Musicie to przeczytac;)

18.11.08, 23:07
Z forum "Odiland"
"A, musze Wam cos powiedziec: Malinka zakochala sie!!!
Juz tlumaczewink
Zazwyczaj nasze koty sa bardzo nietowarzyskie, kiedy goscie
przychodza.
Cessna zaszywa sie gdzies pod koldra na pieterku, Caracasa tez
nagle ubywa, a Malinka buszuje pod balkonem.
Jak wizyta sie przedluza.... wiadomo koty glodnieja, a miski tylko
w kuchni , to wtedy mozna zauwazyc Caracasa, ktory w dodatku
jeszcze zerknie do salonu z mina " no co, wy jeszcze tutaj
siedzicie?! domow nie macie?"
Cessna przemknie bezszelestnie, a Malinka to w ogole moglaby trupem
pasc z glodu niz pkazac sie "obcym" ( a nuz wet sie wyloni ).

A tymczasem w sobote mielismy goscia. Nowy kolega chopa, strasznie
fajny Anglik i dobrze mu z oczu patrzy.
Po kolacji zasiedlismy do ogladania zdjec w TV i nagle Malinka
przyszla do goscia i siup mu na kolana.... my zdziwieni, gosc
zdziwiony, a Malina dawaj odstawia swoje mizianie, puszy ogon,
mruzy oczeta....
Gosc dobrze wychowany z delikatnoscia sciagal sobie Maline z
ramion, z glowy, z kolan.... a my ta Maline sciagalismy z niego. No
bo co jak co, gosc przyzwyczajony w dziecinstwie do kota rodzicow,
ale od ponad 20 lat zyjacy bezkotnie, nie widzial siebie w wersji
zakudlonego dywanu
Zreszta nie wszyscy musza kochac wielka miloscia koty.... no ale
Malinka nie dala sie skusic nawet na najlepsza chrupeczke w ramach
odciagniecia od goscia.
Zaraz do niego wrocila i tak mu wymasowala kolana, ze z radosci
padla i zasnela w ramionach ukochanego.....
No sie porobilosmile"


Jak juz Wam mowilam, nasze ogpny nie sa zbytnio topwarzyskie.
Dom bezkotny kiedy goscie przychodza. Gdyby nie bylo porozwlekanych
mysz i zakudlonych kocow, to nikt by nie przypuszczal, ze mamy
koty

Po ostatnim "wybryku" Malinci myslelismy, ze moze teraz, CHOCIAZ
ONA, bedzie ukazywac sie gosciom.
Ale gdzie tam! Przyszedl kuzyn chopa: kotow nie ma. Przyszla moja
kolezanka: kotow nie ma. Przyszla "nietesciowa": kotow tym bardziej
nie ma ( ale to chyba maja po mnie .
Przyszedl Anglik: Malinka, z predkoscia rakiety zbiegla z
pieterka!!


Juz na schodach zaczela fruwac, zamiatac ogonem i puszczac takie
spojrzenia, ze nie jeden by wymiekl.
Oczywiscie caly wieczor gosc mial puchata asyste na kolanach lub
tak przyklejona do niego, ze nie mozna byloby palca wcisnac.
Noz ona sie w nim ZAKOCHALA!! A, ze wybranek rzucil myszka i dal
chrupeczke do pyszczka, to juz calkiem nam Malinka przepadla.

