Kot gumożerca. Ratunku!

08.01.09, 14:27
Kot był przez Święta sam w domu, doglądany przez znajomą. Po
powrocie odkryliśmy z pewnym niepokojem, że pogryzł gumę (a w
zasadzie taką piankę, z jakiej robi się karimaty) z ekspandera. No
ale nic, mały kawałek się znalazł, jakoś nikt nie pomyślał, że kot
mógł zjeść resztę, Kot wesół, głodny, wszystko ok. 10 (!!!) dni
póżniej, hyc!, trzy wielkie kawały gumy wyrzygane. Trwoga wielka,
tożto azbestowy żołądek, ale co robić? Kot dalej wesoły, kupę robi,
zjada, bawić się chce. Przedwczoraj, chlup!, następny kawałek
gumy... Daje to już prawie cały zjedzony obiekt, ale wczoraj kot
znowu zwymiotował (samo jedzenie, ale może starał się wyrzygać i
resztę gumy?) i zaczynamy się naprawdę, naprawdę martwić.
Oczywiście, gdyby zaraz po przyjeździe przyszło mi do głowy, że kot
to zeżarł, nie mogłabym spać i pewnie już dawno poszlibyśmy do weta.
Dowiedziałam się dopiero, jak już dużą część zwrócił, prawdę mówiąć
myślałam, że to już wszystko i dziękowałam Bogu, że nie padł od
tego, ale co robić teraz? Skąd ma wiedzieć, czy coś tam jeszcze ma w
tym swoim pancernym żołądku? Weterynarz? Operacja???!!! Jeśli
jeszcze cokolwiek zostało, to raczej nieduży kawałek. Czekać aż
jakoś wyjdzie? Pomóżcie proszę....
    • annb Re: Kot gumożerca. Ratunku! 08.01.09, 14:55
      na rtg nie wyjdzie
      ja bym mu podala 5cm3 pasty na odklaczanie
    • eudajmonia Re: Kot gumożerca. Ratunku! 08.01.09, 16:42
      Kurcze, właśnie znowu wymiotował. Nic nie wyszło...
      • paulina.galli Re: Kot gumożerca. Ratunku! 08.01.09, 18:25
        jesli wymiotuje to ja bym poszla z nim do weta. Bo moze to wcale nie od tej gumy
        tylko cos sie dzieje a akurat zbiegło sie to ze zjedzeniem jej. (moze zeżarł cos
        jeszcze?sad)
        • nowahania Re: Kot gumożerca. Ratunku! 08.01.09, 18:40
          Moja kocica szaleje ze gumkami "recepturkami", potrafi przegryźć gumkę i zjeść
          kawałek, potem odnajduję kawałki sterczące z kociej kupy .... Nigdy nie
          wymiotowała, może jednak należałoby odwiedzić weta.
          • eudajmonia Re: Kot gumożerca. Ratunku! 09.01.09, 14:19
            Uch, sterczące z kupy?!
            No nic, dzwoniłam do weta, powiedział, że nie ma się jeszcze (?) co
            martwić, że koty nie takie rzeczy miewają w żołądkach i żyją. Trzeba
            poczekać, bo albo wyrzyga, albo ma po prostu podrażniony żołądek. No i
            oczywiście gdyby przestał jeść, załatwiać się itd.
            Prawdę mówiąc jakoś mnie to nie ukoiło. Daję mu też odkłaczacze, ale
            nie wiem, czy to coś pomoże. sad
            • salma75 Re: Kot gumożerca. Ratunku! 10.01.09, 15:34
              eudajmonia napisała:

              [...]powiedział, że nie ma się jeszcze (?) co
              > martwić, że koty nie takie rzeczy miewają w żołądkach i żyją. [...]

              Idź kochana do innego weta. Koty mniejsze rzeczy zjadają, a potem umierają w
              cierpieniu...Do zbyt długo w brzusiu kota zalega.
              • eudajmonia Re: Kot gumożerca. Ratunku! 10.01.09, 20:52
                No ale czy to znaczy, że trzeba będzie go operować? No bo jak mu to
                wyjąć? Od ponad doby nie wymiotował...
                • salma75 Re: Kot gumożerca. Ratunku! 10.01.09, 22:21
                  No to może już poszło wszystko co pójść miało?
                  Kupę obejrzyj jak zrobi - przez woreczek na części pierwsze ją rozłóż.
    • anmar123 Re: Kot gumożerca. Ratunku! 13.01.09, 17:25
      Koty gryzą gumę bo brakuje im prawdziwego jedzenia czyli mięska ze ścięgnami. To jedzą w naturze. Gryząc ścięgna oczyszczają sobie zęby z kamienia i innych naleciałości. Jeśli tego nie mają, to ich organizm domaga się czegoś w zastępstwie. A potem skutki są takie jakie są. Dawajcie kotom jedzącym karmy z saszetek coś na czyszczenie zębów.
      • salma75 Re: Kot gumożerca. Ratunku! 13.01.09, 17:30
        Moje koty dostają wołowinę. Ze ścięgnami, zawsze muszą się troszkę namęczyć nim
        pogryzą. Żadnej gumce nie przepuszczą. Wielokrotnie z pyska wyrywałam im
        gumeczki. Jakoś nie przekonuje mnie Twoje wytłumaczenie... Może masz jakąs radę
        czym karmić kota, który...papier wsuwa? wink. Taki śmieciarz z niego wink.
        • anmar123 Re: Kot gumożerca. Ratunku! 13.01.09, 19:46
          Nie dam żadnej rady na żarcie papieru. Teraz tylko czasami dokarmiam psy i koty u znajomego rolnika. Koty są dzikie, że nie dadzą do siebie podejść i się pogłaskać. Ale są śliczne: dwa rudzielce, jeden trikolor i dwa burasy.
          Swoją kotkę miałem półtora roku. Wziąłem ją, gdy był już widoczny guz. Wtedy zacząłem trochę pisać na tym forum. Po odejściu Kici za Tęczowy Most nie mogłem się przemóc, żeby tu zajrzeć. Ale od Nowego roku jakoś zacząłem sobie Was podczytywać.
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,455164,2,4.html
    • foamclene Re: Kot gumożerca. Ratunku! 10.02.09, 12:14
      cos co nie przejdzie przez przewod pokarmowy
      przynajmnije u mojego pochlaniacza roznosci zostaje wymiotowne po ok
      trzech tygodniach

      sa to zwykle gunki polacznone z tkanina (tekstylne elastyczne gumki
      do wlosow sporych romiarow)
      najwieksze nawet (caly balonik nie nadmuchany oczywiscie) zostal
      zjedzony i wydalony w "tradycyjny" sposob bez problemu
      jesli chodzi jednak o te tekstylne zwykle wracaja druga strona

      jak zauwaze ze cos zginelo zaczynma kota obsewowac i poza trawka do
      skubania podaje bezopet

Inne wątki na temat:
Pełna wersja