snow.queen
02.12.08, 09:31
Zamieściłam już na Forum Miau, teraz wklejam tu.
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1576273,2,1.html
Kochani,
Około sześć tygodni sąsiadka poinformowała mnie o czarnej oswojonej
kotce tułającej się po piwnicy w moim bloku. Szybko udało mi się ją
zlokalizować - była śmiertelnie wychudzona, ale o milutkim
charakterze, oswojona, dająca sie brać na ręce.
Dziś jest już odżywiona, choć nadal smukła, na moje oko ma około
roku. Nadal niezrażona do ludzi. Jest w bardzo dobrej kondycji
fizycznej.
Szukam dla niej domu, bo coraz bardziej prawdopodobne jest, że
zacznie komuś przeszkadzać jako mieszkanka piwnicy. Miałam już
przejścia z sąsiadem, którego piwnicę wybrała sobie za toaletę.
Dodatkowym problemem jest fakt, że koty wolnożyjące, bywające w tej
piwnicy nie tolerują Kleopatry, straszą ją, warczą - kicia żyje
niestety w nieustającym stresie.
Próbowałam przystosować moją piwnicę, zainstalowałam w niej
legowisko, miski z wodą i jedzeniem, kuwetę. Kleo korzysta z tego,
ale jednocześnie spaceruje po innych piwnicach, gdzie może poczynić
jakieś szkody i narazić się na złe traktowanie przez właścicieli.
Marzy mi się, żeby trafiła do domku stałego lub tymczasowego. Życie
w piwnicy jest dla niej traumą, pomijam już fakt, że w piwnicy
będzie coraz zimniej...
Gdyby ktoś mógł/zechciał pomóc - proszę o kontakt. Osobie, która
wzięłaby Kleopatrę na stałe lub na tymczas mogę zaoferować
sfinansowanie wizyty u weta, sfinansowanie ewentualnej sterylki,
zapas karmy na czas do ustalenia.
Liczę na Waszą pomoc bo może być trudno - Kleopatra jest już
dorosła, nieomal cała czarna, po przejściach...