Eh, jak ja uwielbiam takie zakochania
    • salimis Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 08:21
      No to pilnujcie Malinki bo wam jeszcze z domu ucieknie z ukochanym.wink
      Kromisiu ja widzę takie oto rozwiązanie,żeby koteczka była w pełni szczęśliwa
      adoptujcie pana kolegę i niech miłość rozkwita wink
    • biljana Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 09:52
      Moja Majusia też zapałała strasznym afektem do TŻta mojej przyjaciółki. Atak
      miłości przejawił się w tym, że Maja zasiadła na oparciu kanapy za kolegą i z
      lubością myła mu głowę przez cały wieczór pomrukując z rozkoszy i dla pewności
      przytrzymując nieszczęśnika łapkami, gdyby ten się chciał wyrywać. Ale on nie
      chciał się wyrywać i zaloty trwały w najlepszesmile
    • thorgalla Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 10:25
      Mam nadzieję,że dzieci będą ładne wink
      • salimis Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 11:00
        Miśka kiedyś zrobiła numer,z tym ze u niej to normalne.Łasi się do każdego.Był u
        nas znajomy a więc Miśka myk na kolanka,znajomy w końcu wstał bo zbierał się do
        wyjścia ale wiecie jak to jest,tak stojąc przegadaliśmy jeszcze kilka
        minut.Miśka zatem skorzystała z okazji i wskoczyła mu na ramiona nie mając nic
        złego na myśli.Znajomy gdy poczuł kotkę na sobie wystraszył się i jak nie
        zacznie podskakiwać i strząsać ja z siebie.Biedna koteczka tak się przeraziła ze
        aby nie spaść wbiła w niego pazurki asekurując się w ten sposób przed
        upadkiem.Wyglądało to jak scena z filmu z (sorry że napiszę to fonetycznie ale
        nie pamiętam jak się pisze to poprawnie) Czewi Czejsem gdy ten miał na swoich
        plecach wiewiórkę.Pomogliśmy koledze ściągnąć z siebie koteczkę i zarykiwaliśmy
        się od śmiechu.No on to nie miał za wesołej miny. smile
        • kromisia Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 12:01
          wink no nie wiem, ale z ta adopcja "ukochanego", to chyba nie
          najlepszy pomysl, bo mi chop fiknie z zazdrosci ( o Malinke i o
          mnie oczywiscie ).
          Juz wypina piers niczym kogut jak paplam z gosciem po hiszpansku (
          bo gosc mowi swietnie, a ja jestem na etapie nauki smile....wink

          Trzeba bedzie zapraszac regularnie i tyle.
          I tak sie zastanawiam, co by bylo, gdyby ten gosc kiedys nocowal u
          nas.... trzeba byloby chyba zaryglowac drzwi do goscinnego i
          zamknac na klodkewink A moze Malinka ma jakies cudowne zdolnosci i po
          prostu przeslizgnelaby sie pod drzwiami? smile

          Pozdr.
          • bietkadd Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 14:02
            Po wyobrażeniu sobie Malinki zakochanej w niezłym "narzeczonym" -widzę prawie
            sceny z Disneya .. smile))Widok cudny !
            pozdrawiam
            • salimis Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 14:16
              bietkadd napisała:

              > Po wyobrażeniu sobie Malinki zakochanej w niezłym "narzeczonym" -widzę prawie
              > sceny z Disneya .. smile))Widok cudny !
              > pozdrawiam

              I ten makaronik który za chwilę złączy ich usta,pyszczki czy jak to tam nazwać
              hihihi wink
    • mary4 Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 13:59
      ale chyba z tymi Paniami Kotkami to coś jest...
      moja bardzo lubi mężczyzn, moje męża to wręcz adoruje, siada na
      kolana mizia się, nawet je razem posiłki machając łapka po talerzu ;-
      ) natomiast ja cóż... ktoś musi zdrowo wychowywac a ktoś
      rozpieszczać wink do mojego kuzyna tez zaczynała wskakiwac na kolana
      jak przyjechał na kilka dni a jego żone mijała spokojnie
      Natomiast kocórek jest głównie mój, ja moge z nim wszystko robić i
      tak było od poczatku a męża sie poprostu obawiał i chyba dopiero
      kilka dni temu połozył sie obok niego na kanapie i leżał wieczór
      cały (znajdka ma złamany ogonek na końcu - kto wie moze to jakiś
      meżczyzna zrobił..)choć jest z nami od początku sierpnia.
    • asica74 Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 16:57
      No to co? czekamy na dzieci?smile))
      • biljana Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 17:02
        asica74 napisała:

        > No to co? czekamy na dzieci?smile))

        będą śliczne, tylko takie jakby bardziej futrzaste wink)) i nieco wąsate wink
        • kromisia Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 17:14
          lo matko, sie porobilo wink
          • macarthur Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 17:33
            niezła afera z afektem
          • salimis Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 21:46
            kromisia napisał:

            > lo matko, sie porobilo wink

            Nie ło matko tylko matka szykuj wiano bo zięć się szykuje smile
            • kromisia Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 23:04
              Salimis, a co na to Caracas?!! On w ogole jakos ostatnio chodzi
              zazdrosnywink
              • salimis Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 23:39
                No cóż Caracas jako prawdziwy samiec będzie musiał stoczyć bój z rywalem.Już
                współczuję przeciwnikowi Caracasa wink
    • siliana1 Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 20:14
      przecudowna opowiesc, dokladnie jak malinkasmile
    • katia.seitz Re: Musicie to przeczytac;) 19.11.08, 22:29
      A może znajomy Anglik używa jakichś perfum o zapachu walerianopodobnym wink ? Lub
      nosi przy sobie lekarstwa z walerianą? Pamiętam, jak kiedyś z tego powodu
      pokochała mnie pewna kotka (a jeszcze bardziej pokochała moją torebkę, w której
      nosiłam opakowanie Persenu) smile
      • br0mba Re: Musicie to przeczytac;) 20.11.08, 12:20
        wlasnie sie zastanawiam z jakiego powodu koty lgną do pewnych ludzi smile a innych
        sie boją.
        Funka moja ostatnio "podrywala" pana od kablowki, kradla mu kawalki kabli i
        łasila sie i byla bardzo zainteresowana co tez on tam robi do niego podczas gdy
        Gruch siedzial na szafie w drugim pokoju smile
        • taled Re: Musicie to przeczytac;) 20.11.08, 12:38
          NO wlasnie! To jest ciekawe jak to koty wybieraja swoje "ofiary". Bo
          to nie zawsze musi byc milosnik kotow, ktory staje sie obiektem
          uczucia. Jak Atum byl u rodzicow podczas mojego urlopu to byla
          sytuacja, ze przyszla znajoma, ktora ogolnie jest na 'nie' dla
          wszystkich kotow a mlody jakby przyjal sobie za cel udowodnic jej cos
          innego i obwachal jej glowe delikatnie a potem bezceremonialnie wlazl
          jej na kolana i slodko zasnal (no zobacz jaki jestem
          grzeczniutki).Pani poinstruowana przez rodzicow zaczela nawet go
          miziac no i tym sposobem musiala zmienic zdanie co do kotow, lub
          przynajmniej tego jednego hehe
          • mist3 Re: Musicie to przeczytac;) 20.11.08, 21:48
            Moja kotka panicznie boi się innych ludzi. Właściwie z moich znajomych i rodziny
            nikt jej nie widział (kotka na dźwięk dzwonka, pukania czy obcego głosu od razu
            się chowa). Wyjątkiem jest nasza sąsiadka (która na dodatek nie lubi kotów). Nie
            jest to wielka miłość, ale kotka się nigdy nie chowa jak ona dzwoni. Sąsiadka
            zasiada w fotelu, a kotka przed nią i w skupieniu jej słucha smile
          • siliana1 Re: Musicie to przeczytac;) 21.11.08, 20:01
            slyszalam teorie, ze koty generalnie uwazaja, ze to bardzo oblesne i
            niegrzeczne, jak ktos obcy sie wgapia, chce zlapac kontakt wzrokowy
            z kotem. a co robia kociolubni, jak widza kota? wlasnie to!smile a ci,
            co nie lubia, unikaja kotow wzrokiem, albo po prostu sie nie gapia i
            dlatego wlasnie im kot sie pakuje na kolana.
    • annb do wczoraj nie mialam 21.11.08, 14:29
      takich histori "na stanie"
      ale wczoraj przyszla pani z coreczką ogladac kote do adopcji
      o , te kote
      http://images34.fotosik.pl/399/0fab223ff03829f3m.jpg
      i hava (ktora nie jest do adopcji) sie zakochala w dziewczynce
      pokazywala brzuszek
      zaczepiala
      chciala sie bawic czapką
      dawala sie glaskac
      smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja