Dodaj do ulubionych

jak zachęcić koty do wejścia do klatki-łapki

16.12.08, 21:24
Jak w tytule wątku - jak zachęcić koty do wejścia do klatki-łapki?
Koty były cztery - 3 można zobaczyć w wątku 'koty w naszej szkole'. Dla
wszystkich na szczęście znalazły się domy. Dwa zostały złapane bez problemu
(już są w nowych domkach), jednak te dwa ostatnie są najsprytniejsze (na
dodatek jedna to chyba kotka, a drugi kocur - wiadomo czym to grozi...) i nie
chcą wejść do klatki, a złapać 'ręcznie' tym bardziej się nie dadzą. Dla
obydwóch mam domek (jeden - pani chce wziąć obydwa!), jednak boję się, że
domek się rozmyśli albo znajdzie inne koty do przygarnięcia zanim te nasze się
złapią sad
Macie jakieś specjalne sposoby na złapanie dwóch cwanych kotów do klatki
łapki? Jeśli tak - rozpaczliwie proszę o pomoc!!!
Obserwuj wątek
    • barba50 Re: jak zachęcić koty do wejścia do klatki-łapki 16.12.08, 22:06
      Generalnie po pierwsze należy postarać się żeby koty nie dostały posiłku. Będą najedzone - nic z tego nie będzie. No i do klatki coś intensywnie pachnącego (najtańszy tuńczyk, whiskas, jakieś podroby). Najlepiej łapać w porze karmienia, wtedy jest większa szansa że koty się "stawią". No i łapać w nie za dużo osób. Musi być spokój, a łapacze muszą być cierpliwi suspicious
      • mist3 Re: jak zachęcić koty do wejścia do klatki-łapki 18.12.08, 21:02
        kotki są dzikie w tym sensie, że nie dadzą się wziąć na ręce. Natomiast można je
        pogłaskać (jak mają dobry humor) - nie przyzwyczajamy ich do tego nadmiernie,
        ponieważ:
        1. Koty są pod szkołą, w której uczę i w której jest młodzież lepsza, gorsza i
        ta najgorsza. Jeden kotek nam zginął przejechany SPECJALNIE przez ucznia. Teraz
        jak nam podrzucają koty uczymy je że przed samochodami i ludźmi się ucieka
        (oprócz 2 karmicieli)
        2. Nasza szkoła jest przy trasie na Warszawę, po której jeżdżą tiry, z drugiej
        strony jest też ruchliwa ulica.
        3. Nasz dyrektor, kilkoro nauczycieli i wielu uczniów kotów NIE ZNOSI i już parę
        razy wypowiadał się o tym, jak koty powinny być 'załatwione.'
        4. Na dokładkę obok szkoły mieszka 'człowiek', który swoje zdanie na temat kotów
        wyraża bardziej brutalnie i dosadnie.
        Co do domków:
        1.Wszystkie 4 koty znalazły dom na wsi, z dala od ruchu ulicznego.
        2. Wszystkie mają domy, w których będą mieszkać cały czas dopóki się nie
        przyzwyczają, a potem będą miały swobodę - będą wpuszczane i wypuszczane, kiedy
        tylko będą chciały, będą miały jedzenie (a nie tylko co sobie upolują) i
        naprawdę dobrych właścicieli.
        Dwa koty już są w domach, jeden przyzwyczaił się już na tyle, że wychodzi
        swobodnie i wraca, drugi też już się przyzwyczaja, ale jednak jeszcze go nie
        wypuszczają żeby w panice (a nie dlatego, że tam mu źle) nie uciekł.
        Naprawdę sterylizowałam już parę kotów i zapewniam Cię, że jeśli kot ma w swoim
        miejscu zamieszkania odpowiednie warunki (i systematycznego karmiciela) to go
        tam wypuszczam. Tu też rozważałyśmy z koleżanką wszystkie za i przeciw. Karmimy
        koty od paru lat (bo co pewien czas nam ktoś koty pod szkołę podrzuca) -
        wcześniej popełniałyśmy ten błąd, że za bardzo koty do siebie przyzwyczajałyśmy
        i wiele z nich niezbyt dobrze skończyło, niestety sad
        Jeśli wiedziałabym, że kotkom tu się nie stanie krzywda, jeśli miałabym dla nich
        domy, co do których miałabym choćby najmniejsze wątpliwości - na pewno
        zrobiłabym tak jak radzisz.

        A teraz dobra wiadomość - kolejny kotek się złapał, jutro jedzie na zabieg a
        potem do nowego domu smile Został nam jeszcze jeden.
      • mist3 Re: jak zachęcić koty do wejścia do klatki-łapki 19.12.08, 20:14
        dzięki, choć nie ma czego podziwiać - ja przy Was dziewczyny jestem malutki
        zuczek i dopiero uczę się tego, co Wy od dawna macie opanowane.
        Burasek wczoraj chodził i szukał czarnego sad( A teraz gdzieś bidula siedzi na
        tym śniegu - gdyby tylko kotom dało się wytłumaczyć, że to dla ich dobra i że
        czarny czeka w nowym domku na swojego przyjaciela (swoją przyjaciółkę?) buraska.
        Trzymajcie kciuki nadal, żeby buras się złapał jeszcze przed Świętami - jakoś
        moje apele o Wasze kciuki jak na razie przynoszą same dobre rezultaty i chyba
        traktuję moje apelowanie tutaj jako rodzaj amuletu i magii (w które ogólnie nie
        wierzę, oprócz tego jednego wyjątku)
        • wladziac Re: jak zachęcić koty do wejścia do klatki-łapki 19.12.08, 21:28
          dobre myśli od przyjaciół nawet wirtualnych zawsze pomagają,zima
          jest straszna dla kotów wolnożyjących nawet jak znajdą jakiś kąt bez
          śniegu to i tak zimno daje się we znaki,mam dobrze ocieploną budkę
          ale bywa w niej tylko jedna dzikuska o drugą się martwię ale wydaje
          mi się że ma jakąś "metę"u drugiego ludzia nie jest to całkowita
          dzikuska tylko nie lubi innych kotów,tak więc nadal trzymam kciuki
          za buraska żeby się udało,żeby się udało,żeby się udało...!
          • mist3 Re: jak zachęcić koty do wejścia do klatki-łapki 23.12.08, 20:08
            Dziękuję raz jeszcze za dobre myśli! Wiedziałam, że pomogą.
            Ostatni kocurek (bo okazał się być również facetem) złapał się w niedzielę
            wieczorem. W poniedziałek rano już był odjajczony i zawieziony do swojego
            czarnego kolegi, a tym samym - nowego domu. I ja tam byłam 'na inspekcji' i
            naprawdę kicie będą tam miały świetnie. Mieszkają w ciepłej kotłowni jak na
            razie, z której wychodzą sobie (tzn. będą, jak się przyzwyczają do nowego domu)
            na duże podwórko, mogą pobuszować po stodole, stajni, mogą wyjść na ogromną łąkę
            i co najważniejsze - jest to daleko od niezbyt ruchliwej drogi i koty nareszcie
            mają swoich ludzi, którzy naprawdę mają podejście do kotów (dość powiedzieć, że
            czarnulek już pod 2 dniach dał się wziąć bez problemu na ręce) i nieba chcą im
            przychylić.

            Teraz, byle do wiosny (bo wtedy zapewne następne koty do rozdania się pojawią)...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka