      jednorazowa wpadka... smirk
Pełna wersja