kotapsota
05.01.09, 21:33
Dzień dobry.
Mieszkam z dwoma kotami. Kot uznaje tylko świeże mięsko i chrupki, a
koteczka-saszetki i puszki i chrupki.
No i teraz taki problem-jak rozpocznę puszkę, to owszem koteczka zjada, ile
wlezie, ale już drugi raz nie chce tknąć tego jedzonka, mimo,że stoi w lodówce
pół dnia lub cały dzień i ładnie pachnie [po pojemu, bo według jej czarnego
nochalka-chyba nie, skoro nie je].
Jak daję saszetkę-to pal licho-zostaje tam trochę, trudno-idzie na
zmarnowanie. ale w puszce zostaje jeszcze połowa

.
Jak myślicie-czy można tym dokarmiać ptaszki zimą?
Pozdrawiam
Joanna z Misiami