Niby zrosty...?

05.11.08, 11:45
Wczoraj przypadkowo odkryliśmy u kotki na prawym boku zgrubienie pod
skórą, taki wałeczek no 3cm (+/-), biegiem do weta, określił to jako
zrosty po zastrzykach (szczepienie 2-gie było 2tyg temu jako maluch
chorowała sporo) i stwierdził ze może samo się wchłonie tylko
obserwować...
Jakie jest Wasze zdanie? Co z tym zrobić po za oczywistą obserwacją?
U psów podobno smaruje się czymś na rozgrzewanie miejsca, a kotom?
Macie jakiś pomysł?
    • annb Re: Niby zrosty...? 05.11.08, 14:08
      havce po zastrzykach z antybiotykiem robily sie takie guzki ktore
      pozniej ropialy

      wyleczylo sie
      nie ma sladu a havka ma wpis w karcie ze antybiotyk w tabletkach nie
      w zastrzyku (jakby cos0
      • mary4 Re: Niby zrosty...? 05.11.08, 14:20
        Annb to znaczy ropiały guzki te na zewnatrz skóry? (coś wstylu
        narośli na skórze?)
        Cleo ma pod skóra zgrubienia...
        pogubiłam sie wink
        dziękuje
        • annb Re: Niby zrosty...? 05.11.08, 14:28
          havka najpierw pod skora miala taki babelek
          pozniej on zaczał rosnąc do gory
          wykluł sie i miał ropę
          cos jak czerak
          dokładnie w miejscu gdzie brała antybiotyk
          ale ja ją długo wyprowadzałam na prostą wiec byc moze miala
          osłabiony organizm
    • mary4 Re: Niby zrosty...? 25.11.08, 07:37
      Zgrubienie o którym pisałam samo wchłoneło sie nie ma juz kotka śladu
      na szczęście....
      wink
      • ashton Re: Niby zrosty...? 25.11.08, 09:48
        Dobrze że się wchłonęło smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja