kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy?

04.12.08, 13:03
Łącznie z poniedziałkiem, bo lekarza muszę poza Warszawą załatwić...
    • kingadpl Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 04.12.08, 15:31
      ashton, wyslij ja do mnie poleconym, Roos sie ucieszy z
      kolezanki smile duzo glaskow dla malej!
    • yoma Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 04.12.08, 20:25
      Niestety nie mogę, mam Barbarę i żywopłot.
    • tralalumpek Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 04.12.08, 23:34
      a co to, masz kota przechodniego?
    • ashton Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 05.12.08, 08:32
      Powiedzmy że przechodniego smile W każdym razie sprawa załatwiona.
      • tralalumpek Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 05.12.08, 15:32
        nie sledze twoich wpisow ale kolejny raz widze post twoj ze oddasz
        kota na przechowanie
        pozostaje mi tylko wspolczuc kotu
        • ashton Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 05.12.08, 15:59
          Życie układa się tak że czasem trzeba na weekend wyjechać, a kota z panicznym
          lękiem lokomocyjnym nie mam sumienia ze sobą zabierać. I tyle.
          • tralalumpek Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 05.12.08, 21:16
            zycie kazdemu uklada sie w zygzaczek ale jest cos takiego jak
            odpowiedzialnosc za pewne zachowania, jak sie decydujesz na kota to
            musiasz zdawac sobie sprawe ze albo zredukujesz zycie 'pozadomowe'
            albo kot bedzie mial odpowiednia opieke w twoim domu
            kot to nie puchar przechodni wedrujacy z mieszkania do mieszkania
        • wladziac Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 05.12.08, 16:06
          jak nie śledzisz wątków to nie wiesz że kot się świetnie bawi w
          towarzystwie innych kotów
          • macarthur Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 05.12.08, 19:44
            tak Rudy ma zabawę odgryzając ucho Ramzesowi

            wladziac napisała:

            > jak nie śledzisz wątków to nie wiesz że kot się świetnie bawi w
            > towarzystwie innych kotów
          • tralalumpek Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 05.12.08, 21:05
            o! a to ciekawe spostrzezenie, calkiem nowe spostrzezenie w
            zachowaniach kotow

            czasami jednak mysle ze jak sie nie ma nic madrego do powiedzenia to
            powinno sie klawiaturke szerokim lukiem omijac
            • the_dzidka Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 05.12.08, 21:44
              > o! a to ciekawe spostrzezenie, calkiem nowe spostrzezenie w
              > zachowaniach kotow

              Moje koty na gościnnych występach czują się jak u siebie w domu. Nie
              ma mowy o jakims chowaniu się pod łóżko czy do szafy. Pełen luz i
              świetna zabawa.

              > czasami jednak mysle ze jak sie nie ma nic madrego do powiedzenia
              to
              > powinno sie klawiaturke szerokim lukiem omijac

              Zgadza się, więc omiń jak najszerszym.
              • wadera3 Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 05.12.08, 22:11
                Dzidka, wyjęłaś mi to z buziwink
    • ewa553 Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 06.12.08, 14:26
      rozejrzyj sie dobrze czy nie znajdziesz kogos, kto by na dluzszy
      czas przejal opieke nad Twoim kotkiem u Ciebie w domu. To zawsze
      najlepsze rozwiazanie, praktykowane przeze mnie od lat. Mieszkam w
      tym domu od 28 lat i teraz juz trzecia sasiadka ma to zadanie (tamte
      sie wyprowadzily). Jestem bardzo zadowolona, a koty dopiero!!
      • kena1 Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 06.12.08, 14:32
        Nie rozumiem takiego "uszczęśliwiania" na siłę. Skoro kot lubi odwiedziny u
        innych i są chętni do opieki w weekendy, to po co robić problem z tego?
        Szczególnie tutaj na forum, gdzie ostatnio kolejka się zrobiła do opieki nad Iśką wink
        Mam dziwne wrażenie, że Tralalumpek udziela się na tym forum tylko po to, żeby
        komuś dogryźć, krytykować albo prowokować jakieś dziwne dyskusje, mające się
        nijak do atmosfery panującej na "kocim zakątku" uncertain
        • tralalumpek Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 06.12.08, 15:21
          kena1 napisała:

          ....
          > Mam dziwne wrażenie, że Tralalumpek udziela się na tym forum tylko
          po to, żeby
          > komuś dogryźć, krytykować albo prowokować jakieś dziwne dyskusje,
          mające się
          > nijak do atmosfery panującej na "kocim zakątku" uncertain

          przepraszam, co?

          mam cztery koty i jednego dochodzacego, wychowalam sie w domu gdzie
          zawsze byly koty a zatem doswiadczen moc, sasiadka moja ma 6 kotow i
          tez czasem wybywa (obie mieszkamy w domach z duzymi ogrodami wiec
          temat ilosci - nie jest tematem).... wiem co koty lubia a czego nie

          mam dziwne wrazenie ze prowokujesz i to na takim poziomie ze
          zastanawianie sie jak sie ma do tego twoje sumienie jest blednym
          postepowaniem
          pozdrawiam
          • wladziac Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 06.12.08, 16:28
            a skąd niby wiesz co lubią czyjeś koty?lepiej pilnuj swoich żeby się
            następny nie zatruł
        • basia_2804 Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 08.12.08, 10:37
          kena, w pelni zgadzam sie z Toba. Nie bylo mnie przez weekend i
          teraz dopiero czytam te dyskusje. Jezeli kot dobrze sie czuje (a to
          po kocie widac) w towarzystwie innych kotow i w innym domu, to po co
          robic z opiekunki kota osoby nieodpowiedzialnej? Mialam Iśke dwa
          razy, po krotkim w sumie czasie ganialo wesolo po mieszkaniu z moim
          kotem, jaka krzywda sie kotu stala? Zadna.
          Tralalumpek nie masz racji i tyle, a ostry (zupelnie niepotrzebnie)
          ton Twoich postow tez nie jest mi obcy...
          • macarthur Re: kto przyjmie Iśkę na weekend najbliższy? 08.12.08, 15:37
            też już z tralalumpkiem miałem przeprawę w innym wątku
    • ashton ok, wątek do usunięcia... chyba :/ 09.12.08, 08:50
      Podobno tłumaczą się tylko ci, którzy czują się winni - ja się nie czuję, ale
      słówko ku wyjaśnieniu napiszę. Owszem, nie neguję że najlepiej byłoby nie
      wyjeżdżać nigdzie bez kota lub zostawiać go w domu pod czyjąś opieką. Cóż,
      dopóki "dom" jest wynajętą klitką zmienianą średnio co pół roku nie ma co liczyć
      na uczynnych sąsiadów. Decydując się na kota na początku września nie miałam
      zielonego pojęcia, że w mieszkaniu przez nas wynajmowanym nie będzie centralnego
      ogrzewania i zostawianie kotka na dłużej przy elektrycznym piecyku to igranie z
      ogniem czy raczej z prądem (odpukać, wszystko na razie w porządku). Mam nadzieję
      że od stycznia na nowym mieszkaniu takich atrakcji nie będzie i nie będę musiała
      takich żałosnych dla co poniektórych postów wystukiwać wink
      I proponuję koniec dyskusji... niegodnam żeby tak się nad moimi postępkami
      rozwodzić, niegodnam smile))
      • wladziac Re: ok, wątek do usunięcia... chyba :/ 09.12.08, 09:46
        bardzo żałuję że dzieli nas bardzo duża odległość bo z wielką chęcią
        przyjełabym Twoją koteczkę w razie potrzeby i nie byłoby tego
        wątku,jedyna pociecha że znalazłaś odpowiednie mieszkanko i będzie
        dobrze czego Wam serdecznie życzę i pozdrawiam
        • mary4 Re: ok, wątek do usunięcia... chyba :/ 09.12.08, 10:53
          rozumiem Twój problem doskonale, fajnie że piszesz do nas z prośbą o
          pomoc..
          ja mieszkam w Gdyni wieć to tez dla Ciebie nie podrodze... a szkoda
          przyjełam bym Twoja Kociczkę bez problmów wink
      • basia_2804 Re: ok, wątek do usunięcia... chyba :/ 09.12.08, 11:39
        ashton, nie przejmuj sie, moja osoba jako catsitter nadal aktualna,
        teraz mnie nie bylo przez weekend, ale tak ogolnie to glownie siedze
        w Warszawie (aha z Pruszkowa tez nie bedziesz miala daleko) smile
Pełna wersja