mary4 01.11.08, 00:33 Jakąś godzinę temu uśpiłam mojego 14 letniego przyjaciela psa Morisa peka mi serce, noc mam z głowy niestety był ciężko chory i po mimo już długiego leczenia zaczął cierpieć....... żegnaj Morisku.... lecą mi łzy... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
nioma Re: Tak mi cięzko...;-( 01.11.08, 08:51 Kochana, wiem niestety jak to jest, poniewaz takze musialam uspic mojego Psa. Bol jest ogromny bo tracimy kogos bardzo bliskiego, kochanego czlonka rodziny. Trzymaj sie jakos, postaraj sie myslec o tym, ze Psinka jest teraz spokojny, ze nic go juz nie boli a z Toba byl szczesliwy. Odpowiedz Link
the_dune Re: Tak mi cięzko...;-( 01.11.08, 19:21 ściskam i przytulam cieplutko... przykro mi... Odpowiedz Link
basia_2804 Re: Tak mi cięzko...;-( 01.11.08, 20:56 trzymaj sie Mary, bardzo mi przykro ... Odpowiedz Link
mary4 Re: Tak mi cięzko...;-( 02.11.08, 10:33 Cały czas płącze, najgorzej jest w nocy i wieczorem... zasypiam na krótko, czasem z Ramim mocno przytulonym tylko to mnie wycisza, chyba tylko moze pomóć mi czas.... dziękuje ze jestescie.... brak mi sił....... łży........ Odpowiedz Link
kotapsota Re: Tak mi cięzko...;-( 05.11.08, 09:15 Mary, trzymaj się. Jesteśmy tu wszyscy z Tobą.Przytulamy w tym wielkim smutku. Piesio zawsze będzie w Twoim serduszku, był taki szczęśliwy z Tobą... Odpowiedz Link
nioma Re: Tak mi cięzko...;-( 05.11.08, 09:27 mary> mam nadzieje, ze czujesz sie choc odrobinke lepiej. Moris jest juz spokojny, nic go nie boli, gania sobie po chmurkach i obwachuje co ladniejsze suczki. I pewnie łypie sobie z gory na Ciebie. Trzymaj sie cieplutko Odpowiedz Link
aguuusiaaa Re: Tak mi cięzko...;-( 05.11.08, 09:39 Ja tez jestem z Tobą...trzymaj sie cieplutko! Odpowiedz Link
mary4 Re: Tak mi cięzko...;-( 05.11.08, 11:36 juz mi troche lepiej, przewyłam cały weekend, w poniedz po pracy padłam spać, w końcu... wczesniej jedynie kimałam na kanapie (łóżko w sypialnie pazyło w tyłek..) troche pomóg mi Rami wyciszyć sie, włączyło mu sie mizianie i spanie na kolanach lub blisko obok, od wczoraj staram sie nie płakać, nawet wychodzi... wczoraj próbowałam uporzadkować jego rzeczy nie dało rady... musze odczekać... tak juz nie cierpi to ulga wielka....boje sie bólu... dziękuje za zrozumienie Odpowiedz Link
siliana1 Re: Tak mi cięzko...;-( 05.11.08, 18:16 ja od 1.5 tygodnia jestem na srodkach uspakajajacych, od placzu dostalam zapalenia spojowek, mam bole w klatce piersiowej. maz dostal nadcisnienia. placzemy my i placza nasze koty - przezywaja te strate rownie bardzo, co my. Odpowiedz Link
kasia.grecja22 Re: Tak mi cięzko...;-( 05.11.08, 12:09 Ojej tak mi przykro. Dopiero dziś poraz 1. w listopadzie weszłam na forum. Współczuje i rozumiem- ja w ub. roku w odstępie miesiecznym uśpiłam 2 sunie: jedna 17 lat, druga 10 lat- obie nowotwór. Nigdy nie zapomnisz to pewne ale pamietaj że najwazniejsze że byl z Toba tak dlugo i, że juz nie cierpi Przyśle ci innego siersciuchowatego przyjaciela Ja w to wierzę- tydzień po uśpieniu drugiej psinki pod autem znalazłam malutkiego Bonifacego Trzymaj się) Odpowiedz Link
aurelia76 Re: Tak mi cięzko...;-( 05.11.08, 13:12 Wiem co czujesz, bo sama też przeżyłam uśpienie mojej jamniczki Jumki. To było parę lat temu, ból zelżał, ale ciągle za nią tęsknię. Trzymaj się. Odpowiedz Link
nioma Re: Tak mi cięzko...;-( 05.11.08, 13:25 tesknota to objaw milosci. to naturalne, ze zawsze bedziemy tesknic za tymi ktorych kochalismy, ale z biegiem czasu bol ustapi. Ja tez uspilam dwa moje Psy i do dzisiaj mi ich brak, chociaz minelo wiele, wiele lat... Odpowiedz Link
salimis Re: Tak mi cięzko...;-( 05.11.08, 14:25 mary4 jest to jeszcze świeża rana ktora z czasem będzie mniej bolała a na końcu pozostanie blizna w sercu.Czas goi rany lecz jedne goją się krócej inne dłużej.Ja po śmierci mojej koteczki przez dwa tygodnie nie byłam nawet w stanie przytulic drugiej kiciuni która mi pozostała.Jak długo cierpiałam nie pamiętam.Trzymaj się. Pozdrawiam gorąco i ściskam mocno Odpowiedz Link
katia.seitz Re: Tak mi cięzko...;-( 05.11.08, 23:11 Bardzo mi przykro Trzymaj się jakoś. Odpowiedz Link