ashton
03.11.08, 08:51
Wiem wiem, mogłam pomyśleć zanim zdecydowałam się na kota, ale... no dobra,
niech będzie że nie pomyślałam

Tak czy tak rzadko wybywamy na weekendy z racji studiów mojego męża, w
najbliższy weekend też ma zjazd, ale w niedzielę jakoś się urwie

W planie
wyjazd w okolice Kłodzka, daleko zatem, kota by się nie brało nawet gdyby się
dobrze w aucie czuł - a maleństwo niestety choruje w samochodzie baaardzo. Raz
już została sama na ponad dobę, sąsiad do niej zaglądał - ale teraz to będzie
dłużej, sąsiad też może wyjechać na weekend, znajomi wszyscy albo wyjeżdżają
albo mieszkają daleko (my na warszawskich Włochach).
Nie wiem, po prostu nie wiem co robić. Pewnie nigdzie nie pojedziemy, tak to
się skończy.
Poradźcie coś dobre dusze